Białe nie jest białe

30 listopada 2006 – 21:16

Jarosław Kaczyński popisał się kolejnym przykładem konsekwencji godnego polskiego męża stanu. 10 listopada 2006 premier powiedział tak: “W sprawie inwigilacji prawicy Jan Rokita popełnił bardzo ciężkie przestępstwo przeciwko demokracji. Poza mordami to jest najcięższe przestępstwo, jakie w ogóle można popełnić. (…) Odpowiedzialność w takich wypadkach ma charakter polityczny. To jest odpowiedzialność polegająca na zakończeniu kariery politycznej.”

I jak premier zamierza pomóc Rokicie zakończyć karierę polityczną? 29 listopada 2006 wypowiedział się o ewentualnych skutkach odejścia Rokity z PO: “My uznalibyśmy to wydarzenie (…) za coś tak ważnego, że wartego także poważnej rozmowy o rządzie. I na pewno bym takiej rozmowy nie odmówił.”

Biorąc pod uwagę, jak skończył opluwany przez premiera Lepper, aż strach się bać, co będzie z Rokitą…

  1. 22 odpowiedzi na “Białe nie jest białe”

  2. Po prostu kłamca

    fraglesi dnia 30 listopada 2006

  3. Dlatego Rokicie może podać rękę ;)

    Deva dnia 30 listopada 2006

  4. hmmm…

    Zyta…
    Rokita…

    jeszcze trochę i Jarek wymieni cały skład rządu na byłych członków PO - a wtedy, jak rozumiem, Donald rzuca hasło i okazuje się, że:

    1. byli nie są wcale byli, tylko obecni;
    2. rząd jest PO.

    tylko co wtedy z Jaroslavem von Duck?..

    pozdr
    rysiek

    rysiek dnia 30 listopada 2006

  5. Rokita okazal sie slabym graczem na naszej scenie politycznej.
    Rozumiem jego rozgoryczenie w zwiazku z ambicjami w PO, jednak jesli zawiedzie (a pewnie tak sie stanie) zaufanie, ktore zdobyl jako opozycjonista to zaszkodzi sobie, PO i calej Polsce.

    Jest jednak również druga strona medalu - moherowy elektorat chyba nie zniesie “Żyda” w koalicji… Tak samo ksenofobiczni koalicjanci.. więc jest jeszcze światełko nadziei. ;)

    Gregor dnia 30 listopada 2006

  6. Najpierw kogoś opluwa
    potem liże dupę
    właśnie taki
    jest kurdupel

    FROG dnia 30 listopada 2006

  7. Przykro mi, ale muszę się powtórzyć:
    Xero-Kurduplo jest największym XXI-wiecznym makiawelistą. Dla niego naprawdę “cel uświęca środki”:
    Makiawelizm - doktryna polityczna i cecha działania, której nazwa pochodzi od nazwiska Niccolo Machiavellego, autora Księcia. Potocznie słowo “makiawelizm” to synonim wszelkich działań moralnie dwuznacznych i nacechowanych hipokryzją. Sam Machiavelli nie był makiaweliczny, a jego sympatie były bliskie liberalnemu republikanizmowi.

    Makiawelizm to ocenianie działania, szczególnie politycznego, poprzez jego skuteczność (por. pragmatyzm) w myśl dewizy, że “cel uświęca środki”. Cechą skutecznego działania w polityce ma być stosowanie przy realizacji zamierzeń środków moralnie nagannych takich jak przemoc, obłuda czy kłamstwo, często nacechowanych cynizmem, przewrotnością i brakiem skrupułów. Jest to usprawiedliwiane koniecznością zachowania władzy, znaczenia czy wpływów. Polityczni realiści nawiązujący do Księcia mówią tu o “racji stanu”.
    Reszta jest tu wraz z dodatkowymi linkami: http://pl.wikipedia.org/wiki/Makiawelizm_%28polityka%29

    Flogiston dnia 30 listopada 2006

  8. Jest więc nadzieja:Kurduple+ Rokiter+Lepper+ Giertych+ inna swołocz w jednym…
    TO MUSI PIERD…ĄĆ!
    Byle jak najszybciej…

    qadam dnia 30 listopada 2006

  9. nie bierzecie pod uwagę jednego, PO wcale nie jest takie święte. W Łodzi była prowadzona chyba najostrzejsza kampania anty - PiS. Od czerwca pojawiały się plakaty o “Pustce i Strachu” itp. I co po wyborach? Na pierwszym posiedzeniu Rady Miejskiej PO i PiS wspólnie pozajmowali stołki, u boku Kropiwnickiego też czekają miejsca na PO. Gdzie to odsuwanie PiS od władzy? Chyba tylko tam gdzie się podzieli samo.

