Złotousty
14 grudnia 2006 – 08:33
Źródło: Polskie Radio
Tomasz Sakiewicz: Panie premierze, a na ile po trochę ponad roku rządów udało się zdemontować układ, o którym pan mówił, którzy rządzi Polską?
Jarosław Kaczyński: On jest coraz bardziej odpychany. Teraz, kiedy nastąpią kolejne zmiany w instytucjach w Polsce, będzie odepchnięty jeszcze bardziej. Natomiast jeśli chodzi o jego identyfikację, a w szczególności taką identyfikację, która może prowadzić w wypadku przestępstw do następstw procesowych, to z tym, powiedzmy sobie, nie jest w tej chwili łatwo z tego względu, że postępowania procesowe w tej chwili właściwie mogą się opierać wyłącznie na zeznaniach świadków, a świadkowie w takiej sytuacji nie mają tendencji do tego, żeby mówić, z tego powodu, że traktują obecny układ jako przejściowy. Ten nieustanny atak z tego punktu widzenia jest skuteczny, bo jak ciągle się dzieje coś takiego, że ten rząd ma upaść, ma odejść…
.com


44 odpowiedzi na “Złotousty”
bełkot
fraglesi dnia 14 grudnia 2006
Jaki premier, taki język….
MaX dnia 14 grudnia 2006
Nonsens
Leski dnia 14 grudnia 2006
Kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, kwa.
Szatan dnia 14 grudnia 2006
jedno jest pewne premier nie ma układu ze swoim mózgiem
brocha dnia 14 grudnia 2006
Co on pierdoli??? Nie mój prezydent, nie mój premier
Michał dnia 14 grudnia 2006
“postępowania procesowe w tej chwili właściwie mogą się opierać wyłącznie na zeznaniach świadków”
A w IV RP na czym mają się opierać? Na bezpodstawnych posądzeniach bez możliwości obrony?
krowina dnia 14 grudnia 2006
tez mu Sakiewicz zadał pytanie. Przeciez wiadomo, ze Kaczkodan moze mowic i mowic i mowic i mowic nt układu.
Sparth dnia 14 grudnia 2006
Brocha - on ma jako taki układ ze swoim mózgiem ale jest on coraz bardziej odpychany i będzie odepchnięty jeszcze bardziej - do dupy
FROG dnia 14 grudnia 2006
Kaczor pierdolnął se w kolano:
[…]
świadkowie w takiej sytuacji nie mają tendencji do tego, żeby mówić, z tego powodu, że traktują ___obecny_układ___ jako przejściowy
[…]
Podkreślenie ode mnie. I co kacza mordo? Nie chodzi wam o stołki, wy miernoty polityczne?
El Moherro dnia 14 grudnia 2006
Hehehe …. to tak jak sluchanie pierwszego sekretarza PZPR … kolejna mowa z serii pogadanek kilkugodzinnych. Wszystko by zniechecic sluchacza…Cholera… gdzie on trenowal? Ktos by pomyslal ze to wychowanek Gomulki (jeden z najgorszych… nie chce obrazac Gomulki - ten to przynajmniej skladnie mial w pozadku… z ideologia bylo gorzej)
Jasiu dnia 14 grudnia 2006
Wlasnie powstaje nowe slowo: “obecny uklad” - czyli rzadzacy PiS, i ten uklad jest traktowany przez swiadkow jako przejsciowy i dlatego nie chca zeznawac bo boja sie wiecznie trwajacego UKLADU ( tego zlego w przciwienstwie do dobrego “obecnego ukladu” ). Z drugiej strony, kto jest w stanie ogarnac geniusz naszego premiera…
z daleka dnia 14 grudnia 2006
Jasiu: przecie jaruś lekcje brał od najlepszych…tylko jakoś zapomniał komu lizał dupę w tamtym systemie…i kto zapłacił za jego wykształcenie…itp., itd., trochę za późno, żeby odciąć się od tamtej epoki…
MG dnia 14 grudnia 2006
Jak w “Kubusiu Puchatku” - Im bardziej Jarek szukał układu tym bardziej układu nie było widać.
wk dnia 14 grudnia 2006
co do kosztów poniesionych na wykształcenie jarka to niestety wyrzucone w błoto!
ewa dnia 14 grudnia 2006
Pan Doktor praw (???? skąd on to ma?!) powinien iść na korepetycje do Kononowicza.Facet po podstawówce wyjaśniłby doktoryzowanemu kartoflowi co zrobić!Bo gdyby nieczego nie było, to i Układu też by nie było…
PS.
