Demokracja?
22 sie 2006 – 12:58
Źródło: Wirtualna Polska
Chcielibyśmy zwrócić uwagę na równie ciekawy jak i niepokojący stosunek polskiej władzy do… samej władzy. Od kilkunastu lat żyjemy w czymś, co ma, przynajmniej w założeniach, przypominać demokrację. Pojawiają się kolejne „afery”, problemy, niektórym żyje się lepiej, niektórym gorzej, istnieje wolny rynek, władza jest częściowo zdecentralizowana (co ma nas zabezpieczać przed ekstremalnymi pomysłami, ponownie w założeniu, mniejszości) – tak to bywa w demokracji. Ale nasza obecna władza, a co chyba ważniejsze – jej wyborcy, tego zupełnie nie rozumieją. Przykładem mogą być zdarzenia ostatnich tygodni. Przeanalizujmy (i wcale nie chodzi nam o to, kto ma rację):
- rządząca partia chce zmienić ordynację wyborczą by „maksymalizować wynik wyborczy”,
- sejm akceptuje zmiany i propozycje poprawek w ustawie są przekazywane do komisji odpowiedzialnej za samorządy,
- komisja samorządu terytorialnego decyduje, że w sprawie konieczna jest konsultacje społeczna i wyznacza ustawowy termin związany z wysłuchaniem uwag publicznych,
- rządzącym się to nie podoba i decydują o zmianie składu komisji, która ma inne zdanie niż oni, tak aby wysłuchanie publiczne nie było konieczne i aby udało się przyjąć ich poprawki do ustawy przed wyborami.
Przykład jest o tyle ciekawy, iż pokazuje pewne niebezpieczne mechanizmy władzy, mechanizmy, które są akceptowane przez Polaków i nie powodują szerokiego oporu społecznego: rządząca partia wraz z sojusznikami uważają, iż słuchanie wyborców oraz posługiwanie się ustalonymi normami prawnymi nie jest konieczne. Tam, gdzie zasady nie są takie jak by tego oczekiwali, po prostu je zmieniają dążąc do maksymalnej centralizacji władzy, a usprawiedliwiają to walką z układami. Czy powinniśmy się bać?
.com
24 odpowiedzi na “Demokracja?”
Diagnoza jest sluszna, u nas wybrana wladza moze zrobic wszystko, a co najwyzej kilku pismakow polamentuje nad zla, hanbiaca praktyka.
Obywatele w ramach „kary” za 3 lata nie pojda na wybory i przy 15% frekwencji wygra jakies mniejsze zlo, ktore okaze rownie beznadziejne jak poprzednicy
iblis dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Jasne, że powinniśmy.
Jakiś nie odkrywczy ten artykuł.
Zaworov dnia 22 sie 2006 | zablokuj
coz, nie da sie ukryc, ze PiS nie oznacza Praworzadni i Sprawiedliwi tylko odwrotnie;
poza tym musza cos zrobic, bo przeciez przystawki nie maja zbytniego poparcia
zenobia dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Zjawisko w tym chorym układzie zupełnie normalne. PiS jako koteria oszołomionych władzą idiotów reprezentujaca ok 13% wyborców wmówiła sobie, że ma do spełnienia misję dziejową. Tych paru skończonych dupków na nic nie zważa. Za nic mają demokracje, jej zalety i wady. Tylko pis z przystawkami mają rację i patent na jedyną prawdę. Doprawdy żygać się chce na to wszystko… Na te gęby ćwierćinteligentów z Samojebrony i LPR oraz wszelkich kurskich, kaczyńskich, dornów czy innych edgarów. Niech mi ktoś odpowie czy ten ciemny naród znad Wisły nie dostrzega, że jest dla rządzących jedynie chołotą godną co najwyżej majestatycznego spojżenia jakiegoś zbzikowanego psychopatycznego karła w dwóch egzemplarzach? Czy ludzie nie widzą, że gardzi się nimi i ich prawami jak pisą kupą na chodniku?
@mario dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Oj smutno było dzisiaj w Sejmie w samo południe, smutno.
Bardzo instrumentalne i bezwstydne podejście PiSu do władzy.
Marcin dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Nie, no edgar (specjalnie z małej litery) jest OK – przynajmniej polać sobie z Towarzysza PiSiora można :]
saimonek dnia 22 sie 2006 | zablokuj
To jest właśnie to prawo i ta sprawiedliwość. Mam nadzieję że nigdy nie będę musiał poczuć ich na własnej skórze.
