Bolesne dzieciństwo

27 września 2006 – 09:54

Źródło: Onet

Wszyscy wiemy co się dzieje w Sejmie, więc będzie z tak zwanej „innej beczki”. Roman „Edukator” Giertych zdecydował o zmianach w kanonie lektur szkolnych. Gimnazjaliści będą obowiązkowo czytali “Krzyżaków” i “Potop” Henryka Sienkiewicza wyrabiając w sobie zdrowe odruchy antyniemieckie i antyzachodnie. Po przyswojeniu odpowiedniej porcji „anty-” będą mogli zapoznać się z dziełem „Pamięć i tożsamość” autorstwa Jana Pawła II. Nie przeczytają za to dzieł Gombrowicza – zapewne z powodu tekstów polemizujących z katolicyzmem, marksizmem i egzystencjalizmem, które publikował w swym „Dzienniku” wydawanym przez paryską „Kulturę”. Gombrowicz okazał się antypolskim wykształciuchem. Widać w „Ferdydurke” Roman Giertych odnalazł pewne wątki autobiograficzne, do których powroty są dla niego zbyt bolesne.

  1. 12 odpowiedzi na “Bolesne dzieciństwo”

  2. Kochani, wybaczcie literówki, Sejm zamieszał mi w głowie :)

    garnek dnia 27 września 2006

  3. Garnku!

    mogłeś przy okacji wspomnieć o tym:
    http://welkom4rp.wordpress.com/2006/09/26/romek-sobie-nie-ufa/

    Szkoda Gadać dnia 27 września 2006

  4. Nic nowego- prawie. Tyle, ze tym razem chodzi o podzeganie nienawisci do zachodu a walsciwie kazdego kraju zaplocia i oczywiscie kosciolkowa mielonka nawet dla uczniakow- ateistow. Na szczescie Romek slabo ogarnia bo te dzieciaki sa zbyt inteligentne by mieszac im w glowach. Slowem- nic tym nie osiagnie.

    peerrr dnia 27 września 2006

  5. Eeee… A to niby do tej pory w gimnazjach był Gombrowicz? A “Krzyżacy” to żadna zmiana, są w kanonie od zawsze…

    Iulius dnia 27 września 2006

  6. U nas Gombrowicz był w czwartej klasie LO… Potop chyba w drugiej, a Krzyżacy to jakoś pod koniec podstawówki…

    Abraxas dnia 28 września 2006

  7. Z każdej pierdoły chcecie zrobić zaraz gradową burzę, co za dureń czepia się krzyżaków i potopu, tyle tam ksenofobii, co u ciebie rozumu. Umiaru wszędzie, bo zaczynacie ujadać na wszystko, tylko po to, by ujadać! A prawda jest taka, że i tak nikt dziś lektur nie czyta, a wy strzępicie sobie paznokcie o klawiaturę… A Gombrowicz to z Giertychem, czy bez niego, na powierzchnię wypłynie.

    Tomm dnia 28 września 2006

  8. Drodzy komentatorzy. Czytajcie ze zrozumieniem. O “Gimanzjum” piszemy przy okazji “Krzyżaków” i “Potopu”. Wiadomość nie dotyczy tylko gimnazjum a całego kanonu lektur. Polecam zapoznanie się ze źródłem. Pozdrawiam serdecznie.

    garnek dnia 28 września 2006

  9. Kochany “Tommie”: wyluzuj trochę. Nie wszystko trzeba traktować emocjonalnie. My piszemy z przymrużeniem oka, a Ty to z przymrużeniem swego szanownego oka czytaj ;). Prosimy bardzo!

    garnek dnia 28 września 2006

  10. Giertych to debil, ale akurat to że w szkołach czyta się Krzyżaków to nic nowego i nic złego.

    szyna90 dnia 28 września 2006

  11. zmuszanie dzieciakow do czytania nudow pozytywistow to debilizm. kto o zdrowym umysle bedzie czytal quo vadisa, tym bardziej przymusowo, kiedy ma na glowie matematyke i podobne rzeczy, z ktorych tez sie cos przeciez zadaje. no tak, i MATURE Z RELIGII

    ja bym raczej optowal za literatura bardziej humanistyczna. o juz z pewnoscia wywalic nalezy z literatury szkolnej cala, poza bajkami, tworczosc konopnickiej - bo mowi tym samym jezykiem, co rzad IV RP, antyniemieckimi haslami i “patriotyzmem”. “patriotyzm” musi odejsc

    klon-immor[t]al dnia 28 września 2006

  12. Kochani,
    Padam przed Wami na twarz i śpiewam “jeszcze Polska nie zginęła….” :)))

    Wielkie dzięki za to co robicie.

    Malina dnia 30 września 2006

  13. Sienkiewicz nie jest “nudnym pozytywistą” a “Potop” rządzi i jest takim naszym, sarmackim westernem. Ja osobiście przeczytałem go sam, bez przymusu zanim go omawialiśmy w szkole, ale rozumiem, że to cegła i nie wszyscy mają na niego czas i ochotę. W mojej szkole przerabiano i Sienkiewicza i Gombrowicza, więc nie wiem, o co ten debil Giertych robi tyle szumu (swoją drogą to chyba pierwszy minister edukacji, który karzą decyzję czy projekt na specjalnej konferencji ogłasza; błazen). Osobiście uważam się za patriotę i czasami denerwowała mnie obojętna postawa moich rówieśników wobec naszej tradycji i historii, ale wiem, że ludzi się nie zmusi do patriotyzmu, trzeba im mówić o naszym dziedzictwie w ciekawy, pełny i uczciwy sposób żeby je poznali a czy pokochają… To już od nich zależy a pan minister tylko w tym przeszkadza, więc powiem krótko:
    KOŃCZ WAŚĆ, WSTYDU OSZCZĘDŹ!

    Artur dnia 11 października 2006

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady