I nie będzie Kazmierza nad Wisłą?

27 listopada 2006 – 00:36

Wszystko wskazuje na to, że dla Pięknego Kazimierza trzeba będzie przygotować nowy front walki z układem. Może Orlen? KGHM? Ministerstwo jakieś? Nowy urząd? Czekamy na propozycje. Kto pierwszy trafnie zgadnie na co najmniej dwie doby przed ostatecznym ogłoszeniem decyzji, dostanie firmowy zestaw z naszego sklepiku (panie premierze, pan jest wyłączony z konkursu).

  1. 74 odpowiedzi na “I nie będzie Kazmierza nad Wisłą?”

  2. zostanie szefem tłumaczy w pałacach prezydenckim i pramierowskim a na dodatek w pałacu kultury

    Grzela dnia 27 listopada 2006

  3. przepraszam za literówkę, ale ta godzina

    Grzela dnia 27 listopada 2006

  4. Ja typuję karierę w dyplomacki, na jakiejś eksponowanej placówce.

    Adam dnia 27 listopada 2006

  5. ambasador w brukseli, albo szef msz

    brocha dnia 27 listopada 2006

  6. Może Atrakcyjny Kazimierz zostanie zawiadowcą na stacji kolejowej Włoszczowa? Będzie to niewątpliwe odpowiedzialne zadanie, a jak wiadomo Kazimierz oddaje się pracy bez reszty, tak więc nadaje się i basta!

    zdrufko dnia 27 listopada 2006

  7. Widziałem Oooooorła cień. Kazik za góra dwa tygodnie walnie się do Płocka. W końcu swoje rządy rozpoczynał od efektownej rozprawy z akcyzą i koncernami paliwowymi, więc się zna. A i tankował pewnie samochód parę razy w życiu, płyn do spryskiwaczy wlewał. Może nawet olej wymieniał w dacii czy innym wartburgu.
    Dostanie nową zabawkę, a zarazem będzie na krótszej smyczy niż w Warszawie (bo tu jakby został prezydentem, byłby nieodwoływalny; a odwołanie prezesa Orlenu minister skarbu zawsze może zorganizować przez radę nadzorczą).
    A wracając do tytułu - no niestety, wtedy Kazimierz nadal będzie nad Wisłą, tyle że w innym miejscu :))

    dac dnia 27 listopada 2006

  8. ZATANCZY W “Tańcu z Gwiazdami”

    MArcinSz dnia 27 listopada 2006

  9. bedzie kury pasać (oby)

    czescjacek dnia 27 listopada 2006

  10. a może dostanie robotę w tej firmie co po nocach do ludzi dzwoni, będzie dla niech świętną reklamą!

    zdrufko dnia 27 listopada 2006

  11. W radiowej jedynce któryś z posłów Samoobrony mówił że słyszał o planach Kaczorów wobec Marcinkiewicza jeśli ten nie zostanie prezydentem W-wy. Wymienił kilka stanowisk ale utkwiło mi w pamięci to najstraszniejsze - prezes NBP. W III RP jakbym usłyszała coś takiego to bym pękła ze śmiechu traktując jako dobry żart wymysły zrobienia z wuefisty ekonomisty, ale w IV RWolskiej wszystko jest możliwe… Więc mam nadzieję że jednak nie wygram tego firmowego zestawu :/

    ravia dnia 27 listopada 2006

  12. A tak na powarznie to sa dwa warianty: albo go wezma w okolice prezydenta [jako np szef kancelari] zeby mu swoja osoba nabijac punkty, albo wrecz odwrotnie odsuna zupelnie w cien zeby popularnoscia nie szkodzil braciom mniejszym ;p

    Dant dnia 27 listopada 2006

  13. Oficjalnie zostanie pierwszą marionetką IV RP.

    RAFi dnia 27 listopada 2006

  14. Nie ważne czym Kaziu zostanie i tak będzie dalej metresą Kaczyńskich. Ten typ tak ma.

    Generał Electric dnia 27 listopada 2006

  15. Kaziu zostanie Dyrektorem Programowym teatrzyku objazdowego pod nazwą “YES_Yes-yees”. Na bazarach małych miast i miasteczek (gdzie ma swój elektorat) będzie odgrywał swoje kabotyńskie komedie.