Gut dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Pis doskonale wie co robi. W sprawach wizerunku stawia wszystko na własny elektorat. Coraz więcej Polaków opuszcza kraj. nie tylko ze względów materialnych ale też ze wstydu. Na razie mamy hossę gospodarczą a już wyjechało ok 2 mln. Jak hossa się skończy wyjedzie 2x tyle i zostaną sami wyborcy pis. Tak inteligentni że jak ktoś powie że przyczyną suszy są postkomuniści to oni w to uwierzą. Krajem będzie rządzić moher i analfabetyzm, a stolica zostanie przeniesiona do Torunia.
Xarafaxz dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Drodzy czytelnicy, tak z ręką na sercu: naprawdę spodziewaliście się po naszych posłach czegoś innego? Schemat myślowy większości koalicjantów jest taki: nie pasuje nam skład KRRiT, to piszemy ustawę i zmieniamy. Nie pasuje nam zarząd TVP, to go odwołujemy i powołujemy nowy. Nie pasuje nam Balcerowicz w komisjach nadzoru bankowego, to zmieniamy ustawę i wprowadzamy tam naszego komisarza. Nie pasuje nam Pawlak na czele komisji samorządu terytorialnego, to rzucamy na ten front dodatkowych posłów i mamy przewagę. Proste. Skuteczne. I – niestety – zgodne z prawem.
Ra2er dnia 22 sie 2006 | zablokuj
W porównaniu z tym, machlojki z „lub czasopisma” Rywina i Jakubowskiej to szczyt praworządności. Oni chyba chcą bić rekordy jak nisko można upaść. A wydawało się, że po komuchach może być już tylko lepiej
krowina dnia 22 sie 2006 | zablokuj
krowina – pozwol zauwazyc, ze w polsce komuchow nigdy nie bylo. bo jaka niby jest roznica miedzy pis i sld? ze pierwsza to prawica klerykalna, a druga nieco mniej? bo lewica bardziej powinna sie orientowac na egalitaryzm, tolerancje i wolnosc, a nie na elity (i „lze-” i te „dobre”) czy wywyzszenie pewnych grup wyznaniowych
klon-immor[t]al dnia 22 sie 2006 | zablokuj
no cóż pozostaje nam płakać?
:D
w perfidny sposób to robią, ale nie trzeba było siedzieć w domku tylko na wybory trzeba było iść, szkoda bo ja jeszcze nie mogłem głosować, ale na jesienne się wybiorę i wybiorę (kogoś)
homopoliticus dnia 22 sie 2006 | zablokuj
po nastepnych wyborach (o ile beda, bo moze sie przez ten czas cos zmienic) jesli zmieni sie rzadzaca partia, to z pewnoscia rozliczy ludzi nalezacych do nieistniejacej partii Prawa i Sprawiedliwosci
zenobia dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Pisiory na wybory… jak to ktoś kiedyś śpiewał
el_fuego dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Tak ! powinniśmy się już zacząć poważnie bać. Dość milczenia
fraglesi dnia 22 sie 2006 | zablokuj
krowina: W porównaniu z tym, machlojki z “lub czasopisma” Rywina i Jakubowskiej to szczyt praworządności.
No toś teraz pojechała, kobieto. Podstawowa różnica między machlojkami PiS a SLD jest taka, że postkomuniści robili to dyskretnie, a PiS robi to przy kamerach. Bardziej bezczelnie, ale przynajmniej z otwartą przyłbicą.
Ra2er dnia 22 sie 2006 | zablokuj
Ja się osobiście będę dziwił każdemu, kto pzyzna rację autorowi powyższego artykułu i będzie w najbliższych wyborach głosował na PiS…A przypominam jedynie, że Jarosław K. Nie kandydował na stanowisko premiera tylko po to by NIE ODBIERAć SZANS BRATU NA STANOWISKO PREZYDENTA. Do czego do doprowadzio- widzicie sami. Każdy kto nie chciał dawać 100% PiS… Mamy prezydenta, premiera, a i dla starego się posadka w Wawie znajdzie… Głosujcie, tylko błagam – potem NIE NARZEKAJCIE
Naruto8 dnia 22 sie 2006 | zablokuj
za 4 lata beda nowi ludzie, tez postrasza, ze popsuja, a i tak nic sie nie zmieni.
nieo dnia 23 sie 2006 | zablokuj
„[..] istnieje wolny rynek [..]”
