Spread The Word

30 sierpnia 2006 – 17:39

Dzięki inijcatywie Pele i jego ciężkiej pracy uruchomiliśmy testową wersję naszego serwisu w języku angielskim. Na razie dostępne są przetłumaczone artykuły z ostatnich kilku dni. Nowe będą tłumaczone na bieżąco, stare w miarę mozliwości czasowych. Projekt dopiero ruszył, więc przyda się Wasza pomoc.
1. Czekamy na propozycje nazwy domeny, pod którą mógłby działać serwis.
2. Na pewno przyda się pomoc w tłumaczeniu - szukamy osób władających biegle polskim i angielskim oraz osób anglojęzycznych.
3. Szukamy chętnych do stworzenia “FAQ” o polskiej scenie politycznej dla osób niezorientowanych w tej tematyce.
4. Szukamy osób gotowych nakładać angielskie napisy na filmy.
5. Czekamy na opinie obcokrajowców o nowym serwisie - podeślijcie im linka.

We wszystkich tych sprawach możecie pisać na spieprzajdziadu [maupa] spieprzajdziadu.com.

  1. 63 odpowiedzi na “Spread The Word”

  2. to może dont-pis-me-off.com ??:)

    Freejazzy dnia 30 sierpnia 2006

  3. Super pomysl. Z moim angielskim bardzo dobrze nie jest, ale przynajmniej pocwicze hehe.
    Za to sluze bieglym hiszpanskim, jakby byla potrzeba :)
    Pozdro dla budowniczych anty-IVRP

    Marcin dnia 30 sierpnia 2006

  4. Wychodziłoby FUCK OFF SLOB, ale trzeba chyba wysleć coś more sophisticated…

    Łysakowski dnia 30 sierpnia 2006

  5. tfu, wymyśleć

    Łysakowski dnia 30 sierpnia 2006

  6. Pele ? to ten co w pilke kopal ?

    zenobia dnia 30 sierpnia 2006

  7. Dobre, dobre, popieram :) Na razie duchowo, może za jakiś czas merytorycznie ;)

    Tim dnia 30 sierpnia 2006

  8. Fuckoffbeggar.com??

    Konrad dnia 30 sierpnia 2006

  9. Dlaczego czesc wpisow jest usuwana??!!

    antykaczka dnia 30 sierpnia 2006

  10. a może: Scram (you) Bum!

    Łukasz dnia 30 sierpnia 2006

  11. Droga Antykaczko, które masz na myśli? Wpisy osób, które nie są zarejestrowane na naszym blogu pojawiają się dopiero po ich zatwierdzeniu przez administratora. W całej historii naszej działalności zdarzyło się nam może 10 (z kilku tysięcy) komentarzy odrzucić, głównie ze względu na ilość wulgaryzmów (i to pod adresem obu stron sceny politycznej).

    Ojciec Dyrektor dnia 30 sierpnia 2006

  12. Ok, przepraszam. Zwracam honor :)
    Niedlugo sam(a) sie zarejestruje :)

    antykaczka dnia 30 sierpnia 2006

  13. Witam.
    No proszę jakie miłe miejsce. Nie dosyc, że można sięsporo dowiedziec to jeszcze pośmiac. Już Was lubię ;) Będę zaglądała cześciej. Pozdrawiam wszystkich!

    CzaRna dnia 30 sierpnia 2006

  14. Babol już w pierwszym zdaniu. Polak to “Pole” a nie “Polack” :-) Lepiej zmieńcie tłumacza.

    ocelot dnia 30 sierpnia 2006

  15. W jednym z artykułów wpadło mi w oko określenie Polacks. W oryginale było Polaków to może powinno być Poles?

    el_fuego dnia 30 sierpnia 2006

  16. Pole to normalne okreslenie Polaka - przynajmniej tu w Irlandii. Proponuje domene .eu skoro juz jakis czas sie babramy w tym bagnie - moze screwedpole.eu?

    frob dnia 30 sierpnia 2006

  17. Może
    FuckTheDuck.com
    albo
    PolishZoo.com? :)

    Soso dnia 30 sierpnia 2006

  18. More sophisticated? To może „Sod off, hobo”?

    Pole tak się ma do Polacka, jak Anglik do Angola czy Rosjanin do Ruska: http://www.answers.com/Polack

    Shot dnia 30 sierpnia 2006

  19. Hej,
    pomysł niezły, ale stylistycznie to jeszcze trochę popracujcie. Za bardzo kanciato to angielskie tłumaczenie brzmi. Nie mówiąc o braku ‘a’ i ‘the’, zbędnej negacji przy ‘neither nor’ itp. Póki co rzuciłem okiem na jeden tekst. Jak będę miał trochę czasu to zerknę na resztę.

    yasqier dnia 30 sierpnia 2006

  20. Moje propozycje :

    www.bugoffyeoldbum.com

    www.pissoffyouoldfart.com

    www.takeahikeoldfart.com

    I moge translatować strone na ang wiec moze sie przydam - info na email.

