Kaziu na prezydenta

29 lipca 2006 – 10:26

Źródło:

Kazimierz Marcinkiewicz stara się utrzymać nas w ciągłym stanie szoku. Najpierw spadł z fotela premiera, potem został ogłoszony nowym prezydentem stolicy, a teraz czytamy kolejną wypowiedź uśmiechniętego Kazimierza: “Nie wykluczam kandydowania na prezydenta Polski”. Już mysleliśmy, że obraziwszy się na braci Kaczyńskich chce ubiec ich w walce o drugą kadencję, ale szybko dodał: “Nie wcześniej jednak niż za dziesięć lat, bo czuję się jeszcze bardzo młodym politykiem”. Co to oznacza? Nowa twarz w pałacu prezydenckim może pokazać się o 10 lat wcześniej, niż zakładały wcześniejsze spekulacje! Tymczasem p.o. prezydenta Warszawy (co za obrzydliwy skrót!) postanowił nadrobić zaległości poprzedniej ekipy rządzącej i rozpisał kolejny przetarg na Most Północny. “My być gotowy już za 4 lata” - tutaj zacytował niejakiego Lecha Kaczyńskiego, który to samo twierdził 4 lata wcześniej.

  1. 9 odpowiedzi na “Kaziu na prezydenta”

  2. zastanawiam się czy po upływie kadencji lecha to on będzie starał się o ponowny wybór czy może się z jarosławem zechcą zamienić miejscami :)

    jaaaaaa dnia 29 lipca 2006

  3. No ładnie, jak tak dalej pójdzie to zamienimy za cztery lata POKRAKA na KRZYWOUSTEGO,ja proszę o azyl w Burkina Faso.

    Przemas dnia 29 lipca 2006

  4. Kaziowi pewnie z powodu wysokich temperatur odbiło, ale żeby tak mocno?! Chłopinka dobry byłby jako sołtys w Wąchocku lub innej stolicy. Cosik się wydaje, że chłopcom z pis generalnie szajba odwala i to we wszystkich kierunkach

    @mario dnia 29 lipca 2006

  5. mam pytanko - jak tu się dostać do multimediów? Póki Marcinkiewicz nie jest jeszcze prezydentem V RP, chciałabym pośmiać się z obecnego…

    Martoos dnia 29 lipca 2006

  6. Jedno nie ulega wątpliwości Kaziu były o kilkaset procent lepszym prezydentem niż ten pożał się Boże obecny bo: Kazio kurduplem nie jest, mówi gładko i sensownie, kindersztube ma, języki obce zna ( yes, yes,yes) no i nie wygląda jak ” dzecko spec troski” Głosuję na Kazia choć to też PiS-dzielec

    Vicary dnia 29 lipca 2006

  7. Wcześniej o tym nie myślałem (w końcu nie każdy zakłada odrazu katastrofę) ale teraz tak licze i licze i….
    Lechu, dwie kadencje, to jeszcze 9 lat….
    Jarek, dwie kadencja, to następne 10 lat….

    Rafal66 dnia 29 lipca 2006

  8. … Kaziu dwie kadencje to następne 10 lat i mamy - 30 lat II PRL. :/

    Maggi dnia 29 lipca 2006

  9. Nasuwa się cytat “władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy!”

    brrr…

    Janko Walski dnia 30 lipca 2006

  10. Spoko, spoko…wszak nie daleko pada kaczka od…wystrzału ;)
    Szitaka.

    Szitaszostak dnia 30 lipca 2006

Wyślij komentarz