Warsaw Wars
22 lutego 2007 – 12:31
Źródło: Gazeta.
Dawno temu, w odległej galaktyce, dwóch imperatorów (zgadnijcie jakie zwierzątka przypominają) postanowiło zająć pewne miasto… Takim wstępem mogłaby zaczynać się gra “Uratuj Warszawę od nalotu komisarzy” stworzona przez Społeczny Komitet Obrony Samorządności.
Zasady są proste: gracz, pod postacią syrenki, strzela balonami do nadlatujących nad miasto Lordów Vaderów. Jeżeli któregoś nie uda się zestrzelić - spada niszcząc jeden z widocznych w tle budynków. Jeżeli spudłujemy zbyt wiele razy z Warszawy pozostają zgliszcza, nad którymi unoszą się, nomen omen, dwie kaczki - imperatorki a graczowi pozostaje podpisanie prawdziwego apelu o niewprowadzanie komisarza do stolicy.
Grę można znaleźć tutaj, na stronie akcji obywatelskiej SKOS -u “Wolna Warszawa“. I chyba tylko taka zabawa nam pozostała, bo mimo że “(…) nasz protest przeciwko komisarzowi PiS podpisało już tysiąc internautów. A na mieście apel poparło już ponad trzy tysiące warszawiaków(…)” - jak zapewnia Maciej Wiewiór, jeden z pomysłodawców akcji, to wojewody raczej podobne apele nie wzruszą i Warszawa komisarza będzie miała… i będziemy mogli sobie postrzelać… balonikami…
9 odpowiedzi na “Warsaw Wars”
Komisarze są wytworem bolszewickim. Dlatego nie ma się co dziwić, że bolszewickie (dokładnie kato-bolszewickie) partie typu PIS, stosują ten system rządów. Mnie jednak dzisiaj poruszyła sprawa arcybiskupa Dziwisza i jego rzekomego ochraniania pedofili w łonie kościoła katolickiego. Choć tego procesowo nie udowodniono, wiele jednak przesłanek wskazuje, że najwyższe władze KK próbowały tuszować ekscesy swoich podwładnych i to nie tylko seksualne, ale i przekręty gospodarcze, a nawet najzwyklejsze okradanie wiernych oraz pomiatanie nimi. Wielu ludzi, nawet tych związanych z Kościołem, dziwiło się, że Watykan tak późno reagował na praktyki pedofilskie i molestowanie. Tymczasem we wszystkich dziedzinach władze kościoła stosują taktykę zaprzeczania albo niezauważania problemów. Dlatego dopiero teraz (zwłaszcza w naszym kraju) wychodzą bardzo nieprzyjemne fakty związne z pontyfikatem JP II. Zastanawia minie tylko, czy w tej sprawie z Dziwisza nie robi się kozła ofiarnego, aby odciążyć jego byłego szefa od zarzutu ukrywania niecnych praktyk, a przynajmniej od grzechu obojętności wobec tego zjawiska. Niejako przy okazji wychodzi też mentalność władz kościoła w naszym kraju. Jakakolwiek krytyka - nawet ta życzliwa, traktowana jest jako atak “określonych sił” na kościół, który ma 2000 lat w związku z tym nie musi słuchać swoich wiernych. Wobec takiej postawy nie dziwi mnie to, że znaczna część kleru poparła w poprzednich wyborach PIS z jego hasłami bezkarności dla kleru w celu “zachowania chrześcijańskiego charakteru Polski”. I tak degenerat Rydzyk, za czasów rządów JPII znanego piewcy ekumenizmu i tolerancji, mógł prowadzić swoje radio, w którym głoszono poglądy całkowicie odmienne od oficjalnej linii kościoła. Czy to nie była i dalej nie jest hipokryzja kościoła? A może rozdwojenie jaźni?
Generał Electric dnia 22 luty 2007
Gra jest dobra mozeszkoda, że mieszkańcy innych miast nie mogą się podpisywać. Co do komisarzy to nie sądzę, żeby to był wynalazek partii Lenina pod tą lub inną nazwą pojawiali się oni w pozostałych epokach.
Piotr dnia 22 luty 2007
TAK ….teraz Komisarzu a za rok Towarzyszu…
S.E.R dnia 22 luty 2007
Ta gra dawno osiągnęła dno, aktualnie zmierza w stronę Australii.
Warmonger dnia 22 luty 2007
Widzieliscie ta aukcje… oj sie porobilo w tym panstwie;);)
Wojtus z popielnika;) dnia 22 luty 2007
Komisaryczna bolszewia to stara prawicowa tradycja. Konserwatywna Thatcher w ogóle zniosła w 1986 Radę Wielkiego Londynu, bo miała w niej większość Patria Pracy.
http://hardkor.wordpress.com/2007/02/22/co-chrzescijanie-robia-dzieciom/
Łysakowski dnia 22 luty 2007
ja tam nie z Wawy,ale się podpisałem…coż

najbardziej mi się podoba motyw obwych teczek w rękach złowrogich najeźdźców
Kieru dnia 22 luty 2007
Ogladaliscie wczoraj wywiad z Beria (Ziobro)? Szczyt hipokryzji. Najpierw odnosnie HGW twierdzil, ze prawo jest prawem i nie ma miejsca na odstepstwo. Potem okazalo sie ze Kaczynski zlamal prawo, bo prezydent moze tylko zdecydowac czy odtajnic raport. Tymczasem Kaczynski dokonal w nim zmian w zwiazku z czym zlamal prawo. Ziobro zaczal sie motac i po chwili znalazl wytlumaczenie - zgodnie z konstytucja prezydent dba o bezpieczenstwo kraju, wiec mial prawo zlamac ustawe, bo to prawo daje mu konstytucja. Moze ktos znalezc ten wywiad (przed losskotem lecial) i dac go na YouTube!
dedek dnia 23 luty 2007
Witam,
Gwoli ścisłości, pod apelem mogą wpisywać się nie tylko mieszkańcy stolicy, co zaznaczyliśmy na stronie głównej.
GW w wersji elektronicznej przekręciła moje nazwisko no ale…
Pomóżcie nam i ze strony „do pobrania” zaciągnijcie blankiet do zbierania podpisów!
Pozdrawiam.
Maciej Wewiór dnia 23 luty 2007