    CJK303 dnia 30 sierpnia 2006

  21. może brothersgohome.com tudzież .pl (bo brothers are poles) albo i .org (że niby antykaczyńska organizacja) ??

    Be dnia 30 sierpnia 2006

  22. A na tytuł proponuję
    1. moherbrothers.com (dostępna!)
    2. polishparanoia.com (dostępna!!)
    3. potatoland.org (dostępna!)

    Ps. Nie mam za wiele czasu ale mogę od czasu do czasu coś przetłumaczyć.

    yasqier dnia 30 sierpnia 2006

  23. A Polacks to niezbyt pozytywne określenie…

    yasqier dnia 30 sierpnia 2006

  24. Jak bym miał już FCE to bym z chęcią pomógł w tłumaczeniu, no ale póki co uczę się do tego egzaminu ;(

    Kamae dnia 30 sierpnia 2006

  25. yasqier zerknij z łaski swojej na pierwszy artykuł w tej angielskiej wersji testowej.

    el_fuego dnia 30 sierpnia 2006

  26. buggeroff.com ?

    lars dnia 30 sierpnia 2006

  27. Wszystkich zwracających uwagę na błędy bardzo proszę o wpisywanie dokładnych cytatów i ich poprawionych wersji - jak krytyka, to konstruktywna :) A chętnych na stanowisko full-time-proof-reader zapraszam do zagłaszania się na maila.m

    Ojciec Dyrektor dnia 30 sierpnia 2006

  28. el_fuego napisał(a): yasqier zerknij z łaski swojej na pierwszy artykuł w tej angielskiej wersji testowej.

    Który konkretnie?

    yasqier dnia 30 sierpnia 2006

  29. Już nieważne. Zmienili

    el_fuego dnia 30 sierpnia 2006

  30. Poprawiłem to:

    TPMoAP (The Prime Minister of All Poles), Jarosław Kaczyński’s lack of diplomatic tact was again on display when he recently cancelled some meetings during his visit to Brussels. Desperate Belgian citizens, whose life with their Dutch neighbors is already quite tough, cannot stop shedding tears. The PM will not meet businessmen and journalists at the prestigious Centre for European Policy Studies. Nor will he meet the members of the European Parliament. His would-be interlocutors cannot hide indignation with this matter. Their anger is fueled even more by the fact that they learned of the cancellation at the very last moment. According to the RMF FM Radio correspondent, the whole issue is seen in Brussels as a lack of professionalism as well as some sort of “ducking tactics” (the correlation between the name of the strategy and the Polish PM’s surname is purely coincidental). Possibly the Belgian press published some article on growing potatoes, or the PM’s cat Alik is getting home sick… It might as well be aviatophobia…

    yasqier dnia 31 sierpnia 2006

  31. super, bede sledzil a przy okazji jak czas pozwoli moze cos potlumacze ale napewno podesle kumplom z pracy, niech tez sieposmieja z polskich “politykow” :)

    sorek dnia 31 sierpnia 2006

  32. A propos wersji “moherbrothers”: wszyscy zapominają, że to tylko w Polsce tak się pisze. Poza Polską z francuska “mohair”.
    Nie jestem zwolenniczką ani “moherowych” adresów (za granicą jeszcze nie łapią, o co chodzi z tym moherem), ani prób przetłumaczenia “spieprzaj dziadu”. Raczej coś w stylu “potatoland”, “polishparanoia” itp. (Choć w sumie o co chodzi z kartoflami, też niekoniecznie wiedzą…)

    zewsząd i znikąd dnia 31 sierpnia 2006

  33. realpoland.eu - europa musi sie dowiedziec! :P

    someone dnia 31 sierpnia 2006

  34. W Irlandii to troche niewypal bo kazdy Polak jezdzi zwiedzac Cliffs of Moher, a Ajrisze i tak by nie skumali o co biega… :]

    frob dnia 31 sierpnia 2006

  35. screwyoubeggars.com

    Trochę z South Parkowego klimatu… :P

    Axon dnia 31 sierpnia 2006

  36. proponuję: beetrootPL, czyli burakPL

    cruiser21 dnia 31 sierpnia 2006

  37. Popieram pomysły yasqiera, wszystkie trzy domeny są ciekawe :)

    uzczlek dnia 31 sierpnia 2006

  38. ja proponuję cos w stylu HitTheBeak na nazwę strony.

