Zero rozumu

23 stycznia 2007 – 11:41

Źródło:

Liga Polskich Rodzin kontynuuje swoją krucjatę moralną. Tym razem zaatakowała na froncie narkomanii. Najnowszym pomysłem na walkę z zepsuciem młodzieży okazał się zakaz używania symbolu liścia marihuany. Zielony liść ma zniknąć z koszulek, kubków czy przypinek. Jak mówi autor pomysłu Przemysław Andrejuk, “Główny nacisk w naszej propozycji będzie położony na problem rozpowszechniania narkokultury wśród młodzieży.” Chyba szykuje się kolejna fala mody wśród młodzieży - liść marihuany z podpisem “LPR - Love Peace Rock’nRoll”. Panu Przemysławowi życzymy zmiany dealera, a sami bierzemy się do produkcji gadżetów.

  1. 54 odpowiedzi na “Zero rozumu”

  2. Niema to jak nowe pomysly LPR-u. Na pewno narkotyki znikna jak zniknie ich symbol. BLEHEHEHEHE!!!
    Jak by to powiedzial pan posel Kurewski: LPR-PRL

    Kostek dnia 23 styczeń 2007

  3. Niema to jak nowe pomysly LPR-u. Na pewno narkotyki znikna jak zniknie ich symbol. BLEHEHEHEHE!!!
    Jak by to powiedzial pan posel Kurski: LPR-PRL

    Kostek dnia 23 styczeń 2007

  4. Super pomysł ! Oczywiście nie ten nieprzemyślany Przemysława, ale nowe gadżety z listkiem i nową, pełną nazwą LPR. Natychmiast kupię takie t-shirt’y !

    Jarema dnia 23 styczeń 2007

  5. Jeśli ten projekt przejdzie (choc mam nadzieje ze nie) to na zlosc wszystkim dewota i popapranca z LPR sprawie sobie koszulke z ziolem:)

    devil dnia 23 styczeń 2007

  6. Kolejny znakomity pomysl. Przeciez to walka z wiatrakami. Zakazanie używania symbolu “marychy” nie zlikwiduje problemu, wrecz przeciwnie. Zakazany owoc lepiej smakuje. Panie Andrejuk chyba berecik tamuje panu doplyw krwi do mozgu.

    ugaczaka dnia 23 styczeń 2007

  7. :D nie no w pyte, zgadzam sie całkowicie z przedmowcami ;> LPR-luxusowe posłowskie rajtuzy ^^, a przeciez ich zakazy jeszcze bardzije zmobilizuja młodych do produkcjo pronarkotykowych gadżetów :D ale BEZMOZGOWIE

    weronixa dnia 23 styczeń 2007

  8. Najgorzej ze ten gamon jest w sejmie dzieki 7000 podobnych mu debili.

    Sekal dnia 23 styczeń 2007

  9. Love Pis Rock’n'Roll powinno byc

    opel dnia 23 styczeń 2007

  10. Jeżeli ten facet leczy tak ludzi jak gada głupoty to współczuję jego pacjentom.

    ))) dnia 23 styczeń 2007

  11. Czekam na kubek z takim logo, mam już Romana Edukatora - przyda się do kolekcji.

    kapust dnia 23 styczeń 2007

  12. Ciekawe czy zakaz noszenia moherowych beretów przyczynił by się do zaniku bigoterii i fundamentalizmu w polsce?

    K.K.K dnia 23 styczeń 2007

  13. Zgadzam się z stwierdzeniem, że to w niczym nie pomoże lepiej ci panowie mogliby wyłożyć pieniądze na działania MONARU ale przecież tego nie zrobią, gdyż tam kierownikiem był Kotański a on miał odrębne zdanie w niektórych sprawach a ci ultramontanie o tym nie zapominają.

    Z drugiej strony nie dziwię się temu wszystkiemu teraz akurat jestem w trakcie tłumaczenia fragmentu książki Rajiva Chandrasekarana na temat działalności CPA w Iraku jota w jotę to samo co się obecnie dzieje w Polsce, które umeiszczę na swoim blogu. Nie wiem czy autorzy tej strony pozwolą ale jak skończę tłumaczenie to postaram się umieścić w komentarzach pod którymś z artykułów. W końcu obecne świetlane wzory PISU LPR i Samoobrony to jest wielki brat zza oceanu George Bush i jego partia repyublikańska tak samo niekompetentni jak Kaczyńscy