Czy Wy jesteście pop***leni? W Polsce mamy wolny rynek? W polsce panuje socjalizm, obecna władza to narodowi socjaliści (a podatki są wyższe niż za czasów znanego narodowego socjaliosty – Hitlera, co więcej socjalistyczna Wspólnota Europejska wprowadza ograniczenia nawet w ilości mleka, jakie rolnik może wyprodukować, na co nawet Hitler wpaść nie zdołał).
Wolny Rynek jest wówczas, gdy każdy może każdemu sprzedać co chce i za ile chce oraz zatrudnić kogo chce i za ile chce i jest zagwarantowane Prawo Własności.
W Polsce panuje socjalizm a nie Wolny Rynek!!! PiS jest jeszcze bardziej socjalistyczny niż SLD. Obudźcie się!!
Ja chcesz kogoś legalnie zatrudnić i zapłacić mu na rękę 2.500, to musaisz wydać na niego 5000!! (około 50% na podatki i PRZYMUSOWY ZUS). Następnie w prawie każdym produkcie, choćby w herbacie płacimy 22% VAT-u (i o tyle oczywiscie jest wyzsza cena produktu). POMIJAJĄC więc ogromną akcyzę na paliwo i mnóstwo innych ukrytych podatków (ok 15%) z każdych zaropbionych pieniędzy państwo zabiera 70%v – i w conajmniej takim procencie jesteśmy państwem socjalistycznym.
Wolny Rynek panuje w Chinach a nie w demokratycznej Polsce. Nie piszcie takich idiotyzmów bo ośmieszacie anty-Kaczorów półgówki.
Konrad dnia 28 sie 2006 | zablokuj
Drogi Konradzie, gdybyś trochę mniej klików poświęcił na bluzgi, a więcej na czytanie to wiedziałbyś, iż przynajmniej w założeniu w Polsce istnieje coś co przypomina gospodarkę wolnorynkową. Oczywiście nie jest idealnie, oczywiście wśród obecnej władzy istnieje radykalna tendencja ograniczania swobód obywatelskich (szczególnie w dziedzinie gospodarki) i oczywiście zdajemy sobie z tego sprawe
. Jeżeli chodzi o Chiny to moim skromnym zdaniem to, że ostatnio częściowo uwolnili kurs waluty nie jest świadczy o tym, iż jest to kraj z tym co nazywasz „Wolnym Rynkiem”. I mimo całej mojej niechęci do naszej obecnej władzy – nadal wiele im brakuje do dyktatu jaki panuje w Chinach:) Pozdrawiam serdecznie.
garnek dnia 29 sie 2006 | zablokuj
Drogi Garnku, napisałeś:
„gdybyś trochę mniej klików poświęcił na bluzgi, a więcej na czytanie to wiedziałbyś, iż przynajmniej w założeniu w Polsce istnieje coś co przypomina gospodarkę wolnorynkową”
Po pierwsze w czasach powszechnie panującej głupoty, braku samodzielnego myślenia a „wyrabiania sobie poglądów” na podstawie tego co zobaczy się w TV i przeczyta się w kolorowym magazynie (np. „Polityka”), rzadko zdarza mi się bluzgać, bo do hiperidiotycznych stwierdzeń zdąrzyłem się przyzwyczaić. Tym razem byłem właśnie po PRZECZYTANIU – co tak gorąco polecasz – zbyt wielu głupot panoszących się w internecie, żebym był w stanie okiełznać zalewającą mnie krew.
Po drugie, gdybyś więcej myślał samodzielnie a nie opierał się na „ogólnie panującej opinii” wiedziałbyś, że to co napisałeś w powyższym cytacie jest kompletną bzdurą, tak samo jak bzdurą jest, że w Polsce panuje Wolność.
„Oczywiście nie jest idealnie, oczywiście wśród obecnej władzy istnieje radykalna tendencja ograniczania swobód obywatelskich (szczególnie w dziedzinie gospodarki) i oczywiście zdajemy sobie z tego sprawe
”
Niie wśród obecnej władzy, ale wśród wszystkich władz po roku 89′ (o władzy przed tym rokiem wspominać nie trzeba, ale wspomnieć należy uczciwie przy tym przemilczeniu, że najbardziej liberalną zmianą w gospodarce była ustwa Wilczka z ostatnich lat dyktatury komunistów).
