Koleżeńska konkurencja
24 sierpnia 2006 – 10:49
Źródło: Dziennik Bałtycki
Andzej Lepper toczy z Jarosławem Kaczyńskim zażarty bój o elektorat. Po pokonaniu Jarosława w takich konkurencjach jak „opalenizna”, „demagogia” oraz „uśmiech” Andrzej Lepper postanowił sięgnąć po odznakę „pierwszego lotnika IV RP” (będzie to proste ze względu na pewną wadę urzędującego premiera). Minister rolnictwa lata bez opamiętania, szczególnie do swojego domu pod Darłowem. Aby udowodnić, iż w samolocie nie łapią go mdłości zamawia wykwintne poczęstunki (w ciągu ostatniego lotu zjadł i wypił za 1100 zł. – to się nazywa żołądek!). Tylko jego trzy lipcowe loty kosztowały budżet państwa 17 tys. zł. (oczywiście plus poczęstunki). Wicepremier nie ma sobie nic do zarzucenia: “Nie latałem tam prywatnie, tylko służbowo na imprezy, które objąłem patronatem. A to, że przy okazji odwiedziłem rodzinę to źle? Co, nie miałem dzieciaków zobaczyć? Pewnie, że można taniej tam dojechać. Niech pan pisze, że najtaniej jest rowerem” - skomentował “Dziennikowi Bałtyckiemu” Andrzej Lepper. Podsumowując, w meczu Jarek konta Andrzej: 4:1 dla wicepremiera (Jarosław Kaczyński otrzymał punkt za „śpiew”).
7 odpowiedzi na “Koleżeńska konkurencja”
O prosze
Kolejny przykład taniego państwa… Oczywiście mówi się o oficjalnych 3 lotach. Ile ich było tak na prawde? Tylko czemu za to wszystko musimy płacić my?! Dość mamy problemów by jeszcze fundować za nasze pieniądze Lepperowi podróże do rodziny?
Stolec dnia 24 sierpnia 2006
A kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci i ten pan też płaci, a elektorat pisu i ogonów “myśli” że tylko ci państwo płacą.
ps. kto kojarzy pewną reklamę pasty do zębów zrozumie aluzję.
Timtom dnia 24 sierpnia 2006
Air Force …Two
el_fuego dnia 24 sierpnia 2006
Kolejny przykład na to, że nasze drogi nie nadają się do użytku. Gdyby było inaczej, jestem pewien że Lepper wybrałby swoją służbową lancię, a nie samolot.
“Pierwszy lotnik IV RP”? Kurde, to prawie tak jak “Pierwszy Lotnik Rzeszy” Hemann Goering.
Ra2er dnia 24 sierpnia 2006
ale z tym obrazkiem to nie trafili- Andrea jkest czerwony a nie zielony
Kostek dnia 25 sierpnia 2006
Ale daje dyla samolotem, stąd krokoDYL.
el_fuego dnia 25 sierpnia 2006
Lataj, Jędrek, lataj… Kupiłem bazookę…
Maciek dnia 25 sierpnia 2006