    Piotr dnia 23 styczeń 2007

  14. Kononowicz reinkarnacja.
    Zabronić wszystkiego i nic nie będzie.

    sprocket dnia 23 styczeń 2007

  15. Moim zdaniem to akurat dobry pomysł. Nie jestem zwolennikiem polityków, ale to najzwyklejszy zakaz propagowania narkotyków. Chyba, że fajny jest widok naćpanych gówniarzy włóczących się po ulicach i zaczepiających ludzi…

    ano dnia 23 styczeń 2007

  16. W szkole gdzie pracuję gdy wychodziłem miało miejsce referendum w sprawie przystąpienia do strajku ostrzegawczego, który ma trwać jeden dzień, organizowanego przez ZNP. Głosowałem za strajkiem co prawda nie sądzę, żeby sie on udał, gdyż panowie ZNP przegapili najwłaściwszą porę, gdy trwały strajki uczniowskie we wrześniu wtedy mieliby większą siłę przebicia a teraz rozgromią ich szybko. Ale w końcu trzeba pokazać Giertychowi i PISowi, że są granice.

    Piotr dnia 23 styczeń 2007

  17. Jesli taki zakaz wejdzie w zycie to przysiegam, ze kupie cala mase rzeczy na ktorych bedzie maryszka. Dla mnie, mojego fajnego meza i ekstremalnie nieletnich dzieci. To tyle. A mzoe nawet wczesniej kupie jak mnie szlag trafi z powodu tego glupiego rzadu.

    mariajuana dnia 23 styczeń 2007

  18. Cóż - koleś wchodzi w 4 dekadę życia i padł ofiarą smugi cienia. A ja zamawiam w Spieprzajdziadu garść nowych gadżetów z ziołem

    Agrest dnia 23 styczeń 2007

  19. Mam nadzieję, że gadżety z ziołemj będą gotowe jak najszybciej…
    A ja manifestuję swoje poglądy dotyczące prawa do używania środków psychoaktywnych w sposób względnie niewinny: własnego projektu koszulka z ozdobnym napisem “Mój umysł nalezy do mnie”. :)

    zewsząd i znikąd dnia 23 styczeń 2007

  20. taki zabieg z cala pewnoscia wplynie na gwaltowny spadek ilosci narkomanow.. z pewnoscia… :)

    Gregor dnia 23 styczeń 2007

  21. moim zdaniem trzeba ten pomysl wyeksportowac.
    zgnily zachod czeka na rozwiazanie problemu narkomanii :)

    czuwaj, i co z tymi koszulkami LPR?

    drd dnia 23 styczeń 2007

  22. Liga Populistycznych Radykałów. Tak, tak, to do nich pasuje. A propos - A kto Romka bił w dzieciństwie po głowie?? Dlaczego on ma tak dużo głupich pomysłów??

    Flogiston dnia 23 styczeń 2007

  23. Ludzie Przeciwko Rozumowi.

    Tomek dnia 23 styczeń 2007

  24. A ja jestem za. Mimo wszystko jest to symbol związany ze srodkami psychoaktywnymi i narkomanią. I myślę, że równie dobrze może ktoś stwierdzić, że zakaz propagowania swastyki nie zmniejszy ilości neonazistów. A jednak jest to symbol zakazany… Proszę portal o wycofanie się z pomysłu produkcji marihuanowych gadżetów. Za bardzo Was cenię, żebym mógł uwierzyć, że pójdziecie tą ścieżką…. Niestety, trwa dzisiaj kampania reklamowa wszelkich używek… Dzieciaki się gubią. I zbyt często wpadają w bagno, z którego nie potrafią wyjść.
    Oczywiście, nie twierdzę, że pomysł da efekty. Wychowanie polega na pokazywaniu, które drogi są bezpieczne, a na których czyha zagrożenie. I na przygotowaniu dziecka do walki z tymi zagrożeniami.
    Pmysł LPR, nawet jeśli nietrafiony, jest małym kroczkiem do odebrania świadomości “dobrego ćpania” [jak mówią o tym uczniowie].
    Pozdrawiam autorów i czytelników portalu!

    Belfer dnia 23 styczeń 2007

  25. przynajmniej nikt mu nie zarzuci, że nic nie robił

    Łukasz dnia 23 styczeń 2007

  26. A może by tak redakcja “Spieprzaj Dziadu” przeprosiła wszystkich, których zachęciła dwa miesiące temu do głosowania na bufetową?

