Uwaga, będziemy chwalić
7 stycznia 2007 – 19:07
Wszyscy znacie wydarzenia ostatnich dni wokół arcybiskupa Wielgusa i jego ingresu na urząd metropolity warszawskiego. Nie będziemy się o tym rozpisywać, chcemy tylko kogoś pochwalić. Na pewno nie arcybiskupa, który najpierw zaprzeczał oskarżeniom, by potem przyznać się do złamania zaleceń episkopatu i podpisania deklaracji współpracy z SB, a następnie prosić o przebaczenie i pozostawienie na stanowisku, by z kolei złożyć rezygnację. Nie będziemy też chwalić tłumu moherowych beretów, który zapomniał o przyznaniu się arcybiskupa do winy i z takim zapałem, z jakim gromi innych współpracowników służb specjalnych żądał pozostania arcybiskupa na stanowisku i pacyfikował dziennikarzy. Nie będziemy też chwalić prymasa Glempa, który naraz stanął w obronie osób oskarżanych o współpracę z SB “na podstawie świstków, dokumentów trzeci raz odbijanych”, co do tej pory jakoś mu w innych przypadkach nie przeszkadzało. Pochwalimy za to prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który jako jedyny w całej katedrze zaczął klaskać po ogłoszeniu decyzji arcybiskupa. Doceniamy ten gest, szczególnie na tle reakcji pozostałych uczestników mszy.
.com
41 odpowiedzi na “Uwaga, będziemy chwalić”
Aż mu first lady kuksańca dała i przestał
fraglesi dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Wobec całego mojego braku szacunku dla Lecha, to jednak brawo, że nie wrzeszczał tak jak inni.
Rav dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Nie wiem czy widzieliście (TVN24) jak podbiegła do niego jakaś, przypuszczam mocherowa babcia, i prawie Go odrapała. W ostatniej chwili zareagował ochroniarz. Może ma ktoś nagranie?? Byłbym wdzięczny za umieszczenie
szadi dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
no i teraz lech ma problem… podobno Tadek juz poprosil go o stawienie sie u niego na torunskim dywaniku :]
Gregor dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Hej! A czy wiecie, że Banadykt XVI nie wiedział co się u nas wyprawiało?
A od kogo się dowiedział?
Ano od Lecha który wczoraj do niego zadzwonił i…. doniósł :X zakapował :X
i wy TEGO kapusia chwaicie?
iiiii dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Pytanie brzmi: co prezydent Rzeczy, podobno, Pospolitej robił na tej uroczystości? O neutralności światopoglądowej państwa słyszał?
Iulius dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Brawo dla Lesia. Nie lubię go i uważam, że wstydzę się, ze taki mnie reprezentuje, ale jak będzie tak dalej się zachowywał to może zmienię zdanie
Ines_ka dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Kaczor się wyraźnie rozejrzał, chcąc sprawdzić reakcję tłumu. Założę się, że zaraz po tym, jak zorientował się, że mohery krzyczą “nie!” przestał klaskać
Razer dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Ponoc nasz milosciwie panujacy mial wczoraj rozmowe telefoniczna z B16, takze mozliwe, ze sam maczal w tym odwolaniu swoje lapska
dondon dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Klaskanie w kościele, jest bardzo niekulturalne. Mógł po mszy przedstawić swój punkt widzenia (skądinąd słuszny), a nie w sposób absolutnie niegodny głowy państwa…
Wiliam dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Glemp nie stanął w obronie innych osób ale tylko duchownych. Zresztą sami są sobie winni patrzyli bezczynnie jak są gnojeni inni niech teraz skarżą się jak zgnojono ich człowieka
Piotr dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Też to widzialam i też szukam nagrania albo jakiejś wzmianki o tym gdziekolwiek. Ale może bedzie jutro w szkle
promyQ dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
chodziło oczywiście o zbulwersowana panią, która usiłowała się rzucić z pięściami na kWaaa
promyQ dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
zaczal klaskac bo po prostu nie sluchal :]
pit dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
zaczal klaskac bo jako jedyny nie sluchał :]
pit dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Co wy dzieci wiecie o SB?
jana dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
William: masz bardzo duza wiedze na temat tego jak sie powinno zachowywac w kosciele
sympatyczny dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
No zaraz, przecież tak naprawdę zjawił się tam, żeby wziąć udział w ingresie wspaniałym, i nagle klaszcze, bo jednak do ingresu dojść nie powinno? Ja nic nie rozumiem, jak ktoś rozumie, to niech mi proszę wytłumaczy…
elf dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
maly i gupi wszyscy zaczeli sie drzec to i on zaczal klaskac
Bartek dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Po raz pierwszy sie z Wami, przynajmniej czesciowo, nie zgodze. Lechowi nie naleza sie brawa. On bil brawo bo nie zrozumial co sie stalo! Zaczal bic brawo kiedy uslyszal szum i okrzyki w kosciele!
