CBA - Czyżby Brak Animuszu?

17 listopada 2006 – 15:26

Źródło: Przekrój (thx Krzysztof)

Przekrój przyjrzał się funkcjonowaniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które na uruchomienie działalności otrzymało już 70 mln zł. Na początek dziennikarze próbowali się dodzwonić do CBA. Okazało się, że główna instytucja w kraju powołana do walki z korupcją nie ma własnych telefonów i korzysta z numerów użyczonych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Numeru nie zna nawet informacja telefoniczna, a na jedyny numer podany na stronie www nie można się dodzwonić. Czemu? Oficjalne tłumaczenie brzmi: “CBA nie dysponuje pełną obsadą kadrową, więc jedna osoba pracująca w centrali telefonicznej nie jest w stanie odebrać każdego telefonu”. Podobno do CBA zgłoszenia o popełnionych przestępstwach korupcyjnych „wpływają codziennie w ilościach znacznych”. Czego i kogo dotyczą - nie wiadomo. Jedyną znaną sprawą, o której wiadomo, że wpłynęła do biura, jest doniesienie Platformy Obywatelskiej na posłów PiS, którzy ponoć mieli dopuścić się nielegalnego lobbingu na rzecz SKOK-ów. Ku chwale ojczyzny, za nasze pieniądze.

  1. 8 odpowiedzi na “CBA - Czyżby Brak Animuszu?”

  2. czemu dwa razy to samo?

    antypis dnia 17 listopada 2006

  3. He hehe fajnie - TYLKO CZEMU TE SZOPKI ZA NASZA KASE!

    Tomek dnia 17 listopada 2006

  4. Już wkrótce (najpóźniej za 3 lata), gdy mocherowa koalicja przegra wybory trzeba bedzie posprzątać po tak zwanej “IV RP”. W ramach tego sprzatania, CBA będzie rozwiązane. Dlaczego? Bo jeśli to jest instytucja do zwalczania opozycji, to w państwie demokratycznym nie ma racji bytu. W totalitarnej “IV RP” - takie instytucje są podstawą jej bytu.

    Flogiston dnia 17 listopada 2006

  5. Kidyś może i zlikwidują, ja się zastanawiam kiedy zmienia nazwę na:
    - CBA - Centrtalne Biuro Antyopozycyjne
    - CBK - Centralne Biuro Korupcyjne

    Do obu jest im bardzo blisko.

    Daniel dnia 17 listopada 2006

  6. A może powinno się nazywać tak “Centralne Biuro Antykorupcyjne oddział zwalczania opozycji” Nie jestem pewien czy ktoś z was czytał artykuł z amerykańskiej gazety Progressive na temat szwadronów śmierci ale salwadorskie odpowiedniki biura pisowców zajmowały się torturowaniem i mordowaniem różnego rodzaju działaczy niezależnie od tego czy to byli komuniści czy społeczni a których winą było to, że narazili się salwadorskim dyktatorom i USA. Być może w urzędach Centralnego Biura Antykorupcyjnego są już przygotowane odpowiednie pomieszczenia i cele.

    Piotr dnia 17 listopada 2006

  7. Takie oto tekst znalazłem na stronie: http://kurczeblade.pl/

    (Ten tekst, moim zdaniem, dobrze charakteryzuje mentalność twórców zarówno IV PR jak i Centralnego Biura Antyopozycyjnego).

    Na kilka słów komentarza zasługują przypadki Krzysztofa Kononowicza.

    Przede wszystkim jest to pierwsza w Polsce osobowość wykreowana w Sieci, która przedarła się na pierwsze strony gazet. I to w jakim tempie! Kononowicz jest także największym polskim “sukcesem” na YouTube. Wideo z jego udziałem obejrzało już 3,5 mln ludzi, co dało mu pozycję czwartego, najczęściej oglądanego klipu w tym miesiącu. Tak wysoki wynik dla materiału nieanglojęzycznego to rzadkość.

    Warto zastanowić się nad źródłem tego fenomenu. Moim zdaniem przyczyną niespodziewanej kariery Krzysztofa Kononowicza jest to, że udało mu się stworzyć doskonałą karykaturę polskiej polityki.

    Jak czytam postulaty:

    - Zlikwidować całkowicie dla młodzieży alkohol, papierosy, narkotyki.
    - Usprawnić naukę w szkolę, żeby nie było bandytyzmu, złodziejstwa, pijaństwa.

    To czuję się jak po przeczytaniu programu Giertycha.

    Gdy słyszę:

    - Otworzyć zakłady pracy dla ludzi i młodzieży.
    - Wybudować nowe drogi, żeby nie było wypadków drogowych w naszym mieście w Białymstoku i na całym Podlasiu.
    - Wyprowadzić całą Policję, Straż miejską na ulicę.
    - Dość im rządzenia, okradania ludzi prostych, trzeba rozliczyć ich jak najprędzej.

    Mam przed oczami program IV RP firmowany przez braci Kaczyńskich.

    Kononowicz stał się gwiazdą, gdyż w bardzo przekonujący sposób udało mu się obnażyć płycizny intelektualne rządzących nami polityków, rzucić jaskrawe światło na banał, którym nas faszerują udając, że walczą o moralną i instytucjonalną odnowę.

    Okazuje się, że to samo co powtarza Kaczyński, Lepper i Giertych, wymyślić potrafi niedorozwinięty, niewykształcony, bezrobotny ekskierowca z Białegostoku. Nasi politycy nie są wcale lepsi od Kononowicza, a jedynie potrafią się lepiej wysławiać. Lepszej satyry na IV RP nie wymyśliłby ani Mleczko, ani Sawka, ani Kryszak, ani żaden inny wykształciuch.

    Flogiston dnia 17 listopada 2006

  8. O Krzysiu pisały wczoraj nawet Holenderskie Gazety :)

    antyedgar dnia 17 listopada 2006

  9. Radze przeczytac ten artykol w “Przekroju”. Ciekawa jest koncowka. Mimo, ze CBA kusi policjantow, ci ostatni nie kwapia sie do zmiany barw. Nawet zarobki nie sa w stanie ich skusic. Bo choc najnizsza pensja w polcji to nieco ponad 1300 PLN (w CBA - ponad 2800), to sposrod stutysiecznej armi policjantow zaledwie 150 zlozylo podanie o przyjecie do tego kaczego tworu. Jeden z policjantow na policyjnym forum internetowym napisal, ze za kilka lat pretorianie u Mariusza K. beda tak samo napietnowani jak dzis sbecy.

    lothian dnia 17 listopada 2006

Wyślij komentarz