„Jeżeli chodzi o Chiny to moim skromnym zdaniem to, że ostatnio częściowo uwolnili kurs waluty nie jest świadczy o tym, iż jest to kraj z tym co nazywasz “Wolnym Rynkiem”. I mimo całej mojej niechęci do naszej obecnej władzy – nadal wiele im brakuje do dyktatu jaki panuje w Chinach:) Pozdrawiam serdecznie”.
Przyznaję – przesadziłem pisząc, że panuje tam Wolny Rynek, ale takie stwierdzenie jest nieporównywalnie bliższe prawdzie, niż to, że w Polsce panuje Wolny Rynek. W Chinach jest dużo więcej kapitalizmu, niż w Polsce, którego są ilości śladowe. I – oczywiście – nie z powodu uwalniania kursu waluty.
Nie wiem natomiast jaki ma związek z Wolnym Rynkiem fakt, że daleko Kaczorom dużo brakuje do dyktatu Chin – to oczywiste! Tam panuje komunistyczna dyktatura, ale jest tam dużo mniej socjalizmu, niż w Polsce, bo owa dyktatura od dłuższego czasu ze sterowania gospodarką się wycofuje (w demokracji – z powodu jej specyfiki – jest to niezwykle rzadkie zjawisko).
Z wyrazami ubolewania,
Konrad
Konrad dnia 30 sie 2006 | zablokuj
Drogi Konradzie:
„Tym razem byłem właśnie po PRZECZYTANIU – co tak gorąco polecasz – zbyt wielu głupot panoszących się w internecie, żebym był w stanie okiełznać zalewającą mnie krew.”
Absolutnie nie polecam Ci czytania „głupot w internecie”.
„Po drugie, gdybyś więcej myślał samodzielnie a nie opierał się na “ogólnie panującej opinii” wiedziałbyś, że to co napisałeś w powyższym cytacie jest kompletną bzdurą, tak samo jak bzdurą jest, że w Polsce panuje Wolność.”
Domyślam się, że mówiąc o „bzdurz w cytacie” chodzi Ci o system wolnorynkowy w Polsce. Nadal będe się upierał, że coś co przypomina system wolnorynkowy istnieje (nie sięgając daleko i nie wnikając w dysputy akademickie): możesz kupić coś (nie wszystko) za zarobione przez siebie pieniadze a następnie sprzedać produkt (lecz tez nie każdy) za wyznaczoną przez siebie cenę, którą ktoś będzie chciał zapłacić – nie wszyscy ludzie mają na świecie ten komfort. Moim zdaniem względna wolność obiegu pieniądza oraz towarów jest elementem wolnego rynku. Ale oczywiście moge się mylić.
„Niie wśród obecnej władzy, ale wśród wszystkich władz po roku 89″
Zmiany takie jak uwolnienie obrotu walutami, utworzenie GPW, umożliwienie tworzenia działalności gospodarczej są zmianami w kierunku wolnego rynku. I rzeczywiście, nie oceniam jakości tych zmian, ale nie można ich zupełnie negować.
„Tam panuje komunistyczna dyktatura, ale jest tam dużo mniej socjalizmu, niż w Polsce, bo owa dyktatura od dłuższego czasu ze sterowania gospodarką się wycofuje”
Rząd Chin wycofuje się ze sterowania gospodarką, co nie zmienia faktu, iż nie istnieje tam pełny wolny rynek. Uważam, iż mieszanie pojęcia „socjalizmu” z wolnym rynkiem nie jest w tym wypadku konieczne. Prosocjalne nastawienie państwa (które mi osobiście się nie podoba) nie decyduje o tym czy wolny rynek istnieje czy nie, tylko o sposobie wydawania pieniedzy z budżetu. A wracając do Twojego listu – nam też się nie podoba kierunek w którym idzie polska gospodarka, też uważamy że istnieje pewien dyktat „nie myślenia”, co nie znaczy że negujemy wszystkie przemiany jakie zaszły w naszej gospodarce od kilkunastu lat.
Pozdrawiam serdecznie,
garnek
garnek dnia 30 sie 2006 | zablokuj