    el_fuego dnia 31 sierpnia 2006

  39. najbardziej podoba mi sie nazwa zaproponowana w zupelnie pierwszym komentarzu. ladnie dwuznaczna. ;p

    i93 dnia 31 sierpnia 2006

  40. Może lepiej pójśc w kierunku propagowania autoironii, jako zdrowego narzędzia koryguującego wizje świata. Cos jak watch-this-duck albo polish-twin-duck

    cruiser21 dnia 31 sierpnia 2006

  41. Moja propozycja to: bigtwinsltdPL

    lothian dnia 31 sierpnia 2006

  42. dobre by było PiSsoffJerk.com

    Veget dnia 31 sierpnia 2006

  43. Ciągle narzekacie na negatywny wizerunek Polski za granicą, a sami uprawiacie totalną anty-reklamę :-/ Więcej konsekwencji, chłopcy.

    Poza tym, obecna sytuacja w Polsce nie każdemu może się podobać, ale żeby od razu obrabiać dupę własnemu krajowi i z uśmiechem na twarzy chwalić się tym wśród obcokrajowców to już zalatuje klimatami sado-maso. A w efektach jest identyczne to działań duetu, po którym tak jedziecie. Sprawi Wam przyjemność, jak w całej Europie zaczną nas uważać za posr*ny naród? Zastanówcie się jeszcze, bo moim zdaniem pomysł jest ukierunkowaniem nie w tą stronę.

    ocelot dnia 31 sierpnia 2006

  44. głosuję za potatoland.org

    Homer84 dnia 31 sierpnia 2006

  45. ocelot zrozum wreszcie, że PiS to nie Polska, Kaczyńscy to nie Polska. Śmieją się z Kaczyńskich i z pisowskiej władzy a nie z Narodu Polskiego. Wbij to sobie do głowy i zapamiętaj do końca życia. Nie podoba ci się działalność tej stronki to nie musisz tu zaglądać. Na stronie PiSu pokazuja taki wizerunek władzy jaki oczekujesz. Sugeruję się tam udać. Również sugeruję poczytać Dziennik i NAsz Dziennik. Tam będziesz miał “obiektywną” wizję świata bez krytyki władzy

    el_fuego dnia 31 sierpnia 2006

  46. proponuje:
    2pack.com
    pissoffoldprick.com
    Moon’sThiefs.com
    bachelor&cat.com

    Jerry dnia 31 sierpnia 2006

  47. el_fuego, zrozum wreszcie, że wizerunek Polski w krajach europejskich ma stedy bądź niestety twarz naszych oficjalnych przedstawicieli, czyli w tym wypadku duetu & spółki. Przeciętny Brytol czy Francuz ma o Polsce taką opinię, jaką zaserwuje mu ich telewizja. A kiedy ich telewizja o nas mówi? Zazwyczaj przy okazji jakiś wydarzeń politycznych.

    To że PiS to nie Polska to wie nawet przeciętny polski koń, ale przeciętny cudoziemiec już raczej nie. Wiem to i ja, wspaniałomyślnie nic to głowy wbijać mi nie musisz. I do twojej wiadomości: głosowałem na PO.

    Zdaje się, że nie załapałeś meritum sprawy. Co innego krytykowanie i naśmiewanie się z wydarzeń na swoim podwórku, a co innego pranie swoich brudów na zewnątrz. Zawsze opowiadasz wszystkim obcym co złego dzieje się u ciebie w rodzinie?

    BTW: Jak widać z komentarzy to nawet niektórzy z polskich kolegów obecnych tutaj przestali oddzielać władzę od całego narodu i uwierzyli, że Polska to nic nie warte g****. No bo jak inaczej zrozumiec komentarz proponujący nazwę domeny na realpoland.eu, albo potatoland.org? I zastanów się raz jeszcze, co pomyśli sobie obcokrajowiec widząc taką domenę.