    Partyzant dnia 23 styczeń 2007

  27. Partyzant,Ty się najpierw zastanów a potem pisz.Ja od czasu do czasu pluję w lustro,bo olałem II-gą turę wyborów prezydenckich.I teraz mam za swoje…a można było wybrać mniejsze zło.

    qadam dnia 23 styczeń 2007

  28. Czy musicie się nad Gronkiewicz tak pastwić z tym przezwiskiem? To jest kompetentna kobieta, a wy z niej robicie jakąś kuchtę… Ach tak, zapomniałam, kobieta nigdy nie będzie kompetentna… w tej kulturze warunkiem kompetencji jest posiadanie fiuta.

    zewsząd i znikąd dnia 23 styczeń 2007

  29. qadam: To pewnie jeszcze moja wina, że ani jej ani żadnemu doradcy nie chciało się przeczytać przepisów (uchwalonych zresztą także przez PO)?! A może moja wina, że bufetowa zmienia wersję obrony co kilka godzin? Kiedy ona chyba najbardziej w kraju powinna była uważać - dwa miesiące temu sam tu pisałem, że kaczory spróbują ją pod byle pozorem posunąć z urzędu a ona sama im dała super powód, taki że jeszcze będą udawać, że “nie chcą ale muszą”!

    zz: mówię “kaczory”, “krzywousty”, będę też mówił “bufetowa”. O jej kompetencjach dobrze świadczą obecne wydarzenia, przecież to ona się przechwala, że jest profesorem prawa.

    Partyzant dnia 23 styczeń 2007

  30. LPR - lepiej pomóż romanowi

    mag dnia 23 styczeń 2007

  31. To, że w sejmie ktoś o tym pomyślał w ogóle to sukces i dobrą drogą było by uświadamianie rodzicom, którzy swoim 11-15 latkom kupują nawet ciuchy z listkami i tym samym stają się nieświadomie pośmiewiskiem dla swojego dziecka.
    LPR niestety nie ma zamiaru “maczać palców” w sprawie i jak zwykle z uporem tępego maniaka wystawia czysty zakaz i dupa. A mogło by być naprawdę dobrze.

    dziarski_chank dnia 23 styczeń 2007

  32. Potem zdelegalizują liść kasztanowce, bo nawet podobny :)

    ragnarokk dnia 23 styczeń 2007

  33. “zmiany dealera” XD

    A co do pomysłu - idea niby słuszna, ale sposób… równie dobrze można malować Murzynów na biało.

    Warmonger dnia 23 styczeń 2007

  34. Partyzant:podobnie jak Ty jestem legalistą,zasada dura lex sed lex jest mi znana.Istnieje jednak inna,niemniej ważna zasada,mówiąca o proporcjonalności skutku do przyczyny.W tym przypadku nieistotne z punktu widzenia wypełniania mandatu uchybienie karane byłoby najcięższą z możliwych kar…Jako męska szowinistyczna świnia przyznaję,że ksywa Bufetowa wyraźnie sprawia mi radość i w pelni oddaje walory Pani Hani!Co w niczym nie przeszkadza bronić mi jej w tej,konkretnej sprawie.
    Pozdrawiam

    qadam dnia 23 styczeń 2007

  35. qadam: Nie można się z tym zgodzić - konsekwencje niedostarczenia oświadczenia majątkowego są jakie są dlatego właśnie, że łagodniejsze się nie sprawdzały, niektórzy podobno wręcz woleli zrezygnować z diet (to wtedy groziło) niż złożyć oświadczenia.

    Za to rzygać mi się chce jak widzę krokodyle łzy polityków, że konsekwencje są za ostre, że przepisy nieścisłe chociaż zostało to wprowadzone nie tak jak starają się sugerować razem z blokowaniem list tylko w lipcu 2005 niemal jednogłośnie (4 głosy przeciw). Za ostre jest dopiero teraz jak “biją naszych”, tak?

    Co do samej bufetowej - może bym jej nawet żałował gdyby tydzień temu powiedziała po prostu “spieprzyłam sprawę, przepraszam”. Ale nie, ona wymyśla coraz głupsze wykręty, raz że to tylko jeden dzień, drugi raz, że mąż nie prowadzi działalności w Warszawie (to by znaczyło, że oświadczenie, które złożyła jest niezgodne z prawdą? kodeks karny się kłania), kiedy indziej, że to wina urzędnika zostawionego podstępnie przez kaczory jakby “profesor prawa” nie wiedziała, że ten obowiązek dotyczy osoby a nie urzędu!

