Tłumaczymy rzeczywistość

20 listopada 2006 – 19:51

Premier Kaczyński najpierw ujawnił w trakcie zeznań przed sądem “próbę wręczenia łapówki w wysokości ówczesnych miliarda ośmiuset milionów starych zł w siedzibie Porozumienia Centrum na ul. Bagatela”. “Przyszli do mnie dwaj mężczyźni i powiedzieli, że chcą mi dać te pieniądze z szacunku dla mnie, ale trudno mi było w takie coś uwierzyć (…), co oczywiście odrzuciłem (…)” - gratulujemy dużej dozy samokrytycyzmu, też byśmy nie uwierzyli, że ktoś z szacunku do premiera chce dać mu pieniądze. Oskarżony przez polityków Platformy o niezawiadomienie organów ścigania o próbie korupcji, dzisiaj premier oświadczył, “Kiedy ja ich próbowałem postawić w sytuacji, w której oni by mi zaproponowali korupcję, to oni się natychmiast wycofywali. Mówili mi, że chcą mi dać 1 mld 800 tys. zł (…) z szacunku do mnie. (…) Niczego się nie domagali, więc to nie była próba korupcyjna sensu stricto”.

Tłumaczymy. “Próba wręczenia łapówki” to skrót myślowy. Oskarżanie premiera o niezawiadomienie organów ścigania to semantyczne nadużycie inspirowane przez układ, uwikłany w szarą sieć. I tylko wykształciuch może tego nie zrozumieć.

  1. 11 odpowiedzi na “Tłumaczymy rzeczywistość”

  2. Jak to czytam to się zastanawiam, czy Jareczek to Elvisa też widuje?

    Janko Walski dnia 20 listopada 2006

  3. … a to wszystko pod wpływem pewnej ‘emocji sytuacyjnej’

    Łukasz dnia 20 listopada 2006

  4. O, widzę że już otwieramy muzeum IV RP i nawet wpuszczamy pierwszych zwiedzających. Ale jak widać potrzeba tłumaczenia rzeczywistości jest tak paląca, że nie ma co zwlekać…

    Olo dnia 20 listopada 2006

  5. Wykształciuch i zomowiec nie może zrozumieć. Ja już przestałem rozumieć

    fraglesi dnia 20 listopada 2006

  6. a czy brat nie byl czasem ministrem sprawiedliwosci? nie mogl pojsc na obiad do mamy z bratem i mu szepnac do ucha moglby nadmuchac sprawe :)

    r00ts dnia 20 listopada 2006

  7. Jakby mnie było dwóch to te bym schizofrenię miała…

    Leks dnia 20 listopada 2006

  8. Pare lat temu ktorys z dwu braci wysuwal w swoich zeznaniach konkretne oskarzenia pod adresem konkretnych osob, z glowa panstwa wlacznie, podajac na owa zdrade tak niezbite dowody jak “obserwacje wlasne i wlasne doswiadczenie”. A potem jak wyszlo na jaw ze sam mial otwarta teczke u esbekow, to sie okazalo ze ta akurat teczka, pomiedzy tysiacami innych byla sfalszowana. Rokita pare tygodni temu popelnial przestepstwa rowne mordowi, natomiast dzisiaj dla Premiera to jest najfajniejszy gosciu z calego Krakowa. Wiec wnioskujac metoda indukcji to okaze sie ze ci dwaj goscie co to niby chcieli mu podarowac dwa milardy, to w rzeczywistosci nie byli dwaj ino byl jeden, i ze ten nic mu nie chcial podarowac, tylko chcial od niego dwa zlote na piwo. Takie te jego dwa miliardy jak Rokita to morderca, a Walesa to brat blizniak Putina.

    Sumienie dnia 20 listopada 2006

  9. gratki za tlumaczenie :)

    Bartek dnia 20 listopada 2006

  10. Może jeszcze nic straconego, do końca kadencji jest jeszcze 3 lata, więc jest szansa, że Wasserwanna i Ziobro podejmą śledztwo i odkryją “porażające dowody” usiłowania spętania szarą siecią największego męczennika III RP. A swoją drogą chyba niedługi jest już czas kiedy IPN zmnieni się w Instytut badań nad męczeństwem i bohaterskimi czynami Jarosława K.

    Generał Electric dnia 21 listopada 2006

  11. Jak ktoś już wyżej napisał - Lech to chyba był ministrem właśnie sprawiedliwości kiedyś. Wprawdzie jak Zero dostał tekę, to mówili, że to pierwszy minister, który coś robi, ale to pewnie był skrót myślowy. Szkoda, że Jarek nie wiedział, o stanowisku brata, może by mu się coś udało załatwić wcześniej…

    MG dnia 21 listopada 2006

  12. Kaczor powinen dostać po dupie. Gdyby przyjął 1.8mld zł to musiałby odprowadzić podatek. Ile skarb państwa jest przez zaniechanie głupiej kaczki w plecy?

    El Moherro dnia 21 listopada 2006

Wyślij komentarz