    Flogiston dnia 27 listopada 2006

  16. A tak całkiem poważnie, to Kaziu zostanie teraz II-gim Bulterirem Xerokopii. Będzie agitował na rzecz przyszłych wyborów, on jest wierny jak pies i nie jest krową - poglądów nie zmienia!

    Flogiston dnia 27 listopada 2006

  17. Ale BYK! Toż to krowa poglądów nie zmienia!

    Flogiston dnia 27 listopada 2006

  18. Głupi Rokita zrobił co mógł, aby mógł wygrać Kaziu, a Warszawiacy powiedzieli im obu: Spieprzaj Dziadu!

    Flogiston dnia 27 listopada 2006

  19. W trybunie napisali kiedyś, że w razie przegranej zamierzają go dać na przechowanie do jakiejś instytucji a potem wystawić w prezydenckich

    Piotr dnia 27 listopada 2006

  20. na prezesa NIKu, albo do Trybunału Konstytucyjnego

    janek dnia 27 listopada 2006

  21. Na wybory prezydenckie Kaźmirza na 100% sie nie rzuci - z prostej przyczyny - o reelekcję będzie się starał mąź Marii Kłamczyńskiej (na siłę odmładzanie pani prezydentowej, wobec czego Kaźmirz może sobie pomarzyć o tych wyborach, a w następnych za 9 lat nikt nie będzie pamiętał kto to był ten Kazimierz Marionetkiewicz (by Agora)…

    Jacekkk dnia 27 listopada 2006

  22. Jak pogada z Giertychem to zostanie nauczycielem w Gorzowie

    Tomek dnia 27 listopada 2006

  23. Sądzę, że zostanie szefem klubu parlamentarnego PiS. Muszą przecież trzymać go przed kamerami, bo jest wielce medialny. Kiedyś był Edgar “Kadłubek” Gosiewski, teraz jest Marek Kuchciński, który ideałem medialnym nie jest. Kaczyńscy pewnie cenią go za bardzo agresywne atakowanie wszystkich i wszystkiego (zwłaszcza TVN), ale mają jednak świadomość, że przed kamery lepiej wstawiać kogoś, kto będzie zdobywał popularność dla partii. Dlatego szefem klubu PiS zostanie Marcinkiewicz.

    Boromir dnia 27 listopada 2006

  24. Doradca premiera ds public relations

    el_fuego dnia 27 listopada 2006

  25. zmieni nazwisko na Marionetkiewicz i będzie nosił teczkę Kaczyńskim (jeszcze do ustalenia którym a może obu). Żadna praca nie chańbi a tym bardziej praca dla osób tak zacnych.

    krufka dnia 27 listopada 2006

  26. zależy jaki ma “układ” z xerobojsami. Jeśli dobry, to rzeczywiście szefem klubu, albo rzecznikiem kaczek. Jeśli słabe, to może wiceministrem u Giertycha. Wszak Marionetkiewicz był wcześniej nauczycielem fizyki i podstawówce (chyba) i akurat w edukacji jak na specjalistów IV RP to ma tzw. “duże” doświadczenie.

    qubix dnia 27 listopada 2006

  27. Wszystko jedno, jakie będzie miał stanowisko, i tak będzie polegało na mizdrzeniu się do kamer.

    MG dnia 27 listopada 2006

  28. wyleci z PISu :D

    zły-liberał dnia 27 listopada 2006

  29. Marcinkiewicz nie zostanie przewodniczącym klubu parlamentarnego. 20 lipca wygasł mu mandat poselski w związku z objęciem funkcji p.o. prezydenta Warszawy. Problem w tym, że wizerunkowy kapitał Kazia zmarnuje się jak się go wsadzi na prezesa spółki skarbu państwa, a nawet instytucji typu NIK. Ciekawe co teraz zrobią klony.