    ocelot dnia 31 sierpnia 2006

  48. Jestem przekonany, że autorzy tej strony poczują się zbudowani jaką wielką im przypisujesz rolę. Amerykanie mieli już program satyryczny o Kaczyńskich. Poszukaj na youtube albo nawet w tym serwisie w dziale multimedia.
    Niemcy mają śmiech i krytykę z tej władzy w każdej gazecie. Ostatnio krytyczne artykuły pojawiły się w prasie szwedzkiej, belgijskiej, hiszpańskiej, włoskiej. Rosjanie od samych wyborów to chyba mają specjalne rubryki na idiotyczne pomysły polskiej władzy. Tłumaczenie na język angielski tej witryny nic na pewno nie pogorszy bo niby czemu? Artykuł o ubieraniu Syrenki warszawskiej na przykład cała Europa czytała nie dzięki spieprzajdziadu, a dzięki agencji Reuters. Umieścili to w rubryce osobliwości.
    Skończy się PiS skończy się śmianie i krytyka. Proste. Nie będę wychwalał pod niebiosa kogoś, na widok którego mnie mdli. I do dosłownie. Tą władzę wybrało 13 % społeczeństwa (26% z połowy uprawnionych do głosowania). Mam może jeszcze pochwalać wzywanie to przemocy fizycznej względem innej orientacji seksualnej albo przyrócenie kary śmierci? A może mam pochwalać zawłaszczanie wszystkiego i jakieś nowe centralne urzędy z super uprawnieniami? Ta władza ma taki stosunek do wyborców jaki pokazują postaci na plakatach odwrócone tyłem (obywatel IV RP), albo prezydent zwracający się do kogoś “Spieprzaj dziadu”. nie podoba się domena potato? To może z niemiecka Kartoffeln?

    el_fuego dnia 31 sierpnia 2006

  49. Fuck the duck.com , tak mi do głowy przyszło , ale chyba juz ktoś mnie wyprzedział , ale ładne jest i rymuje sie i intrygująca nazwa ta jest :D

    Sidious dnia 31 sierpnia 2006

  50. No właśnie. Ty ocelot chyba nie myślisz poważnie, że skoro Busha niecierpi większa część wykształconych Kanadyjczyków to od razu przez pryzmat Busha widzą Amerykanów co?
    Swoją drogą satyra na PiS jest niczym w porównaniu z satyrą przeciw-Bushowską. Raz jeszcze podkreślam: SATYRA. Dlatego podtrzymuję moją propozycję: potatoland.org
    Innymi słowy, młot na kartofle a nie PR dla Polski. Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę.

    yasqier dnia 31 sierpnia 2006

  51. Dodam jeszcze jeden argument za powstaniem angielskiej wersji serwisu. Przedstawiciele Polonii nie zawsze mówią płynnie polsku a czasami prawie wcale a mają prawo wiedzieć co się w kraju ich pochodzenia wyprawia. Tym bardziej, że większość ma prawo głosu w polskich wyborach.

    el_fuego dnia 31 sierpnia 2006

  52. A moze by tak na forum z tym problemem panowie?

    mariajuana dnia 31 sierpnia 2006

  53. a moze:
    - www.getthefuckout.ngo.pl
    - www.cheapshit.pl
    - www.law_and_order_circus.pl

    Maj dnia 1 września 2006

  54. el_fuego: nie wmawiaj sobie, że każe Ci uwielbiać PiS. Moim zdaniem są do d*** jak każda inna poprzednia władza, ot co. Podobne serwisy można było prowadzić za czasów SLD, a dziwno, że nikt tego nie robił.

    Argument o Polonii doprawdy mnie rozbawił. Jeżeli jakiś imigrant nie umie nawet jako-tako polskiego, to kraj jego pochodzenia tym bardziej go nie obchodzi. Poza tym, o jakiej grupie osób mi mówimy? Kilku, kilkudziesięciu tysięcy?

    yasqier - wspomniałeś o wykształconych Kanadyjczykach, ale ile procent jest takich? Większość społeczeństwa (czy to kanadyjskiego, czy to jakiegokolwiek innego) ma światopogląd kształtowany przez media, głównie TV.

    Przykład: ostatnio odwiedzili mnie znajomi Niemcy (z wyższym wykształceniem). Jak gadka zeszła na tematy polityczne to pełen zdziwienia usłyszałem, że w jednej z ich gazet zacytowano rzekomą wypowiedź Kaczyńskiego, który stwierdził iż “dla Polski ważniejszymi partnerami są kraje afrykańskie i południowoamerykańskie niż Niemcy”. Kabaret wyczuć można było na kilometr, a biedacy święcie w ów tekst wierzyli i pytali mnie “jak to teraz u was jest” :-/

    ocelot dnia 1 września 2006

  55. N, wiecie, po przygłupich francuzach tak samo jak i po innych obcokrajowcach można się spodziewać takiego samego niezrozumienia przeznaczenia tego serwisu jakim były “polskie obozy koncentracyjne” …

