Na zdrowie!

14 sierpnia 2006 – 20:03

Źródło: TVP

Ministerstwo Zdrowia prawdopodobnie upadło na głowę i się nie zdiagnozowało. W ramach wyjścia naprzeciw potrzebom pacjentów urzędnicy postanowili… uwaga… ograniczyć liczbę aptek. Zgodnie z pomysłem ministerstwa na 4 tys. mieszkańców będzie mogła przypadać tylko jedna apteka. Zdrowa, kapitalistyczna konkurencja prowadząca do obniżenia cen leków nie podoba się urzędnikom, gdyż uważają, że nowe apteki powinny powstawać na wsiach. Nie do końca rozumiemy, jak uda się namówić aptekarzy do otwierania aptek tam, gdzie się im to nie opłaca, ale głęboko wierzymy w sukces ministerstwa – w IV RP wszystko jest możliwe. Tylko czy to już gospodarka centralnie sterowana czy jeszcze nie?

  1. 18 odpowiedzi na “Na zdrowie!”

  2. Sprawa wydaje się jasna ktoś z rodziny PiSdzielców ew. SZAMBOOBRONY ew Patalogicznych Rodzin ma gdzieś tak apteki i nie toleruje konkurencji a wiadomo GRUNT TO RODZINA

    wicary dnia 14 sierpnia 2006

  3. Ciekawie, nie ma co… Kwa, kwa…

    Maciek dnia 14 sierpnia 2006

  4. Nie ma co “pomysłowy” mamy (nie)rząd. Przecież te pomysły to jedna wielka paranoja. Jeszcze nie napisaliście, że amnestia maturalna według wielkiego romana obejmie również te osoby, które zostały przyłapane na ściąganiu i za to oblały maturę. To dopiero paranoja. RZygać się chce jak się słyszy co te oszołomy robią.

    spajrek dnia 14 sierpnia 2006

  5. Nie ma jak troszczyć się o obywateli wprowadzając ograniczenia. Teraz uprasza się o graniczenie liczby salonów samochodowych, warsztatów, sklepów spozywczych, restauracji, kwiaciarni, elektowni, hut itp. A gdzie się podzieją farmaceuci z nieistniejących (przyszłych lub obecnych) aptek? zacząłbym szukanie od Londynu

    el_fuego dnia 14 sierpnia 2006

  6. Kto głupszy? Posłowie czy pracownicy ministerstw?

    Kamae dnia 14 sierpnia 2006

  7. No tak, to pokazuje kurs, jaki obiera nasz rząd. IV RP plasuje się nad wyraz blisko PRL-u. Tylko, że w PRL nie było dyktatury ojca dyr. i Kaczek. Zoofiliści. To jest syfilizacja! :))))

    Syfilizacja polityczna dnia 14 sierpnia 2006

  8. Na razie jest to gospodarka głęboko rozmodlona. Polecam ministrowi tabletki…z krzyżykiem.

    Janko Walski dnia 15 sierpnia 2006

  9. A ja mam deja vu :) Pomysł powrócił po 5 latach. Polecam artykuł z “Wprost” z września 2001 (dostępny na http://prev.prawo.uni.wroc.pl/~kwasnicki/EkonLit/11038.htm). Poczytajcie sobie jakie o jeszcze inne korzystne dla konsumenta zmiany walczy lobby aptekarskie.

    karp dnia 15 sierpnia 2006

  10. Twórczość ekonomiczno-gospodarcza władców II PRL lub IV RP (do wyboru)jest wyjątkowo obfita. Imbecyle te mieniące się naprawiaczami rzeczywistości, a wywodzące się z egzotycznych ruchów intelektualno technokratycznych (od absolutnych idiotów z Samoobrony i LPR do ćwierćinteligentów z PiS) potrafią wszystko, a jednocześnie nic. Najwięksi prestitigatorzy komunistyczno socjalistycznych nauk ekonomiczno społecznych nie są zdolni do definiowania równie bzdurnych recept na wieczną szczęśliwość mas pracujacych miast i wsi. Ale cóż jescze 3 lata będziemy musieli wysłuchiwać najróżniejszych wykwitów aberracji myślowych tych dziwaków. Całe szczęście, że PiSdusie z przystawkami mają jakiekolwiek pomysły. Jeszcze większym szczęściem jest to, że ich kretyńskie pomysły są nie do zrealizowania!

    @mario dnia 15 sierpnia 2006

  11. Gospodarka centralnie sterowana w pełnynm rozkwicie! :) Ale oni nie mają aż takiej mocy jak dawniejsi Czerwoni Towarzysze z Pierwszego PRLu, więc im z tego sterowania lepkie gówno wyjdzie!

    adam dnia 15 sierpnia 2006

  12. A może by tak ograniczyć liczbę budowanych kościołów za nasze pieniądze?

    pierwszy krok dnia 15 sierpnia 2006

  13. Totalna centralizacja, szczerze mówiąc to spodziewm się w trakcie tej władzy zniesienia wyborów samorządowych i z niesienia samorządów jako jednostek samozielnych, a utworzenie samorządów jako jednostek podległych władzy centralej, a wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast nie będą wybierani w bezpośrednich wyborach, a mianowani …

    Aga dnia 15 sierpnia 2006

  14. macie racje moi drodzy politycy z pis-u. wpowadzajcie takie pierdoly a starsze osoby beda mialy dalej do aptek- w upaly i mrozy- madre kurde madre

    Kostek dnia 16 sierpnia 2006

  15. Przykro mi ale niestety piep***cie głupoty. Widać, że nikt z was nie ma nic wspólnego z aptekami.

    Czytelnik dnia 16 sierpnia 2006

  16. Drogi Czytelniku, może nas oświecisz? Chyba że sugerujes,z że mając coś wspólnego z aptekami, sami byśmy ten pomysł poparli, pożądając większych zarobków :)

    Ojciec Dyrektor dnia 16 sierpnia 2006

  17. WYTŁUMACZENIE DLA SZCZEKAJĄCYCH LAIKÓW: Zbyt duża liczba aptek, a co za tym idzie niezdrowa konkurencja prowadzi do dampingowania cen i kuriozów typu “leki za 1gr” czy “dopłacanie pacjentowi do leku” (aptece i tak się opłaca. Pacjenci wykupują tego typu leki w ilościach hurtowych. Ich rzeczywiste ceny są bardzo wysokie - gigantyczne kwoty przeznaczane na refundację tych leków zubażają budżet i w konsekwencji brakuje pieniędzy na szpitale itd. JAK NIE ROZUMIESZ TO NIE BLUZGAJ JEŁOPIE JEDEN Z DRUGIM

    Dapson dnia 17 sierpnia 2006

  18. Widać, że na farmacji nie tylko ekonomii, ale też i kultury nie uczą…

    Ojciec Dyrektor dnia 17 sierpnia 2006

  19. Ech, Dapsonie. Nie chcesz chyba przekonywać, że uwolnienie rynku aptek nie spowoduje uregulowania ich ilości (i jakości!) po pewnym czasie. Tak, znam problem patologii cenowych, promocyjnych i własnościowych, ale uwierz - to się wyreguluje samo po jakimś czasie. A że padną najsłabsze osobniki - trudno, będzie mi przykro (bo apteka moich Rodziców zapewne też padnie), ale w końcu na tym polega wolny rynek, który, że tak się wyrażę, wyznaję.

    Seweryn dnia 17 sierpnia 2006

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady