Zakaz myślenia
27 lipca 2006 – 10:24
Źródło: MON (Thx: Kuba :*)
Ministerstwo Obrony Narodowej zaprezentowało kolejny dowód na postępującą utratę kontaktu z rzeczywistością wśród naszej władzy. Aby udaremnić nikczemne plany obcych służb wywiadowczych, terrorystów i przestępczości zorganizowanej MON zamierza przywrócić znak „Zakaz fotografowania”. Takie, pamiętane z czasów PRL, tabliczki zawisną na budynkach urzędów państwowych, kopalniach, elektrowniach, fabrykach, dworcach i mostach. W myśl obecnych przepisów wyżej wymienione obiekty można z zewnątrz filmować, fotografować, szkicować itp. MON identyfikuje to jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. I nieważne, że w Internecie dostępne dla każdego są narzędzia bądź serwisy, dzięki którym można przeglądać zdjęcia satelitarne całego globu. Nieważne, że technika cyfrowa i optyczna stoją dziś na tak wysokim poziomie, że dokładne zdjęcie „chronionego” przez znak „Zakaz fotografowania” budynku można wykonać z odległości kilometra. Znaki będą wisieć bo, cytując MON, „skuteczne przeciwdziałanie tym zagrożeniom, możliwe będzie po przywróceniu stosowania znaku”. W uzasadnieniu ministerstwa czytamy również, że „Aktualnie obiekty te mogą być bezkarnie penetrowane i rozpoznawane przez obce służby wywiadowcze, a także grupy przestępcze i terrorystyczne, gdyż nie ma podstaw prawnych zabraniających wykonywania tych czynności”. Jesteśmy pewni, iż znak „Zakaz fotografowania” uniemożliwi wyżej wymienionym grupom wywrotowców dokonywanie skutecznej infiltracji krytycznych elementów infrastruktury naszego państwa. Czyżby zbawienny wpływ Antoniego Macierewicza?
25 odpowiedzi na “Zakaz myślenia”
Aż zaraz sobię pójdę spenetrować jakiś most
corell dnia 27 lipca 2006
no absolutnie genialny pomysl! jeden znak nas ochroni przed terrorystami! Brawo! Brawo! tylko smiac sie czy plakac?
Kostek dnia 27 lipca 2006
Zamknąć dworce, zlikwidować mosty!!!
Przy obecnym rozwoju techniki terroryści stworzą sobie śliczny albumik z dokładnymi zdjęciami obiektu, oberwie zaś jak zwykle jakiś turysta, który nie zauważy tabliczki z zakazem.
Pogratulować.
Skutter dnia 27 lipca 2006
Debile!
Leski dnia 27 lipca 2006
No to się zaroi od galarii internetowych pt. “kto ustrzeli więcej zakazów”. Pomysł dobry i zrozumiały, zapewne szwagier ma firmę poligraficzną i spore zapasy czerwonej farby mu zostały.
vodzu dnia 27 lipca 2006
jak coś wysadzą to nie będzie wolno o tym pisać, bo był znak zakazu penetracji wprowadzony przez władze.
a władza się nie może mylić, i pisanie, że znak nie działa jest atakiem na władze, no!
a tak przy okazji - wiecie, że do jednej atrapy czujki przeciwpożarowej można zmieścić osiem dobrej jakości kamer… i cena takiego czegoś jest przystępna dla każdego….
zgadnijcie gdzie jeszcze można umieścić urządzenia rejestrujące obraz (pisze o nie profesjonalnym sprzęcie, tylko takim ogólnie dostępnym….) podpowiem:
długopis, okulary, kolczyk, guzik, aparat na zęby :))), spinka do włosów…..
no tak, ale mon o tym nie wie. martwi mnie trochę rozpoznanie dostępnych technologii przez speców z MONu….
Rafal66 dnia 27 lipca 2006
zalosne
niebezimienny dnia 27 lipca 2006
Co na to uzytkownicy Google Earth?
mariajuana dnia 27 lipca 2006
pomysł jest doskonały….

przecież jak jakiś szpieg obcego wywiadu lub terrorysta zobaczy ten znak to zwiesi głowę i odejdzie sobie i nic nie sfotografuje swoim miniaturowym szpiegowskim aparatem cyfrowym ukrytym w guziku, bo przecież zakaz… to zakaz…
jaaaaaa dnia 27 lipca 2006
Wolno fotografować!
http://www.wolno.fotografowac.prv.pl
Brite dnia 27 lipca 2006
Kretyńskie pomysły są specjalnością tego układu buraczano-owsiano-kartoflanego. Nie mając niczego do społeczeństwu do zaproponowania winszują nam te komunistyczno populistyczne dupki co chwilę irracjonalne sensacje. Im głupszy pomysł i bardziej absurdalny tym jestem pewniejszy, że to nie kaczka dziennikarska, a pomysł któregoś kaczorka. Prawdę mówiąć nic już w tym śmiesznym kraju nie jest w stanie normalnego człowieka zdziwić. Głupota, zidiocenie totalne, fanatyzm naćpanego wyznawcy rydzyka czy występ Gosiewskiego są już rzeczywistoiścią codzienną kaczej krainy. Absurd Monty Paytona czy rzeczywistość Orwella wydają się dykteryjkami przewrażliwionych bibliotekarek. Tygiel, a właściwie kocioł kretyństwa codziennego jaki nam serwuje ta popieprzona ferajna pisiarska nie ma odpowiednika w cywilizowanym świecie - no może jedynie Białoruski król lub towarzysze Kuby czy Korei zdolni byliby do takich wolt pseudoracjonalnych. Niech żyje IV PRL - ale na własny rachunek, bo nas już na utrzymywanie tych kaczych debili nie stać.