    Arek dnia 30 listopada 2006

  10. A ciekawe co by premier powiedział jakby PiS poparł Kwaśniewski :D albo jeszcze lepiej - Jaruzelski :D

    zły-liberał dnia 30 listopada 2006

  11. @Arek
    polityka, czysta polityka…

    najlepiej by było jakby PO rządziło samodzielnie, ale nie ma takiej większości zatem musi zawierać jakiś koalicje i tu ze względu na program też bym wolał, aby PO było w koalicji z SLD, które choć jest socjalistyczne i bardzo mi sie nie podoba to i tak jest jest dwa razy bardziej liberalne od PiSu

    ale PO doskonale wie, że współpraca z SLD może się da niego skoczyć przegranymi najbliższymi wyborami parlamentarnymi… wybory te PiS przegra na pewno, ale SLD ma szanse wygrać, SLD nie przejmie elektoratu PiSu tylko elektorat PO, natomiast PO nie przejmie elektoratu SLD tylko elektorat PiSu, ale tylko pod warunkiem, że będzie alternatywą wobec SLD… jasne? po prostu trzeba się z tym pogodzić i liczyć na to, że kolejnych wyborów PO nie zawali

    zły-liberał dnia 30 listopada 2006

  12. cd…
    Podejrzewam nawet, że ta cała sprawa z Rokitą była ukartowana… i nie był to absolutnie żaden wybryk nieposłusznego posła…

    po prostu PiS atakuje Platformę mówiąc, że ona chce wejść w koalicję z SLD, bo wie że połowa wyborców Platformy jest wrogo nastawiona wobec postkomunistów…

    i nagle przed wyborami szycha z PO popiera kandydata PiS… co to oznacza dla wyborców?

    - wrogowie SLD dostali sygnał, że w PO są ludzie którzy też nie lubią SLD i nie dopuszczą do takiej koalicji… zatem nie rezygnują z oddania głosu na PO
    - zwolennicy SLD otrzymali zaś bajeczkę o nieposłusznym pośle, który narozrabiał i zostanie ukarany… zatem też nie rezygnują z zagłosowania na PO

    i w ten sposób PO ładnie rozgrywa partię i wygrywa wybory samirządowe!

    jasne?

    zły-liberał dnia 1 grudnia 2006

  13. Mówcie co chcecie. Może i jest kurduplem i wypierdkiem mamucim.

    Ale cholewę z mordy potrafi sobie robić w naprawdę WIELKIM stylu.

    xs dnia 1 grudnia 2006

  14. Rokita raczej nie pójdzie do PiS-u. W PO mógł mieć własne zdanie i je wyartykułować, czy sie to komuś podobało czy nie. W PIS-e można tylko zgadzać się z guru. To raczej dla Rokity niemożliwa do wytrzymania sytuacja.

    Generał Electric dnia 1 grudnia 2006

  15. i jak tu nie wierzyć Piłsudskiemu , że polityka jest jak ta k …… co daje na prawo i lewo kazdemu byle tylko odnieśc korzyści

    Sławomir dnia 1 grudnia 2006

  16. To nie jest tak, jak większość spośród Państwa (dyskutantów) uważa. Prawda jest taka, że Yarek Xero Kurduplo coś pierdnął i wszyscy o tym dyskutują. W rzeczywistości ani Rokita nie chce odejść z PO, ani Ptatforma nie chce go wyrzucić. Zresztą ktoś z państwa, wspomina, że logika nakazuje, żeby tak było. To tylko budowniczowie IV-RW(olski) potrafią z rana mówić, że białe jest białe, a wieczorem, że jest czarne. W PO ludzie są normalni i na pewno nie tak zakłamani jak ta zgraja Kurduplo-Warchoło-Frankensztajno-Kaczystowska (nie mylić z faszystowską!)

    Flogiston dnia 1 grudnia 2006

  17. A tak pomijając kwestię, czy Rokita odejdzie, czy nie z PO, to tak naprawdę poparcie kandydata PiS w Krakowie było niedźwiedzią przysługą (może ukartowaną przez układ i “stare”).
    Mam koleżankę z Krakowa i ona twierdzi, że Rokita ma bardzo małe poparcie w Krakowie i że w poprzednich wyborach osiągnął jakąś 6-tą, czy którąś pozycję w Krakowie. Co by oznaczało, że popierając PiS zniechęca elektorat do kandydata PiS, czyli działa zgodnie z maksymą - odsunąć PiSdzielców od władzy :)

