Pitbul czy bulterier?

27 czerwca 2006 – 11:59

“Dziennik”, 26.06.2006

Joanna Lichocka: Donald Tusk twierdzi, że ostatnie oskarżenia Jacka Kurskiego wobec PO to próba przykrycia ostatnich porażek PiS. Lider Platformy mówi też, że “pitbul urwał się ze smyczy i ugryzł swego pana”.
Jarosław Kaczyński: W Polsce powinien przyjść dzień, kiedy sądy zaczną być sądami i jeśli ktoś chce używać porównania kogoś do psa, to musi się liczyć z tym, że zapłaci potężne odszkodowanie. Ja wiem, że Kurski nie ma żadnych szans w sądach, ale to jest efekt ciężkiej zapaści naszego sądownictwa, a nie jakiejś sprawiedliwości. Ale gdyby było odwrotnie, gdyby to Kurski tak powiedział o Tusku, to byłby wielki skandal.

“Duży Format” 10.10.2005

Marek Sterlingow, Marek Wąs: “Trzy dni później, kończąc rozmowę w domu Jacka [Kurskiego], przytaczamy mu dialog Kaczyńskiego z Tuskiem po telewizyjnej debacie. Potwierdziliśmy w dwóch źródłach, że padło słowo s…syn.
Jacek Kurski: Lech tak o mnie powiedział? No, cóż. Mam cztery lata, żeby mu udowodnić, że naprawdę jestem potrzebny PiS. Bo robienie wyłącznie kampanii już mnie nie kręci. Będę bulterierem Kaczyńskich. Nie zawiodą się na mnie.

  1. 8 odpowiedzi na “Pitbul czy bulterier?”

  2. pitbul, bulterier, w sumie - jeden pies.

    rysiek dnia 27 czerwca 2006

  3. no, tak…
    no comments; bo i po co?
    może tylko; że szkoda Psów; do takiego g… porownywanych.
    ps.
    polecam to:
    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060627/kraj/kraj_a_11.html

    a znalezione dzięki:
    http://azraelk.wordpress.com/2006/06/27/dzis-o-pewnym-polityku/

    makowski dnia 27 czerwca 2006

  4. Klopoty ze zrozumieniem tekstu to przeciez specjalnosc PiSowskiej gory i ich wyznawcow.

    mariajuana dnia 28 czerwca 2006

  5. Z ciekawej lektury wywiadu z “Rz” wynika, że p.JK uważa porównanie go do Gomułki (tzn. stylu i “zapieniania się”,co było równie celne jak i może zbyt złośliwe) za równie karygodne jak zarzucenie komuś kradzieży, korupcji itp. a nawet jak karygodna jest sama kradzież i korupcja. To dowodzi albo słabej znajomości Kodeksów przez wykształconego prawnika, albo absolutnego cynizmu (+ absolutnej hipokryzji) albo rzeczywistej megalomanii (ja=godność Najjaśniejszej IV Rzplitej). Pewnie ten przypadek medyczny to miks wszystkich możliwości, także trzeciej. Bo jaki normalne polityk, który zwykle pracuje jakośtam od rana do nocy, ma czas na oglądanie odtworzenia nieprogramowego przecież wystąpnienia p.Niesiołowskiego i słuchania tego “rechotu sali”? Ktoś się tu chyba pompuje negatywnymi emocjami, robi sobie “kwadranse nienawiści” a to chyba chore…

    kaneis dnia 28 czerwca 2006

  6. On obraził bulteriery. Wrrrrrrrrredota.

    Mavindell dnia 28 czerwca 2006

  7. A propos psów-jak każdy wie zwierzęta te frywolnie oddają mocz w każdym miejscu o każdej porze. W związku z tym proponuje panu kaczyńskiemu (celowo z małej litery) na zmianę nazwy partii na pis pisane przez dwa “s” (jako, że dwaj bracia) - czyli PiSS. Dzięki temu intencje tej partii będą bardziej czytelne dla znawców języka angielskiego.

    Paweł dnia 30 czerwca 2006

  8. Jaki z Kurskiego bulterier! Co najwyżej ratlerek-obszczymurek. A pierwszy do pierdla powinien iść w takim razie pistowarzysz Zawisza za “sobaki” wygłoszone publicznie z trybuny sejmowej w poprzednim parlamencie.

    Andrzej dnia 2 lipca 2006

  9. To jest karykatura bulteriera, pitbul to zupełnie inna rasa i wygladem również bardzooo się różni.

    Magda dnia 26 listopada 2006

Wyślij komentarz