@mario dnia 27 lipca 2006
A ja myślę, że to jest jakaś zasłona dymna, mająca odwrócić uwagę od innych posunięć naszych milusińskich. No bo wiedza, że dostępna technika pozwala spokojnie czytać nagłówki gazet z niskiej orbity jest chyba na tyle powszechna, że nikt przy zdrowych zmysłach nie mógł wpaść na pomysł ekshumowania tych tabliczek.
Zaraz… ‘przy zdrowych zmysłach’.. może to tu jest klucz?
Janko Walski dnia 27 lipca 2006
Na znak protestu proponuję udać się gromadnie z aparatami pod siedzibę MONu i demonstracyjnie popstrykać w okna.
Brite dnia 27 lipca 2006
Dobrze, że Wyborcza się wyrobiła z konkursem na najlepsze zdjęcie warszawskiego mostu… swoją drogą piękne zdjęcia, i kogo to obchodzi? Ja specjalizuję się w fotografowaniu skoczni narciarskich, ale i ładnemu mostkowi nie przepuszczę…
A swoją drogą zaczynam być przeciwniczką niemal jakichkolwiek zakazów wstępu. W kwietniu jeździłam sobie na rowerze nieopodal skoczni warszawskiej (zresztą właśnie robiłam zdjęcia, mające pokazać, że jest niemal ze wszystkich stron otoczona przez miejskość, jedna z dwóch znanych mi stuprocentowych skoczni miejskich)… a tu nieopodal jakiegoś ogrodzonego budynku stoją dwaj policjanci i nie raczą nawet udzielić informacji, co to za budynek. To jest chore, każdy człowiek na świecie ma prawo znajdować się w dowolnym miejscu… nie mówiąc już o prawie do informacji.
zewsząd i znikąd dnia 27 lipca 2006
No ,nareszcie !Przecież LPR ma swój “zakaz pedałowania” no to PiSdzielce muszą wprowadzić “zakaz fotografowania “. Kompletny kretynizm, no ale czego się po nich spodziewać innego???
Przemas dnia 27 lipca 2006
kto jest za tym zeby taki znak nosili nasze wszech-blizniaki zawieszony na szyi?
Mac dnia 27 lipca 2006
Ja chcę mieć koszulkę z takim znakiem! Nie jestem fotogeniczny, a poza tym jak mi jakiś terrorysta zrobi zdjęcie, to nie wiadomo kto je potem zobaczy…
Ps. Podobno kręcą drugą część “Misia”, ja bym się wstrzymał rok albo 2, aż wrócą stare dobre klimaty.
krzicho dnia 27 lipca 2006
Jestem za! niech niczego nie fotografują obcokrajowcy, a już zwłaszcza naszych dróg. Narazie tylko krązą o nich po świecie legendy w które to chyba żaden cywilizowany człowiek nie wierzy (w polskiej TV ciągle powtarzają o nowej rewolucyjnej nawierzchni, a tymczasem na drodzę zastaję coś o konsystencji masła stołowego…). Gdybym nie zobaczył zdjęć dróg w Boliwii też bym pewnie nie uwierzył…
Naruto8 dnia 27 lipca 2006
Spoko. Pytanie mam tylko - z kim toczymy zimną wojnę i dla któregoż to kraju Polska jest aż tak strategicznym celem, że będzie wysyłać nam swoich “szpiegów”, żeby nieudolnie i jawnie robić zdjęcia naszych “strategicznych” obiektów?
Maggi dnia 27 lipca 2006
a pozniej sie okaze ze jakis pis dzielec ma firme ktora ma wylacznosc na produkcje takich tabliczek
krzysiek dnia 27 lipca 2006
Super pomysł! Pewnie jak satelita szpiegowski zobaczy taki znaczek na budynku MON to skieruje się na Niemcy, aby pstrykać parady gejów.
agent590 dnia 28 lipca 2006
hahaha… dam sobie reke uciac ze ktos z rodziny naszych szanownych ministrow ma na zakladzie takie tabliczki:)a tak swoja droga to pisiki zajmuja sie pierdolami zamiast zajac sie czyms co waqzne.. a tak wogole to kto na nich glosowal??!!!
Maastra dnia 28 lipca 2006
Moj maz powiedzial ze niepotrzebnie sie martwimy bo te zakazy nie beda wisialy na plotach tylko beda umiszczone na dachach. :)Ciekawe jak MON bedzie egzekwowal ten zakaz np. od rosyjskich satelitow szpiegowskich. A moze trzeba bedzie po prostu wykupic abonament?
mariajuana dnia 30 lipca 2006
zróbcie ankiete na najdebilniejszy pomysł polityków w danym miesiącu pozycji do głosowania bedzie duzo:].
szkoda ze nie daja wyróznien za najdłupsze pomysły tak jak Złote Malinki za najgorszy film, nagrode taka mozna nazwać Złotym Kartoflem ;)i pierwsi odbarowani to panowie K., pan G. i L. lol
Mike dnia 4 sierpnia 2006
Ja uważam, że zakaz fotografowania powinien dotyczyć wszystkich obiektów sakralnych i obowiązywać wyłącznie w czasie sprawowania liturgii. Później niech fotografują, byle tylko wyłączyli dźwięki generowane przez aparat cyfrowy.
Korniszon dnia 20 maja 2008