Ktoś powinien zebrać i wydać drukiem jego “Myśli niedorozwinięte “.Wręcz idealny materiał badawczy dla np.psychiatrów,lingwistów itd.
qadam dnia 14 grudnia 2006
MG - ktos by pomyslal ze jako “byly opozycjonista” chociaz sprobuje sie zdystansowac od tych “klimatow”. Ale to widac przypadlosc “tamtego” (generalizujac) pokolenia. Przeszczepu mentalnosci niestety nie da sie zrobic, a napewno byl by tu wskazany!
Cholera… chyba nie “byly” - on dalej w opozycji …ze zdrowym rozsadkiem.
Jasiu dnia 14 grudnia 2006
Zastanawiam sie kto go tak okrutnie oklamal. Kartofel powinien zaczac sie leczyc na nogi bo niestety na glowe juz za pozno.
luka dnia 14 grudnia 2006
@Jasiu i MG
Dlaczego w prasie mowi sie o mamusi blizniakow, a za tatusiem spadla kurtyna milczenia?
Z tegp co mi wiadomo ich ojciec, zolnierz(?) AK i Powstaniec Warszawski(?) nie podzielil losow swych kolegow(?) z AK w kazamatach PRL-u czy przed plutonem egzekucyjnym. Otoz byl on wykladowca w szkole partyjnej, gdzie ksztalcil w latach 50-tych i 60-tych szkolil kadry PZPR-u na przyspieszonych wyzszych studiach.
W tym kontekscie nie dziwi sentyment premiera do retoryki z tamtych lat. On to wyniosl z domu.
lothian dnia 14 grudnia 2006
A ja se kupilem akwarium i mam w D… polityke. Polecam kazdemu to samo!
Wolaczek dnia 14 grudnia 2006
rzadzacy dopoty maja wladze, dopoki maja kim rzadzic; jak sie ludzie postawia i zastosuja nieposluszenstwo obywatelskie (jak w Indiach czy w USA gdy jeszcze byla segregacja {warto ogladac programy poswiecone historii:D}) to Kaczynscy, Gosiewscy, Giertole, i cala reszta tej 460 osobowej grupy przestepczosci zorganizowanej nie beda mieli racji bytu
zenobia dnia 14 grudnia 2006
ze jak?
rast dnia 14 grudnia 2006
Do Wolaczka:
Też bym chciał odciąć się od polityki, ale podobno “ona” może się nami zainteresować , gdy my przestaniemy nią.
Do Lothiana:
Coś w tym jest, niewykluczone, że Xero-Kurduple miały towarzysza w rodzinie. Całe ich zachowanie, jak pisanie doktoratów w duchu Marksistowsko-Leninowskim, dopuszczenie do aktorzenia [mocno prześwietlanego przez SB-cję] (w nagrodę dla tatusia za dobrą partyjną indoktrynację). A najbardziej czystym dowodem jest to, że żaden z nich nie był internowany ani wieziony w stanie wojennym, mimo, że o wiele bardziej niewinni ludzie byli internowani.
No ale teraz już prawdy nie dojdziemy, bo jak słyszeliśmy - zdążył już sfałszować swoją SB-cką teczkę współpracownika OZI. Dlatego pytanie: “Kim był tata” - pozostaje otwarte.
flogiston dnia 14 grudnia 2006
****, *****, ***** **** ***********, ***** ********!
mariajuana dnia 14 grudnia 2006
lothian: obiło mi coś takiego o uszy… chyba z tatusia musiała być niezła kanalia, skoro synek tak daleko odpadł, chociaż to raczej chodzi o jarkową nieudolność. znalazł sposób na wybicie się (zaistnienie znaczy) w walce z systemami i układami i na starość się pogorszyło…
MG dnia 14 grudnia 2006
No ! I wszystko jasne!
clasic dnia 14 grudnia 2006
Jaka IV RP, taki Demostenes.
Ale dawno nie czytalem takiego pier…..
Liberalny Kalwin dnia 14 grudnia 2006
To co wygaduje Jarosław K. nie mieści się w żadnych znanych nauce kanonach. Jego wypowiedzi ze względu na pełnioną przez niego w naszym państwie funkcję nie powinny także nikogo śmieszyć.
Patron dnia 14 grudnia 2006
kwa kwa kwa kwa!
