Bo to komunistyczny las jest
22 lutego 2007 – 07:26
Źródło: Dziennik
Minister środowiska Jan Szyszko, niczym za najlepszych dni PRL przesunął drogę (i to nie byle jaką – obwodnicę Warszawy) w innej miejsce, gdyż pierwotnie miała przebiegać w pobliżu jego domu. Minister mieszka w Wesołej, położonej najbardziej na wschód dzielnicy Warszawy. Tam się urodził, tam ma dom, tam też jego żona jest radną. Według planów drogowców przez teren Wesołej ma przechodzić Wschodnia Obwodnica Warszawy. Plany istnieją od kilkunastu lat, lecz minister stwierdził, że będzie przebiegała inaczej. Trasa “narysowana palcem” przez ministra nie tylko łamie wszystkie uchwały o zagospodarowaniu przestrzennym i będzie droższa (bo dłuższa o kilkanaście kilometrów niż uprzednio planowana) to jeszcze do jej budowy trzeba będzie wyciąć około 50 ha lasu. Decyzja ministra jest tak zaskakująca, że przeciw niej protestuje nawet już “odzyskana” mazowiecka Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).
20 odpowiedzi na “Bo to komunistyczny las jest”
Zupełny brka wyobraźni. Mogliby ją podprowadzić pod pałac prezydencki i zainstalować podgrzewaną nawierzchnię.
Warmonger dnia 22 luty 2007
ale trasy przechodzącej przez rospudę nie mógł zmienić ani o jotę bo akurat tam nie mieszka ani on ani żona radna
FROG dnia 22 luty 2007
no to trzeba będzie zmienić tą GDDKiA…
Łukasz dnia 22 luty 2007
to jednask można przesunąc trase obwodnicy ,bo w przypadku doliny Rospudy pan minister przekonywał nas że jest to niemozliwe. temu panu mówimy dowidzenia. Mam pomysł podarujmy panu ministrowi troche atrakcyjnych terenów w dolinie Rozpudy w ten sposób napewno trasa drogi ja ominie
Sławomir dnia 22 luty 2007
to jednak można przesunąc trasę obwodnicy ,bo w przypadku Doliny Rozpudy pan minister przekonywał nas że jest to niemożliwe. Temu panu mówimy dowidzenia. Mam pomysł podarujmy panu ministrowi troche atrakcyjnych terenów w Dolinie Rozpudy w ten sposób napewno trasa drogi ja ominie
Sławomir dnia 22 luty 2007
No przecież Pan minister broni SWOJEGO środowiska
, co się czepiacie.
Marek dnia 22 luty 2007
Tanie Państwo:
http://wiadomosci.onet.pl/1490946,11,item.html
Marek dnia 22 luty 2007
Żadnego przesuwania w kwestii Rozpudy… nie mówi się, że owo przesunięcie nic by nie zmieniło bo również by przechodziło przez Rozpudę i to w najbardziej atrakcyjnym miejscu… Ekonielodzy nie chcą przesuwać obwodnicy… oni grają na to aby ta obwodnica W OGÓLE nie powstała…
Rzecz w tym, że samochód który jedzie szybko i z równomierną prędkością mniej szkodzi środowisku ponieważ po pierwsze nie zatrzymując się co chwila i ruszając, nie hamując co chwila i przyspieszając spala znacznie mniej paliwa… a poruszając się z większą prędkością nie smrodzi w jednym miejscu powodując kumulację spalin i powstanie trującej chmury smogu… spaliny są bardziej rozrzedzone i przyrodzie łatwiej je oczyścić…
Ekonielodzy nie powstrzymają ruchu samochodowego, a tylko to zapobiegłoby degradacji środowiska.