    Na szczęście dwa miesiące temu nie dałem się namówić na głosowanie na bufetową (skreśliłem i ją, i krzywoustego) i nie żałuję swojej decyzji.

    Partyzant dnia 23 styczeń 2007

  36. właśnie się dowiedziałem, że zmarł Kapuściński;

    wobec tego, jacy ludzie nam teraz panują, jest to dla mnie podwójnie bolesne :(

    mamkalosze dnia 23 styczeń 2007

  37. No cóż. Widać chęć być w mediach jest tak wielka, że pierdolą coraz większe głupoty. Nie wiem tylko czemu oni nie rozumieją, że to już nikogo nie bawi.

    Szatan dnia 23 styczeń 2007

  38. qadam: jeszcze jedna uwaga. Jeśli chcę wziąć udział w przetargu o zamówienie publiczne, gdy termin składania ofert upływa dnia X o 12:00 to nawet o 12:05 nikt mojej oferty nie przyjmie. Nie ma wnikania czy może była najkorzystniejsza właśnie, czy jest to “drobne uchybienie” czy nie, czy spóźnienie było z mojej winy czy nie - jeśli nie ma oferty o 12:00 to nie będzie jej wcale.

    Dlaczego więc nie mają podobne regulacje obowiązywać w tym przypadku?

    Partyzant dnia 23 styczeń 2007

  39. Polecam lekture oświadczenia majątkowego tego Pana. “Składniki mienia ruchomego o wartości powyżej 10000 zł (…)”

    “Opel Astra II 1.6 cc, 2004 r. - współwłasność z rodzicami (…)”

    Sqeeze dnia 24 styczeń 2007

  40. Belfer, jest pewna roznica miedzy swastyka a lisciem zielska. Jesli sam stwierdzasz,ze nic to nie da to po co regulowac kazda sfere zycia kretynskimi przepisami?

    mariajuana dnia 24 styczeń 2007

  41. ” Niestety, trwa dzisiaj kampania reklamowa wszelkich używek… Dzieciaki się gubią. I zbyt często wpadają w bagno, z którego nie potrafią wyjść.” — ale od edukowania dzieci są rodzice a nie ulica (tudziez ludzie o pogladach faszystowskich). Myslisz ze jak nie beda widziec symbolu marihuany na koszulkach to nie zapala sobie pozostawione same sobie w bramie?

    Kolejna idiotyczna krucjata LPR, polowanie na czarownice, problem ktory absorbuje umysly poslow, a nic nie zmieni oprocz fali buntow i smiesznosci. W mlodosci nie nosilem tego symbolu ale manifestowalem sie noszac inne rzeczy-po to zeby sie identyfikowac z jakas grupa, tak jak robi to 90% nastolatkow.
    Takie zakazy mozna mnozyc, zakaz noszenia bluz z kapturem (bo zlodzieje samochodow), zakaz noszenia czarnych kurtek (bo szatanisci), zakaz noszenia dziwnych fryzur (bo wywrotowcy i anarchisci), zakaz bycia czarnym (bo nosiciel AIDS), zakaz bycia innowierca (bo tak), zakaz bycia homoseksualista (bo bog sie pogniewa). Brawo, brawo, doskonale! Pozwalajac na maly absurd, otwieramy droge wiekszym absurdom- a LPR szansy nie zmarnuje.

    LaHorrores dnia 24 styczeń 2007

  42. Beznadziejny pomysł.Nie mają innych zmartwień.Wydaje mi się że problem powinno się rozwiązywać u jego źródeł.Zielony listek noszą kretyni i pozerzy,przeca to dla policjanta(vel mędy) jak neon, świecący jasno: ZREWIDUJ MNIE.Ja nie noszę takiego znaczka.Najciemniej pod latarnią:)

    Leny13 dnia 24 styczeń 2007

  43. A ja zgadzam się z Belfrem i z ano. I, koniec końców, bodaj pierwszy raz w życiu z LPRem. Przynajmniej jeśli chodzi o ideę, bo wykonanie jak zwykle od dupy strony.

    Apeluję do wszystkich czytających o opamiętanie się z szału bezmyślnego negowania wszystkiego jak leci. Ogromnie apeluję do ekipu portalu o niepodejmowanie produkcji gadżetów z gandzią.