    Pozdro

    MDoH

    MadDogOfHell dnia 1 grudnia 2006

  18. to coś nie tak z ta twoja kolezanka bo w ostatnich wyborach w krakowie wszyscy trzej kandydacie mieli podobne poparcie (rokita majchrowski i bodajze ziobro z pisu albo ktos inny) i rokita odpadl roznica dosc niewielka (najwyzej kilka %) i wtedy nie poparl nikogo w 2 turze.
    a co do jego rzekomego odjescia z PO to sa to raczej pobozne rzyczenia PiS niz rzeczywistosc…

    m1c dnia 1 grudnia 2006

  19. Rokita nabroil, to prawda. Ale ja gdzie indziej niz wszyscy szukam moralu z tej bajki. Po Rokicie mozna sie spodziewac przeroznych rzeczy, ale na pewno nie normalnego myslenia czy zachowania. Dla mnie jest to taki sam warchol jak inni, ktory najlepiej sie wyzywa w komisjach sledczych gdzie mozna sie popisywac tania elokwencja na poziomie Cymanskiego. Dla mnie duzo wazniejsza w tej calej sprawie jest postawa najwyzszej instancji w naszym Panstwie. Dokladnie w taki sam sposob ak SLD chce sadu nad postawa Rokity, ktora, ich i moim zdaniem, nie przystoi czlonkowi Parlamentu RP, to ja sie pytam: dlaczego nikt nie postawi wniosku o osadzenie moralnych aspektow postepowania Prezydenta RP? Ja, osobiscie, mialbym ze sto zastrzezen natury moralnej co do postawy mojego Wodza, ale wystarczy by osadzic jego postawe w kwestii Rokity: czy to moralne by jednego dnia odsadzac tego czlowieka od czci i wiary, nazywac przestepca, prawie ze morderca, zadac jego wycofania sie z polityki a za pare dni slinic sie do niego jakby nic sie nie stalo i dawac do zrozumienia ze bedzie mile widziany w rzadzie?! Jesli to jest moralne to w takim razie co jest nimoralnoscia???!!! Rokita kim jest: przestepca, prawie ze morderca hanbiacym polska polityke czy tez jest godnym kandydatem na ministra RP? Nasz wodz najwyzszy chce sie bawic w Ojca Rydzyka: byc panem zycia i smierci innych ludzi, manipulowac scena polityczna wedlug wlasnego widzimisie. Ale sie mu zapomnialo ze, pomimo stanowiska ktore zajmuje, najwyzszego w Panstwie, do takiej wladzy jaka ma Rydzyk daleko mu, oj daleko. Nawiasem mowiac, jestem z natura cholera zlosliwa, wiec czekam cierpliwie ze zlosliwym usmieszkiem na moment kiedy nasz Pan i Wladca podpadnie Rydzykowi tak jak podpadli mu kiedys Walesa, Krzaklewski czy Grzeskowiak, bo predzej czy pozniej ten moment nadejdzie. Wtedy se zda sprawe jak zludna byla jego wladza. Wtedy zbudzi sie i bedzie rano. I bedzie po ptokach. Nagle okaze ze wszyscy sie odwrocili do niego plecami i stracili doniego szacunek. Nawet lizus Cymanski zamieni sie w Brutusa kiedy Ojciec Dyrektor mu to rozkaze. Jedyne czego nie rozumiem to jak to jest ze narod tego nie widzi lub widziec nie chce i nie wystawia mu za to odpowiedniej oceny, bo ostatnio podawano ze ich notowania znowu rosna. Widocznie Polacy jestesmy tak przyzwyczajeni do roli Mesjasza narodow ze jestesmy sklonni cierpiec masochistycznie, z wlasnego wyboru i to bez zadnego uzasadnienia. Bo politykow ktorzy nami rzadza wybieramy sobie sami…

    Glos Sumienia dnia 1 grudnia 2006

  20. Polacy są po prostu głupi, ot co.

    Widział ktoś wczoraj “Co z tą Polską?”. Żona Rokity mówiła o nim “pan Rokita” nigdy zaś: Jan, mój mąż itp. Nie zastanawia to was? Ja coś wiem o panu Marii, ale nie powiem ;)

    Deva dnia 1 grudnia 2006

  21. Rokita przejdzie do PiS’u. Potem Tusk przejdzie do PiS’u, i w trójkę z Zytą przegłosują usunięcie Kaczyńskich z PiS’u. I tak rozwalą PiS od środka.

    LS [PL] dnia 2 grudnia 2006

  22. Ale jestescie cieniasy, lepiej dajcie sobie spokoj z komentowaniem jakichkolwiek wydarzen i idzcie plasac na paradach pedalskich razem z Senyszyn

    Florek dnia 6 grudnia 2006

  23. Może już zajmie się pan swoim zawodem / jakim /tym jednym palcem nic chłopie nie zrobisz.
    Mamusia / mohet / ubierze i do
    o.Rydzyka pobieży? Co wniło z AWS
    wiemy.Co wyrośnie z PiS PO-tem
    nie wiemy.Podział na dwa już był a na cztery? Tusk-Rokita to dwa a
    w Pis-ie Suski- ?*

    zenon dnia 23 sierpnia 2007

Wyślij komentarz