Najlepsze co można zrobić dla środowiska to:
1) wyznaczyć obwodnice wokół wszystkich dużych miast…
2) wyznaczyć autostrady zapewniające swobodny transport po całym terytorium Wolski
3) wpisać do konstytucji, że więcej autostrad i obwodnic nie budujemy, ulepszamy, poszerzamy jedynie już istniejące
4) prowadzić restrykcyjną politykę dotyczącą minimalizacji emisji spalin oraz hałasu
5) wyznaczyć gigantyczne nagrody dla instytutów naukowych, które opracują technologie transportu przyjazne środowisku
iks dnia 22 luty 2007
Ale tu już nie chodzi o Wesołą, czy Rospudę, ale o ministra OCHRONY środowiska, który lekką ręką po raz kolejny oddaje pod topór kilkadziesiąt tysięcy drzew! Rozumiem, gdyby te projekty forsował minister infrastruktury, czy inny odpowiedzialny za drogi, czy rozwój regionów, ale minister OCHRONY środowiska nie powinien być pierwszym rębaczem czwartej RP.
Marco dnia 22 luty 2007
“iks” - z tego twojego wywodu zrozumiałem, że np. powinniśmy znieść wszelkie ograniczenia w miastach a zwłaszcza światła, a wtedy płynny ruch samochodowy sprawi, że nasze miasta staną się bardziej przyjazne dla przyrody i człowieka…
Generał Electric dnia 22 luty 2007
Jan “Wesoła” Szyszko - pierwszy drwal IV RP
Khamul dnia 22 luty 2007
nie używać mi tu sofizmatów…
przecież wiadomo, że w mieście nie możemy znieść świateł, bo tam drogi często się krzyżują i to właśnie światła zapobiegają korkom i karambolom…
tymczasem obwodnica to prosta droga, po której można swobodnie jechać
iks dnia 22 luty 2007
A może żona go zbeształa, że jest ministrem, a obwodnicę im pod domem prowadzą? Co tam las, gdy małżeństwo trzeba ratować!
prixus dnia 22 luty 2007
szyszko nadaje się na ministra środowiska jak Hannibal Lecter na przewodniczącego związku wegetarian.
Kosiarz dnia 22 luty 2007
Drzewa w dolinie Rozpudy to kwestia o tyle ważna, że UE nam dopieprzy kary wielkie finansowe, nie mówiąc już o tym, że się do tej autostrady nie dołoży. Krótko mówiąc urzędnicy są niekompetentni. Moim zdaniem minister Szyszko powinien wylecieć na zbity pysk z wilczym biletem do poważnej pracy gdziekolwiek. Tak by się stało w każdym normalnym uczciwym państwie. Jak czytam o wyczynach tych urzędników to dochodzę do wniosku, że demokracja nie jest dobra dla Polski. Po prostu my Polacy jesteśmy na nią za głupi. Może i byłoby dla nas zdrowiej, gdyby Bracia byli jak Putin, ale nie są … to tylko małe, zawistne, niekompetentne, kłamliwe i małostkowe pokraki z kompleksem Napoleona.
Może by wreszcie się ludzie wzięli za myślenie darowali sobie bycie mesjaszem narodów i zaczęli myśleć jak członkowie demokratycznego państwa, to znaczy perspektywicznie, ale nie bo państwo ma nam wszystkim dawać ulgi, zapomogi i becikowe.
pedro dnia 22 luty 2007
Po prostu Szyszko urwał się z choinki i już tak został, a ludziska się czepiają. Trochę wyrozumiałości dla ułomnych bliźnich proszę
to może wróci skąd przyszedł?
Janko Walski dnia 22 luty 2007
A gdyby pan minister mieszkal w Rospudzie
i chcieli by tam wybudowac trase..
To sami widzicie jakie bylo by zamieszanie i nie mowcie, ze nie mieszkacie w Robudzie, bo w kazdej chwlili zamieszkac mozecie (sprawdzic czy nie ksiadz)..
Gregor dnia 23 luty 2007
…i zamienić na ‘z pewnością’

lalala…
…jasna, długa, prosta,…
Kwaczór dnia 23 luty 2007
@khamul: twoja wypowiedź trafiła na mój opis gadu, gdzie stała się natchnieniem dla kumpla, który popełnił: http://kurde.pl/gfx/1/1drwal4rp.jpg
:-]
g dnia 26 luty 2007
a pamiętacie Dobrowolskiego w “Poszukiwana poszukiwany”?
“-a co to są te?
-to spółdzielcze punktowce”
seboc dnia 3 marca 2007