Bartek dnia 14 grudnia 2006
Biorąc ponadto sposób pojmowania świata przez Jarosława K. zastanawia mnie źródło z jakiego czerpał on w przeszłości wiedzę. Jak to jest, iż jego tok rozumowania jest niezrozumiały dla gruntowanie wykształconego młodego człowieka. Czyżby to ukryty geniusz poza percepcją naszego poznania? Jak bardzo zdesperowane musi być społeczeństwo, które jako swoich przedstawicieli wybiera sobie plejadę takich “gwiazd”. Ponadto walka z czymś co tylko rzekomo istnieje w czyimś umyśle i czego nie da się zdefiniować za pomocą używanego od tysiąca lat języka jest walką dla samej walki. Zgodnie z powiedzeniem, że za pomocą bagnetów można zdobyć władzę ale nie sposób na nich siedzeć.
Patron dnia 14 grudnia 2006
Likwidacja III RP spowoduje zapewne metamorfozę układu w następujace twory:
-uśpiony układ;
-wchłonięcie przez czynniki nie będące dotychczas układem sposobu funkcjonowania właściwego dla układu;
- zasymilowanie się zdrowego trzonu społeczeństwa z istniejącym lub wygaszonym układem;
-wchłonięcie przez układ elementów stanowuiących jego antytezę;
-przekształcenie się układu w absolut (jeżeli nie wiemy co to jest układ to może on być wszystkim);
Patron dnia 14 grudnia 2006
Do Patrona:
Społeczeństwo na pewno jest zdesperowane, ale główną zasługę w wybraniu tych Kononowiczo-Xero-Kurdupli ma agent Rosyjski, niejaki towarzysz ojciec-dyktator. Co do tego, że jest dobrze ulokowanym agentem wpływu Rosyjskiego wywiadu – nie mam najmniejszych wątpliwości. Przecież to on kazał zmanipulowanym przez siebie Moherom zatopić Platformę. To, że rosyjski wywiad zdołał zwerbować sobie tak nietykalnego agenta, dobrze świadczy wyłącznie o wywiadzie rosyjskim. A my mamy moherów i zastanawiamy się, jak to się stało. Zwyczajnie, ku**a mać!!! Za wszysto winę ponosi Konstanty Miodowicz, że w odpowiednim czasie nie aresztował towarzysza Rydzola!!
flogiston dnia 14 grudnia 2006
zenobia napisał(a):
rzadzacy dopoty maja wladze, dopoki maja kim rzadzic
A figa! To cos to to jest tak w siebie zapatrzone, tak w sobie rozkochane i tak pewne swojego historycznego poslania ze jest w stanie powiedziec: “Nie podoba sie narodowi? No to natychmiast zmienic narod!”.
Zamieszczam nastepne ziolko nie-mojego premiera z “Wprost Online” Niedziela, 19 listopada 2006:
(…)Zeznając jako świadek w procesie płk. Jana Lesiaka, Jarosław Kaczyński ocenił, że Lech Wałęsa ponosi odpowiedzialność za inwigilację opozycji z lat 90.(…)Mówiąc o inwigilacji J.Kaczyński zeznał 2 października, że jest głęboko przekonany, iż “inspiracja, albo przynajmniej zgoda na propozycję, wyszła ze strony Lecha Wałęsy, a Mieczysław Wachowski był na pewno tym, który to popierał, być może taką propozycję przedstawił i można sądzić, że nadawał dynamikę tym działaniom, przy czym chcę podkreślić, że w materiałach potwierdzenia tego nie ma”. “Jest to wynik mojej znajomości sytuacji panującej w Belwederze” - dodał premier.
Jesli wsrod czytelnikow jest jaki psychiatra to prosze o zdefiniowanie tej choroby. Przeciez trzeba pomoc blizniemu, to biedny i chory czlowiek!!!
Konopielka dnia 14 grudnia 2006
Zatarta została granica pomiędzy tym co normalne i tym co nienormalne. Wszystko jest już względne i niedookreślone. Nie ma pewników i punktów odniesienia. Jako jedyne rozwiązanie została emigracja lub ostra siekiera.
Patron dnia 14 grudnia 2006
Jeszcze poczekajmy z tą otrą siekierą (a może i z emigracją). Ten system sam zgnije. I to szybciej niż ktokolwiek z nas jest w stanie to przewidzieć. Na razie nie ma cenzury, a to jest ważna broń wszystkich totalitarystów (nie tylko kaczystowskich). Na razie nie zamykają w więzieniach za “nieprawomyślne” (czytaj: opozycyjne) poglądy. I pamiętajmy, o tym, że kropla drąży skałę. Czas, gdy Kaczyści będą sądzeni – jest już bliski! Cierpliwości. Taki nieobalalny komunizm upadł – to tym bardziej kaczyzm!! Spoko!
