Świętujemy!
25 września 2006 – 08:17
Źródło: Rzeczpospolita
Pierwszy Sportowiec IV RP minister Tomasz Lipiec miał niedawno urodziny. Zaproszeni goście oraz rodzina bawili się w restauracji Villa Park w Wesołej niedaleko Warszawy. Było smacznie, przytulnie i rodzinnie. Wśród gości ministra Lipca była sama śmietanka towarzyska: Marek Różycki (podejrzany o wyłudzenie mieszkania - sprawa w prokuraturze) i znany miłośnik sportów siłowych Andrzej Parzęcki, który jako aktywista Związku Studentów Polskich brał udział w najściu na mieszkanie Jacka Kuronia. My przyłączamy się do ciepłych życzeń płynących z całej Polski i również życzymy Panu Ministrowi dużo zdrowia i co najmniej dwóch kolejnych kadencji. Warto również dodać, że za prywatne urodziny minister płacił służbową kartą – w sumie 3500 PLN z kieszeni podatnika.
12 odpowiedzi na “Świętujemy!”
Łiiii! Znów moje pieniążki wydane przez kogoś innego. Choć z drugiej strony czegóż innego oczekiwać po PiS? Nie spełnili się w życiu, więc bawią się w politykę i wydawanie CUDZYCH pieniędzy.
R. dnia 25 września 2006
I wszystko w klasie! To nie tow. minister się bawił! Pan Minister wypełniał jedynie swój patriotyczny obowiązek. Jako reprezentant ludu pracującego miast i wsi musiał też balangować w jego imieniu. Przecie naród jest szczęśliwy, do utraty zmysłów, dzięki panowaniu nowej narodowo-patriotycznej władzy, a jak ma wyrazić swym zbawicielom wdzięczność jak nie przez huczną zabawę?
A tak swoją drogą jestem ciekaw jak sprawę skomentuje nasz ulubieniec pro-pisowy A.W.?
@mario dnia 25 września 2006
No w końcu mamy solidarne państwo, więc wszyscy solidarnie zapłacimy za bibę pana ministra.
No już nie mówiąc, że mamy tanie państwo przecież pan minister mógł więcej wydać :D:D:D
Xerxes dnia 25 września 2006
Chciałam również przypomnieć, że pan Lipiec to były sportowiec zdyskwalifikowany kilkanaście lat temu za stosowanie dopingu. Po dojściu do władzy wyrzucił prof. Smorawińskiego z szefowania instytutem antydopingowym, który to profesor doprowadził do dyskwalifikacji szanownego pana ministra. Oto jak działają prawi i sprawiedliwi.
Marta dnia 25 września 2006
Nienawidzę PiS-owców, ale z panem Lipcem to nie do końca tak - sam go oskarżałem, ale uzyskałem dodatkowe informacje (cytuję forumowicza GW o nicku bazyliszek4):
Po latach procesów i ekspertyz okazało się, że Lipiec ma naturalnie podwyższony poziom testosteronu, a polskie normy badań antydopingowych są niezgodne ze standardami światowymi. Dlatego skrócono mu
dyskwalifikację. Takich przypadków było więcej (Kołecki!), najgłośniejszy z udziałem innego lekkoatlety Pawła Rączki, któremu kompletnie złamano karierę. Profesor
Smorawiński to jest niestety kiepściutki ekspert od dopingu - wystarczy powiedzieć, że WADA przez kilka lat (sic!) nie chciała dać żadnemu polskiemu
laboratorium antydopingowemu certyfikatu. Efekt był taki, że przy okazji każdych zawodów międzynarodowych w Polsce wożono probki do Berlina. Indolencja Smorawińskiego jako szefa Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie miała nawet reperkusje międzynarodowe - parę lat temu na zawodach polskiej ligi
lekkoatletycznej wpadła na dopingu mało znana sprinterka z Białorusi, która startowała w barwach jednego z klubów. Próbki badano w Polsce, więc nie została zdyskwalifikowana, Komisja nawet chyba nie raczyła poinformować o tej sytuacji
IAAF. Ta sprinterka nazywa się Julia Niesterienko i półtora roku później zdobyła sensacyjnie złoty medal IO w Atenach…
alexanderson dnia 25 września 2006
Do pana Permalika. Niejaki Landis (kolarstwo) tez twierdził, że ma podwyższony poziom testosteronu. No comments…
Podważanie kompetencji prof. powtarzam prof. Smorawińskiego jest lekko mówiąc nie na miejscu…
PAweł dnia 25 września 2006
Oczywiście post jest do p.alexandersona
Paweł dnia 25 września 2006
Może rodzice mu wmawiali - masz się nie przejmowac tylko dobrze się odżywiać. A swoją drogą jak można nie pamiętać z kim się jadło kolację kilka dni temu . . . .
Szkoda Gadać dnia 25 września 2006
“…w restauracji Villa Park w Wesołej niedaleko Warszawy…”
Wesoła jest dzielnicą Warszawy…
Michał dnia 26 września 2006
Paweł: ze swojej strony ograniczyłem się do minimum, zacytowałem natomiast wypowiedź innego internauty, który podesłał mi te informacje, gdy sam wyśmiewałem ministra Lipca. Jaka jest prawda - nie wiem, nie znam się na sporcie, fizjologii i testach antydopingowych, nie znam prof. Smorawińskiego (powyżej nie widnieje moja opinia), ale jeśli sprawa może się przedstawiać inaczej niż jest przedstawiana, to należy to uwzględnić. Tylko z taką intencją napisałem to, co powyżej.
A poza tym uważam, że Lipiec jest kiepskim ministrem i wraz z całym PiS-em musi odejść.
alexanderson dnia 26 września 2006