    Mr T dnia 1 września 2006

  56. do ocelot
    W expose wspomniał o Afryce. O takim ważnym sąsiedzie jak Niemcy nawet nie wspomniał. To o czymś świadczy. Twoi znajomi zastosowali skrót myślowy. To teraz modne jest.

    el_fuego dnia 1 września 2006

  57. Hej, ja troche z inej beczki.

    Wersja International w obecnej formie nie ma sensu, moim skromnym zdaniem. Newsy, ktore tlumaczycie sa tak nacechowane kulturowo, ze ich zrozumienie nawet po przetlumaczeniu, przez obcokrajowca jest niemozliwe, o ile nie orientuje sie swietnie w biezacej sytuacji. Po prostu to mija sie z celem, nikt na taka strone nie zajrzy, szkoda wysilku.

    Wersja angielska powinna byc czyms w rodzaju FAQa, wyjasniajacego sytuacje i przedstawiajacego glownych aktorow tego kabaretu jakim jest pseudoIV RP, a nie blogiem jak wersja polska. Nikt tam nie bedzie patrzyl codziennie, bo Anglik to nie Polak, az tak go to nie obchodzi. On chcialby zobaczyc mniej wiecej z czego sie wszyscy tak smieja, a nie co akurat dzisiaj zrobil glupiego Wielki Likwidator. FAQ tak, blog nie.

    A co do domeny, powinna odnosic sie do PiSu - moze np. Law and Justice (o ile nie jest to nazwa zarejestrowana prawnie), Anglik nie zrozumie zartu z “duck” chyba ze zna polskiego “kaczora”.

    Widze ze wkladacie duzo wysilku w prowadzenie spieprzajdziadu.com, popieram Was w zupelnosci, ale zwykla angielska wersja bloga nie ma sensu. Bedzie niezrozumiala i nic nie wyjasni zadnemu obcokrajowcowi.

    Lze-Polak dnia 1 września 2006

  58. Bardzo lubię wasz serwis, ale uważam pomysł za nietrafiony.
    1.
    Serwis zalicza się raczej do satyrycznych i dotyczy tylko naszych polityków. Biedny niezorientowany w naszych realiach obcokrajowiec może nie zrozumieć intencji strony. Może to doprowadzić do nieprawidłowej interpretacji i pogorszenia Naszego obrazu w świecie.
    2.
    Dla obcokrajowca strona będzie nudna i moim zdaniem będzie to zmarnowany wysiłek.
    3.
    Gdyby taki obcokrajowiec miał prawo głosu w Naszym kraju to co innego, ale to absurd.

    Marek dnia 1 września 2006

  59. moim zdaniem najlepszym tlumaczeniem (o ile zakladamy ze nowy adres ma byc tlumaczeniem aktualnego adresu) bylo by www.getlostbum.com.

    A tak w ogole to swietny pomysl z wersja angielska!

    harmag dnia 2 września 2006

  60. Co do FAQ: moim zdaniem powinien to być dość rozbudowany niejako przewodnik po współczesnej Polsce. Przedsięwzięcie samo w sobie spore… Hasła w rodzaju “get lost bum”, Irasiad, potatoes, Popemania (jak bez tego zrozumieć Wadowice i kremówki?), bath tub, “Two boys who stole the moon”… Gdyby każde było możliwe do zlinkowania osobno (nie oczekujcie ode mnie ścisłego żargonu informatycznego), można by dawać w tekście niusów linki do takich artykułów w roli objaśnień. W ten sposób niepolski czytelnik też zrozumie, o co chodzi z kaczkami albo kartoflami.

    zewsząd i znikąd dnia 2 września 2006

  61. Tam miało być:
    . Taki przykład.

    zewsząd i znikąd dnia 2 września 2006

  62. Jeszcze raz z nawiasem zwykłym zamiast trójkątnego:
    (a href=…(krzyżyk; nie wiem, gdzie go mam na klawiaturze)ducks).

    zewsząd i znikąd dnia 2 września 2006

  63. Moim zdaniem ocelot ma rację. Internauci spoza Polski mogliby zrozumieć stronę zupełnie na opak, co mogłoby wywoływać postrzeganie POLSKI zupełnie odmienne od tego, jakiego byśmy sobie życzyli… Nawiasem mówiąc: PiS to wróg, ale swój ;)
    Dlatego jestem przeciwny wersji angielskojęzycznej, jak i FAQ.

    Łukasz dnia 3 września 2006

  64. www.polshit.com to tylko taki pomysł.

    Maaalwinkaaa dnia 4 września 2006

Wyślij komentarz