    Kochani, od początku jesteście moją odskocznią od tej polskiej paranoicznej rzeczywistości, i dajecie mi nadzieję, że jest w tym kraju chociaż garstka ludzi, która nie dała się zwariować. Ale w momencie gdy włączycie się w akcję propagowania narkotyków, jesteście dla mnie skreśleni.

    Odpowiadając wszystkim podnoszącym ten argument - czy brak na ulicach wszędobylskiego listka sprawi, że ci co będą chcieli nie znajdą dilera i nie zapalą? Oczywiście, że nie.

    Natomiast zmieni się to, że zwłaszcza najmłodsza młodzież nie będzie od początku OSWAJANA z symboliką środków odurzających. Zainteresowani nie stracą zainteresowania, ale im mniej będzie publicznego przyzwilenia w mediach i na ulicach, tym w dalszej perspektywie mniej będzie zainteresowanych. Spójrzcie nieco dalej niż czubek własnego nosa i najbliższe wydanie Faktów!

    Radzę to przemyśleć wszystkim “postępowym” rodzicom. Czy na pewno chcecie oswajać swoje dzieci z czymś, co zmienia ich w rechoczących ze wszystkiego półgłówków? Czy na pewno chcecie, by nabywały środki odurzające niewiadomego pochodzenia, przekazując swoje (czyli zapewne Wasze) pieniądze niewiadomym organizacjom? Czy chcecie, żeby zachęcone efektami sięgnęły głębiej, wchodząc na drogę z której bardzo często nie ma powrotu?

    A może chcecie wytłumaczyć im, że ten znaczek reprezentuje coś złego, ale należy go nosić na złość przebrzydłym politykom? Nigdy się jeszcze nie przekonaliście, czym skutkuje metoda wychowawcza “popatrz dziecko, o tak nie wolno robić”?

    Bardzo Was wszystkich proszę o opamiętanie się. Żadne życie ani zdrowie nie jest warte, żeby dokopać choćby samemu pięknemu R.

    - taki jeden, któremu dragi odebrały wielu przyjaciół (a zaczęło się od trawki na wycieczce szkolnej)

    mam_dosyc dnia 24 styczeń 2007

  44. http://www.giertych-stop.kom.pl/images/lpr2.gif

    Krzysztof dnia 24 styczeń 2007

  45. Leny13… no litosci. Nawet ja wbrew mojemu “postepowemu” nikowi nie mialam trawki w ustach. Nigdy. Wystarczy z dziecmi rozmawiac i niech nosza co chca. Sorki ale moje dzieci bede wychowywala ja sama i nikt nie bedzie im mowil co maja nosic a czego nie.

    mariajuana dnia 24 styczeń 2007

  46. mariajuana, domyślam się, że odpowiedź miała być do mnie.

    Twierdzisz więc, że ponieważ partia-której-nie-lubisz chce tego zabronić, to będziesz namawiać swoje nieletnie dzieci do noszenia powszechnie rozpoznawanego symbolu substancji narkotycznej? (skrót myślowy; wiem, że liście to nie substancja sama w sobie)

    Cóż, nie znam Cię, więc z całym szacunkiem, ale takie zachowanie “na złość babci odmrożę uszy” jest cholernie niedojrzałe i dziecinne. Jest mi przykro i nieswojo, że postawę taką prezentuje większość komentujących ten news.

    Mam szczerą nadzieję, że Twoje dzieci są naprawdę wyjątkowo rozsądne i odporne na reklame, nawet w tym wieku w którym wszystko koniecznie muszą mieć markowe. Przejdź się po centrum swojego miasta, rozejrzyj wokół i zauważ wszystkie loga i marki znanych firm. Pomyśl, dlaczego tam są, i co się dzieje gdy ich obecność przyjmuje się za pewnik, a same w sobie uznaje za znak prestiżu. Później spróbuj skojarzyć to z doskonale rozpoznawalnym symbolem zielonego listka.

    I nie, nie jestem członkiem ani sympatykiem LPR. Czuję obrzydzenie na myśl o tym, a sugestię taką odbieram jako obrazę. Żeby nie pozostać dłużnym, praktyka odbierania głosu każdemu, kto głosi poglądy niezgodne z linią programową, jest powszechnie stosowana w pewnej z pewnością świetnie Wam znanej rozgłośni radiowej.