tomek dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
To juz chyba jakis odruch bezwarunkowy z tym klaskaniem
Jakas mysl w glowie bezustannie podpowiada: Kaczynski klaskac, klaskac
MAC dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
a mi podobal sie fragment z niemieckimi dziennikarzami
ludzie najpierw odspiewali Bogurodzice, a pozniej dokopali “Krzyzakom”
zenobia dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Ponoć jakiś nawiedzony chciał przy okazji tego widowiska zapolować na kaczorka. Pewnie zapomniał,że takiego kurdupla trudno trafić.Może jednak jakiś artykuł o kartoflach … i sraczka załatwi problem ? Co daj Boże amen.
meritum3 dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
I jeszcze jeden problem to ten cały Glemp kiedyś zwany pieszczotliwie towarzyszem Glempem może teczuszki tego pana też się znajdą? podobnie podejrzanie zachowuje się pampersowy JPII nijaki Dziwisz. Pewnie też umaczani
meritum3 dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
może mam rojenia, ale glemp broniący wielgusa+rydzyk broniący wielgusa+rydzyk korzystający niegdyś z ruskich nadajników= kurewsko wymowny burdel
wiem, wyrażam się niejasno i może nie ma sensu mój głos, ale tak na wszelki wypadek…
mamkalosze dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Lechu odkrył, że zdobędzie wieksze poparcie odcinając sie od moherów.
m1ke dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
elf, tomek: Kaczyński był jedną z niewielu osób które wiedziały, co powie Wielgus i nie były tym zaskoczone. Watykan nie podjął tej decyzji bez konsultacji – a o nocnych rozmowach media wspominały. A całą sprawę Kaczyński rozegrał bardzo dobrze – oficjalnie nie wypowiedział się źle o Wielgusie, nie potępił ingresu – bo wiedział, że może po cichu poprzeć decyję Watykanu – owca cała, bo Kaczyński nie skrytykował kościoła, wilk syty – bo nie ma domniemanego agenta na stanowisku metropolity.
Ojciec Dyrektor dnia 7 stycznia 2007 | zablokuj
Która gazeta ujawniła akta Wielgusa z IPNu? Gazeta Polska czyli PiSowska tuba. Stało się to czego chciał Kaczor. Stanowisko Metropolity zostało “odzyskane”.
butelka dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
Też bym klaskał.
A co do kultury klaskania jako takiej, mohery też nie żałowały aplauzu Glempowi, gdy bredził o “PENETRUJĄCYM WIELGUSA WALCU” i podobnych dziwach.
Więcej tu:
http://lysakowski.wordpress.com/2007/01/07/arcybredzenie/
Łysakowski dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
A słuchaliście moze w TVN24 wypowiedzi rzecznika ap. Gocłowskiego? Nie pamiętam niestety nazwiska, ale to jest chyba najmądrzejszy xiądz w Polsce. Powiedział, ze ktoś musi odpowiedzieć za wpuszczenie B16 w maliny (w domyśle – szef watykańskiej rezydentury – abepe Kowalczyk) i wyraził (słuszne) zdanie o Flaszce Głodziu który cytuję: “nawrzeszczał” na Olejnikową.
Gratuluję księdzu odwagi, ale kariery nie wróżę.
tost dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
Glemp faktycznie bredził jak najęty. Żal było słuchac.
A że Kaczyński klaskał – nic dziwnego, przeciez był to upadek ujawnionego agenta.
kurczak dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
Jak słucham przemówień i wywiadów Glempa, to za każdym razem nasuwa mi się cytat: “My name is Forrest Glemp. And people call me Forrest Glemp.” Nawet sposób mówienia i ton głosu podobne do bohatera pewnego filmu.
Olo dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
a “Roty” Benedyktowi nie odśpiewali?
Bo “Polak gospodarz” to słyszałem…
Partyzant dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
ponoć była i ”Rota”…
mamkalosze dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
Gdyby braci bylo trzech,prymasem powinien zostac kolejny z braci.Mozemy miec trzech w jednym-a to juz chyba wszystko.
valdo dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
i uważasz że to prezydent (ujawniając lub utajniając odpowiednie teczki) powinien decydować o wyborze metropolity
grzela dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
nie wiem dlaczego tak malo sie mowi o tym, kto kontakowtal wie z watykanem ws arb wielgusa?
i dlaczego przedstawil falszywe informacje na ten temat….
fresz dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
to wyglądało tak jakby Pan Prezydent (cześć mu i chwała że jest) kimał w kościele i obudzony owacją zaczął klaskać, a Pani Kaczka (first Lady) też klaskała tylko krócej, bo mimo wszystko ma lepszy refleks od mężusia
zdrufko dnia 8 stycznia 2007 | zablokuj
nie chwalcie, bo jeszcze się posra ze szczęścia nasza kaczucha
Ędrю dnia 9 stycznia 2007 | zablokuj
fresz, niby jakie falszywe informacje?
sympatyczny dnia 10 stycznia 2007 | zablokuj