Flogiston dnia 14 grudnia 2006
Zaraz, nie rozumiem, czy on mowi, ze w Iraku jest bron masowego razenia?
sikkor dnia 14 grudnia 2006
Diagnoza:
Interferencja w masie neuronów. Jak zwoje zaczynają się prostować powstają zakłócenia na synapsach. Acetyloholina jest zastępowana przez ślinę, a ta jak wiadomo na język bzdury przynosi. Odnotowano także towarzyszące tej dolegliwości zapętlenia dendrytów powodujące maniakalną podejrzliwość. Nieleczona może przejść w stan chroniczny zwany macierwką właściwą.
Etiologia:
najczęściej frustracje z okresu dojrzewania oraz rozchwianie emocjonalne wywołane brakiem sukcesów.
Epidemiologia:
Przenoszona drogą indukcji mentalnej na osobniki o dużej wrażliwości na indoktrynację.
Leczenie:
wywar - najLeppiej z buraczanych liści zebranych przy pełni księżyca na hujarskich ugorach.
Rokowania: dotychczas nie odnotowano przypadków śmiertelnych.
Profilaktyka:
Kwarantanna wyborcza
banita dnia 14 grudnia 2006
@sikkor: normalnie ROTFLnąłem
Brawo
A to że Rydzol-dyktator jest z GRU czy KGB to jestem gotów się założyć. Swoją drogą wyrazy uznania dla Rosji - znakomicie znają psychikę Polaków i wiedzą jak uderzać
Janko Walski dnia 14 grudnia 2006
Miłośnicy PIS zostaną osądzeni zapewne przez wybraną przez społeczeństwo zmodyfikowaną wersję samych siebie. W tym kraju nie ma odcieni szarości. Biali, czerwoni, czarni i przeźroczyści. Normalność to ewolucja i nauka na cudzych i własnych błędach. Więcej nauki dla naszego kraju niesie jeden odcinek Monthy Python Flying Circus niż wszystkie programy polityczne wszytkich znanych mi partii. Sprawcą wszytkich nieszczęść jakie dotknęły ludzkość jest polityka i religia. Innych sprawców nie zauważam. A największym zagrożenim dla każdego człowieka jest każda idea, która swoje źródło czerpie z pomieszania religii i polityki. Godzimy się na takie traktowanie jako społeczeństwo gdyż mamy w domach telewizory plzmowe i samochody w zakupie ratalnym. Człowiek który nie ma nic do stracenia jest bardziej wolny i nizależny. 25 lat temu każda podwyżka wywoływała jakiś oddźwięk a dzisiaj zachowujemy się jak stado baranów. Finansujemy swoją ciężką pracą i swoją przedsiębiorczością mrzonki i kretyńskie pomysły polityków. A jeżeli ktokolwiek odważy się im sprzeciwstawić tym samym występuje przeciwko bogu, w którego imieniu działają. W najlepszym wypadku jest częścią układu.
Patron dnia 14 grudnia 2006
Dodajmy, że ów bóg == władza.
“Always look at the bright side of death, pa-pam, param-param-papam”
Janko Walski dnia 14 grudnia 2006
To musi być straszne widzieć wkoło same układy, spiski i agentów. Boję się, że nasz premier sfiksuje. Zaraz, a może on już… oO
prixus dnia 15 grudnia 2006
Ja wiem, co on chce powiedzieć, ale te bzdury i kłamstwa nie mogą przejść przez gardło.
Warmonger dnia 15 grudnia 2006
Banita! Dziekujemy za diagnoze. Nie wiesz czasem czy to sie czasem nie leczy pawulonem? Minister Poncyliusz bedzie wiedzial…
Konopielka dnia 15 grudnia 2006
Pan premier stwierdził, że słyszał jak jeden Pan powiedział “zdegradujcie Jaruzelskiego” ale on-premier- nie jest od sądzenia Gen.Jaruzelskiego, jednak przyłącza się do stwierdzenia tamtego Pana.
I mnie spotkało szczęście jak naszego premiera, bo słyszałem jak jeden Pan, może ten sam, powiedział ” ale z tych Kaczyńskich są prostacy, kartofle i buraki”. Ja bym osobiście nawet tak nie pomyślał o naszych “wielkich” “dostojnikach” ale przyłączam się do stwierdzenia owego Pana.
Rozczarowany dnia 16 grudnia 2006