    -=mateo=- dnia 27 listopada 2006

  30. Mam nadzieje ze zastąpi tą niemote Fotyge i zostanie ministrem spraw zagranicznych.
    Chyba ze usuną go z PiS za nie wykonanie zadania?:)

    atkabe dnia 27 listopada 2006

  31. Zostanie marionetką w teatrze dla lalek zyskując poparcie wśród młodzieży przedszkolnej która wywrze presję na rodzicieli, by ci głosowali na PiS.

    niebezimienny dnia 27 listopada 2006

  32. Szefem klubu parlamentarnego nie może zostać, bo musiał złożyć mandat zostając komisarzem. Niefarta ma gość, chwilowo nie ma dokąd wracać… no chyba że do Gorzowa. ;)

    zewsząd i znikąd dnia 27 listopada 2006

  33. Kazio dostanie Orlen albo coś takiego, za kilka miesięcy pod byle pozorem Kaczki wprowadzą zarząd komisaryczny w Warszawie i wróci na dawny stołek…

    Partyzant dnia 27 listopada 2006

  34. Myślę że Kazik zostanie szefem Komisji Nadzoru Bankowego i to pomimo,iż jest nim obecnie Stanisław Kluza. Wszakże w podobny sposób bracia xero pozbyli sie poprzedniego komisarza stolicy niejakiego Kochalskiego żeby tam Kazia wstawić to i z Kluzą podobnie postąpią. A że Kaźmirz kaczkom nie odmawia to się zgodzi.

    Qba dnia 27 listopada 2006

  35. Stawiam na rzecznika rządu.

    Jooboo dnia 27 listopada 2006

  36. Ten komplecik prosze mi ladnie zapakowac i wyslac do domu bo ja wygram. Jestem jasnowidzem i wiem na sto procent co sie stanie. Ja wlasnie ogladam moja szklana kule i informuje ze rozwoj wydarzen bedzie nastepujacy: Kaziu dostanie opieprza od zony za to ze jest taki dupoliz. Jak zonka zagrozi mu rozwodem i przez pare tygodni nie wpusci go pod kolderke, to ten dostanie ataku szalu i w koncu kopnie w dupe dotychczasowych pracodawcow. Polacza swoje sily z Marysia Rokitowa i zaloza wspolna partie pod nazwa PIZ (Przecietniak i Zdrajca). Potem wciagna do swej parti najbardziej popularne osoby z aktualnej sceny politycznej, miedzy innymi Macierewicza, Zawisze, Cymanskiego, Kurskiego i Renate Beger. Partia urosnie w sile i wystartuje w wyborach parlamentarnych, ale Kaziu srogo sie zawiedzie: nie bedzie kandydatem partii PIZ na prezydenta, na walnym zebraniu kandydatem partii zostanie wybrany Rokita. Moja kula mi mowi ze Rokita tez prezydentem nie zostanie, bo wygra ja lider LPR, Wierzejski Wojciech, ktorego popularnosc wzrosnie po skolonizowania Madagaskaru przez Mlodziez Wszechpolska. Kazimierz bedzie chcial prznajmniej zostac burmistrzem Gorzowa, jednakze miejscowy elektorat, zastraszony wekslami, masowo zaglosuje na wystawionego przez PIS miejscowego lichwiarza, Artura Z., zalozyciela tak zwanego Skoku Zawiszy. Moja szklana kula mi mowi ze w koncu Kazimierz skonczy swa polityczna kariere na posadzie nauczyciela w jednej z koszalinskich postawowek. Bedzie uczyl dzieci Leppera wuefu i wychowania politycznego.