    Pozdrawiam i jeszcze raz życzę rozsądnego przemyślenia tej sprawy.

    mam_dosyc dnia 24 styczeń 2007

  47. Moje dzieci sa bardzo rozsadne bo z nimi rozmawiam. Codziennie i wciaz. O wszystkim. Gdyby wszyscy tak robili nie trzebaby wszystkiego regulowac bzdurnymi przepisami w chwili gdy sprawy istotne dla tego kraju leza na lopatkach. Zamiast sie unosic -pomysl. Tylko tyle i az tyle.

    mariajuana dnia 24 styczeń 2007

  48. Wobec tego gratuluję wyjątkowego potomstwa i metod wychowawczych, i zazdroszczę świetnego samopoczucia. Mam nadzieję, że masz do niego naprawdę stuprocentowo pewne podstawy.

    Widać tu się fundamentalnie różnimy, mi by nie przeszło przez myśl ryzykować zdrowia i życia swoich dzieci dla własnego dobrego samopoczucia. Wiara w ich inteligencję i rozsądek to jedno, a świadomość, że są one jeszcze niedojrzałe, podatne na wpływy, i pragnące akceptacji grupy za wszelką cenę to drugie, i wszystkie rozmowy świata nie będą w stanie tego zmienić. Ignorowanie tej drugiej części, by nie psuła nam samopoczucia i sielankowego obrazu, uważam za fatalną beztroskę.

    Unoszę się? Być może. Jeszcze raz powtórzę, życie i zdrowie moich dzieci w pełni na to zasługuje.

    Poza tym, sama piszesz “gdyby wszyscy tak robili”. Zakładając, że nawet samo robienie tak jak piszesz wystarcza, to jak myślisz, ilu tak robi? Kilka procent, a może promil? Rozszerzając Twoje rozumowanie, gdyby wszyscy “tak robili”, niepotrzebne byłyby żadne przepisy, ostrzeżenia, zabezpieczenia, bo wszyscy wiedzieliby co robić i jak robić, by siebie ani innych nie skrzywdzić.

    Możemy śmiać się z ostrzeżeń, że gorąca herbata jest gorąca, ale one nie wzięły się z niczego. Chyba, że wyznajesz selekcję naturalną i przetrwanie najsilniejszego i najinteligentniejszego - ale to zawsze wydawało mi się filozofią kwitnącą po drugiej stronie barykady.

    Pomyśl również.

    mam_dosyc dnia 25 styczeń 2007

  49. Tak, tak wspaniały pomysł, a dzieci i tak włączą teledysk Snoop Dogga i skręcą blanta :D
    P.S. Ej Szatan, symbole satanistyczne też są zakazane… :D

    AMD dnia 25 styczeń 2007

  50. Popieram Cię, mam_dosyc!
    Droga mariajuano, w domu Twoje uświadomione dzieci mogą chodzić w czym chcą - nawet w mundurze SS, bo wytłumaczysz im, że rasizm i nazim jest zły.
    Natomiast pomyśl o innych dzieciach, którym rodzice nie tłumaczą codziennie zawiłości świata…. Czy tak trudno być odpowiedzialnym również za innych (chociaż w stopniu niewielkim?). Czy Polacy zawsze muszą pokazywać “złotą wolność” (o zgrozo)? Wiem, że jesteś rozsądną kobietą,bo piszesz rozsądnie. Niestety świat nie jest idealny… Nie wszyscy “tak robią”… I tym nie wszystkim trzeba czasami pokazać drogę.
    Pozdrawiam!

    Belfer dnia 25 styczeń 2007

  51. Koleś “mam_dosyc” używa dokładnie takich samych słów, argumentów, porównań i skrótów myślowych jak ten no pe*****ta Wierzejski. Podejrzewam więc, że za nickiem “mam_dosyc” ukrywa się sam Wojtek.

    Flogiston dnia 25 styczeń 2007

  52. “Ale w momencie gdy włączycie się w akcję propagowania narkotyków, jesteście dla mnie skreśleni.”
    Tak! Idź i nie pisz tutaj więcej, bo od tego aż się nóż otwiera w kieszeni.

    m1ke dnia 25 styczeń 2007

  53. heh… chcialoby sie powiedziec- Boze widzisz i nie grzmisz….

    co to komu da…

    angie dnia 25 styczeń 2007

  54. To przecież Piękny Roman jest liderem-dealerem Andrejuka :-)

    Razer dnia 25 styczeń 2007

  55. no coz … ja chyba tez “mam dosyc” tej dyskusji. :)

    mariajuana dnia 26 styczeń 2007

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady