Woźniak się wozi
4 paź 2006 – 15:19
Źródło: Gazeta
Kilka tygodni temu pisaliśmy o sprawie radnego sejmiku województwa małopolskiego Krzysztofa Woźniaka, który za państwowe pieniądze pojechał na Kretę na jednodniową konferencję. Koszt tego wyjazdu to prawie 11 tys. złotych. Teraz łże-dziennikarzyny z Gazety Wyborczej, zapewne w spisku ze służbami wyciągnęły kilka dodatkowych informacji o tym wyjeździe. Radny pojechał tam tylko po to, aby wysłuchać prelekcji swojego kolegi z sejmiku na temat produktów regionalnych Małopolski. Spóźnił się na prelekcje, chociaż nie ma to większego znaczenia bo i tak nie miał zabierać głosu. Nikt do końca nie wie w jakim celu radny pojechał na Kretę i dlaczego samochodem (przelot jego kolegi był 4 razy tańszy). Radny mówi o swoich problemach zdrowotnych, które były przeciwwskazaniem do lotu samolotem. Nie chce podać szczegółów, gdyż „obowiązuje tajemnica lekarska”. Złe języki mówią o towarzyszącej radnemu „narzeczonej”, która miałaby być prawdziwym powodem podróży samochodem, lecz on sam dementuje te pogłoski. Radny nie przedstawił też żadnych rachunków za swój pobyt – koszty podróży zostały mu zwrócone na podstawie jego oświadczeń o ich poniesieniu oraz wniosku o wyjazd. Ale możemy mu ufać – przecież jest wiceszefem PiS w województwie.
.com
9 odpowiedzi na “Woźniak się wozi”
Namalowałem to w „notesie brochy”, ale myślę że nie zaszkodzi powtórzyć.
Krytyka małopolskiego aktywisty PiS jest ordynarną prowokacją wrogich sił! Jeśli ów aktywista nie może latać areolpanem, bo jest chory, to nie oznacza że nie może sobie pobzykać wziąwszy pod uwagę słuszny wiek chłopięcia.
Wyobraź sobie człeku bzykanko w samolocie (w tym ciasnym kibelku) – czysta ekwilibrystyka. A w samochodziku to i owszem, a nawet koniecznie, zwłaszcza gdy z tyłu jest kanapa wygodna a dziewczę apetyczne.
@mario dnia 4 paź 2006 | zablokuj
A czy ta narzeczona to nie był przypadkiem narzeczony… ;P
Maciek dnia 4 paź 2006 | zablokuj
Maciek: myślisz o Wojtusiu Wierzejskim?
garnek dnia 4 paź 2006 | zablokuj
no nie,czyżbyście chcieli zasugerować,że czołowka prawicy to pedryle(geje,nic do was nie mam!)
Tak dla pamięci:
była w historii III Rzeszy taka smutna noc dla panów z SA,będących ówczesną podporą Partii i Wodza…Konkurencja z SS wyrżnęła ich jak świnie…
qadam dnia 4 paź 2006 | zablokuj
Może o panu W. a może o przesławnym Edgarze G…. Kto wie, kto wie… Ale to mógłby być dobry powód rezygnacji z przelotu na rzecz podróży samochodem – za granicami Kaczpospolitej nie widzą nic złego w dwóch panach razem (u nas to jest zboczenie maksymalne) a i podróż w „miłym” towarzystwie, nawet długa, mija szybciej…
Na pewno jestem zomowcem!
Ps.
Czy ktoś ma ochotę na czarninę? Dzisiaj bita kaczka…
Maciek dnia 4 paź 2006 | zablokuj
ej, a ja mam takie pytanie niezwiązane z tematem:
nie wiecie, kto jest autorem tego hymnu pis?
gotzu dnia 4 paź 2006 | zablokuj
i znowu nagonka na pisiory
tak nie mozna po prostu!
drd dnia 4 paź 2006 | zablokuj
No nie ma to jak tanie państwo
Xerxes dnia 4 paź 2006 | zablokuj
Z serii o fachowcach PiS-u: chciałabym podrzucić Wam coś z blogu Paradowskiej.
„(…) zarówno Macierewicz jak i Witold Marczuk zostali negatywnie zaopiniowani przez komisję d. s. służb specjalnych na stanowiska szefów kontrwywiadu i wywiadu wojskowego.
Jeszcze ciekawsze jest być może to, że komisja w ogóle odmówiła rozpatrywania kandydata na stanowisko zastępcy szefa wywiadu wojskowego. Zaproponowano na nie dyrektora gospodarstwa pomocniczego w stołecznym Ratuszu, czyli człowieka od zaopatrzenia Ratusza w wodę mineralną, kwiaty artykuły biurowe (tak sobie przynajmniej taką funkcję wyobrażam). Komisja nie mogła uzyskać żadnych informacji czy coś wie o wojsku o wywiadzie nie wspominając, czy zna przynajmniej jeden język obcy i kto to w ogóle jest. Ważne, że jest z Ratusza tej kuźni kadr IV RP.”
zewsząd i znikąd dnia 4 paź 2006 | zablokuj