    Glos Rozsadku dnia 27 listopada 2006

  37. Mam dobre miejsce dla tego Pana proponuję nową edycję “Tańca z gwiazdami” tylko coś mi się wydaję że mu Waltz się nie uda!!!

    Andrzej dnia 27 listopada 2006

  38. Moim zdaniem zrobią go jakimś dyplomatą i wyślą w Europę. Tak mi się przynajmniej wydaje. Będzie sobie mógł yes-yes-yes-ować do woli

    Kedriwern dnia 27 listopada 2006

  39. Z takim życiorysem w Gorzowie zostanę sołtysem.

    Kazimierz Marcinkiewicz dnia 27 listopada 2006

  40. BTW, dziś od szóstej rano w RMF szukali posady dla Krzywoustego ale nie pamiętam jaka propozycja ostatecznie wygrała. Może ktoś też tego słuchał? ;-)

    Partyzant dnia 27 listopada 2006

  41. Kaziu zostanie PO Sołtysem Gorzowa.

    piosot dnia 27 listopada 2006

  42. Kaziu zostanie PO Sołtysem Gorzowa

    piosot dnia 27 listopada 2006

  43. Ja stawiam na rozłam w PiS (Marcinkiewicz) i w PO (rokita) i będzie POPiS.

    Judykator dnia 27 listopada 2006

  44. a mnie szlag rano trafil, gdy zaczalem czytac lokalne wiadomosci prasowe - w Nowym Sączu z przewagą 47 (!!) głosów zwyciężył burak z PiSsu… (głosowało ponad 25 tyś osób z ok. 65 tyś uprawionych).

    Moher Mobilizer zwyciężył :(

    damiankrol dnia 27 listopada 2006

  45. zostanie arbitrum elegantium, czy jakoś tak, tzn. będzie zapinał marynarkę “premierowi”, bo kto widział, aby kaczka sama zapinała ofzież

    Andrzej dnia 27 listopada 2006

  46. Zostanie osobistym wuefistą Blaira i będzie go instruować “jak nie marnować kroku”.

    El Moherro dnia 27 listopada 2006

  47. schowają go gdzieś i jak będzie potrzeba to wtedy kazik wyskoczy

    marcin dnia 27 listopada 2006

  48. Ambasador w USA

    powerade dnia 27 listopada 2006

  49. Pfff do żadnego Orlenu!!! Płock go nie chce nawet na takie stanowisko. Może otworzyć sklepik z gadżetami propagandowymi, będzie gdzie po ciężkim dniu się zrelaksować.

    powerade dnia 27 listopada 2006

  50. Ożeni się z Jarkiem i będzie drugą damą

    Ryszard dnia 27 listopada 2006

  51. zostanie ministrem środowiska

    Bartez dnia 27 listopada 2006

  52. hmh beda go trzymali gdzies blisko siebie i na bardzo reprezentatywnym miejscu wice premier ??

    Bhaal dnia 27 listopada 2006

  53. pokaze jaja i odejdzie z pis’u

    (wiem, wiem - naiwny jestem :D )

    Gregor dnia 27 listopada 2006

  54. Może zajmie się w końcu jedną rzeczą, na której się zna - zostanie doradcą od PR ojca Tadeusza.

    Matt dnia 27 listopada 2006

  55. Jak nic, tylko PRYMAS to odpowiewdnio godne stanowisko dla atrakcyjnego Kazimierza!!!

    MaX dnia 27 listopada 2006

  56. Jak nic zostanie szefem kancelarii naszego kochanego prezydenta.

    slawper dnia 27 listopada 2006

  57. Co powiecie na stanowisko Przewodniczacego Rady Ministrów ? :)
    Różne to niemożliwe rzeczy się działy może i to stanie się realne…

    hakesi! dnia 27 listopada 2006

  58. Skoro Brocha podała typy identyczne z moimi (czyli ambasador w Brukseli lub MSZ), to ja podam “słabsze” typy: ambasador w Londynie lub wojewodza lubuski.
    “Wujek” Jarek nie jest głupi i nie będzie go trzymał zbyt blisko siebie, ani na eksponowanym stanowisku, bo wtedy Laluś Kazimierz będzie dalej błyszczał i stworzy mu wkońcu w partii opozycję, będzie takim Rokitą PiSu. Tak więc Marcinkiewicz dostanie ciepłą posadkę, ale tak trochę na uboczu medialnym i partyjnym.

    Daniel dnia 27 listopada 2006

  59. teraz go wyślą na długie wakacje, a gdy już cała sprawa przycichnie dadzą mu jakąś ciepłą, małą posadkę w jego mieście rodzinnym. jak będzie grzeczny to może go pokażą Polakom od święta

    a. dnia 27 listopada 2006

  60. PKN Orlen i nie ma bata

    Veget dnia 27 listopada 2006

  61. obawiam się, że jednak prezes NBP, czego wszystkim bynajmniej nie życzę…

    Karol dnia 27 listopada 2006

  62. ale poważnie, to on chyba najbardziej nadaje się na ambasadora w Watykanie, a więc zastąpi Suchocką.

    Karol dnia 27 listopada 2006

  63. Wszystko co rozsądne już padło - stawiam więc na nowego szefa TVP. Bronek - odkurzaj gabinecik!

    sylwia dnia 27 listopada 2006

  64. ja stawiam na ministra spraw zagranicznych……

    Semai dnia 28 listopada 2006

  65. Wicepremier i minister finansów, a Gilowska za Balcerowicza na szefa enbepu :P

    ixer dnia 28 listopada 2006

  66. Chwileczkę! O ile dobrze pamiętam zostało jedno wolne stanowisko w Krajowej Radzie Radia i Telewizji!
    A może się mylę?

    Marek dnia 28 listopada 2006

  67. Jarek już coś podobno zaczyna gadać, że Atrakcyjny Kazimierz nadawałby się do Ministerstwa Eduakcji, ale Roman Wielkie G straszy, że jak go wywalą, to koniec koalicji. Myślę, że Kaczor jednak pójdzie w tym kierunku i da Kaziowi stołek ministra (może wice…?) w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

    berloo dnia 28 listopada 2006

  68. Pewnie zostanie prezesem NFZ bo wszechmogący Kazimierz potraf oddłużyć naszą służbę zdrowia

    Ździchu dnia 28 listopada 2006

  69. wymieni zyte gilowska na stanowisku ministra finansow, a ona pojdzie na prezesa NBP. ;]

    Tomasz dnia 28 listopada 2006

  70. EEeee tam, zostanie doradcą ds. miłosnych (a propos bzdur z jego bloga), a po tym, jak mu się uda wyswatać Brata Jarka, kaczory ogłoszą go Naczelnikiem Państwa. :) Na poważniej obstawiam prezesurę totalizatora sportowego lub PZU (w końcu Brat Jarek mówił, że się Kaziu zna na gospodarce….)

    gregpio dnia 28 listopada 2006

  71. stawiam na ministra gospodarki (zamiast Jasinskiego)

    szeryf dnia 28 listopada 2006

  72. zostanie szefem tego co zostanie z BPH. ;)

    piit dnia 28 listopada 2006

  73. zostanie ministrem finansów podbierajac stolek Zycie. Na Zyte Znajdzie sie nowy hak. Bo i tak po wyborach juz nie potrzebna zeby przyciagac czesc elektoratu po-wskiego.

    schatanson dnia 29 listopada 2006

  74. Kaziu zostanie Ministrem Edukacji Narodowej.

    jas dnia 29 listopada 2006

  75. Kazimierz Marcinkiewicz posłużył PiSowi do zdoycia stołków i “jedyne co ma, to złudzenia, że może mieć własne pragnienia”.

    Master of the Code dnia 2 grudnia 2006

Wyślij komentarz