Stalin wiecznie żywy
20 maja 2006 – 03:05
Źródło: RMF (thx el_fuego)
Najpierw Lech Kaczyński powoływał się w swojej pracy doktorskiej na Lenina, teraz ożywił na chwilę Stalina. Na początku maja prezydent brał udział w konferencji “Wspólna wizja na rzecz wspólnego sąsiedztwa”, w czasie której spotkał się między innymi z prezydentem Gruzji, Saakaszwilim. 6 maja w czasie rozmowy w Polskim Radiu Lech Kaczyński powiedział “rozmawiałem z panem prezydentem Juszczenką, z panem prezydentem Dżagaszwili, prezydentem Gruzji”. Dżagaszwili to prawdziwe nazwisko Stalina. Posłuchać można tutaj. Polskie media przeoczyły wpadkę, zauważyły ją dopiero media rosyjskie.
21 odpowiedzi na “Stalin wiecznie żywy”
olsnilo mnie!!!!
przeciez kaczor to po prostu kretyn!!
on nie jest zly, trzeba go leczyc
drd dnia 20 maja 2006
Polskie media też otym wspomną to tylko kwestia czasu.Jak sie Majewski dowie…
kwa kwa dnia 20 maja 2006
W końcu dla profesora kaczora wsio rybka Dżagaszwili czy Sakaszwili. Ta trąba i tak nic nie kuma! Ważne dla niego, że jeździ limuzyną za publiczne pieniądze i puszy się przy tym jak indyk przed kopulacją
@mario dnia 20 maja 2006
(puszy się jak (indyk przed kopulacją)), czy
((puszy sie jak indyk) przed kopulacją).
Bo jeśli to drugie, to wypowiedź jest ochydna, perwersyjna, i powoduje uszczerbek na moim zdrowiu psychicznym..
Fu…. Kaczyński i kopulacja…
Homer dnia 20 maja 2006
Stalin nawet nie nazywał się Dżagaszwili, tylko DŻUGASZWILI.
Łukasz dnia 20 maja 2006
Bęcwał kwadratowy,tuman jakiego świat nie widział , no i to się nazywa poprawianie wizerunku przez “młode wilki duet Kamiński-Bielan” , tutaj nie ma co poprawiać tutaj trzeba wymiany. Młodzi chyba nie przewidzieli,że trafią na tak oporną materię!
Przemas dnia 20 maja 2006
A ja się nie dziwię. Był bez Jarka. Nie miał mu kto podpowiedzieć…
moroux dnia 20 maja 2006
wobec powyższego myślę, że teraz najrozsądniejszym rozwiązanie jest wysłać go na jakiś mecz ligowy… na Wiśle pewnie by sie wydzierał: CRA-CO-VIA, a na Legii: KO-LE-JORZ. a dalsze wypadki byłyby po prostu niefortunnym zbiegiem okoliczności
pozdrawiam wszystkich miłujących IV Rzesze, ups… RP oczywiscie
maciek dnia 20 maja 2006
Taki “profesor” i taką gafe strzelił
kokosz dnia 20 maja 2006
On się puszy, ale nie jak indyk. Puszy się, jak kaczka… No właśnie, gdyby Jarek był, to by mu podpowiedział.
Man dnia 20 maja 2006
lol, może chce nam wprowadzić stalinowskie metody? Nie podoba się? To wypad na Sybir!
adriana dnia 20 maja 2006
ej, co chcecie ? jeden i drugi ze wschodu, moze sie pomylic
zenobia dnia 20 maja 2006
szwili się myli
Homer dnia 20 maja 2006
Przydał by się kącik “Kaczyzmów” bo po trochu zaczyna bić Bush’yzmy
Gienek dnia 20 maja 2006
Wydawało się,że Wałęsę(był taki prezydent po podstawówce)nikt już w kategorii lapsusów językowych oraz bon mot’ów nie pobije.”Profesor” K. jest na najlepszej drodze do ustanowienia rekordu świata w tej-jakże mało zaszczytnej-kategorii.Może być lepszy od Bush’a,a nawet od kolegów partyjnych Brata,Romana i Andrzeja…
Co do “kącika kaczyzmów”:pomysł jest przedni,ale realizacja ryzykowna…
…zatkają się wszystkie pamięci świata…
qadam dnia 20 maja 2006
alez sie czepiacie, no jeden gruzin i drugi gruzin, co za roznica
ptasia_grypa dnia 20 maja 2006
hahaha, kolejna wtopa pana prezydenta. fuj!
kmarex dnia 21 maja 2006
Takie coś nazywa się freudowskim przejęzyczeniem. Po prostu niechcący nawiązał do swego prawdziwego idola. Uwzględniając Lenina w pracy doktorskiej - nawet mnie to nie dziwi.
Janko Walski dnia 21 maja 2006
ej, kacik kaczyzmow to znakomity plan, zaiste, acz kategorie nalezy nieco rozszerzyc, bo przeciez budowniczymi czwartej erpe sa nie tylko wicekaczka z superkaczka, ale tez np. romku-do-domku edukator, jacek k. zwany bulterierem, krwawy ludwik w kamaszach, minister zero, przemyslaw edgar… no tlum ich.
w sumie, po odnalezieniu najlepszych dotychczasowych kwiatow, starczy przeklejac z njusow:)
pzdr
guzik z ukladu
guziku dnia 21 maja 2006
Dla pana K. jedyny Sakaszwili jakiego zna to Grigori z Czterech Pancernych. Glowe daje,ze zanim pomlil Sakaszwilego ze Dzugaszwilim najpierw godzine nad tym myslal a potem doszedl do wniosku, ze jednak nazwisko Sakaszwili jest mu znane z filmu.
mariajuana dnia 21 maja 2006
Nie wiem czemu jak słucham superkaczora to mam wrażenie, że gada napity menel … czy on codziennie strzela sobie setkę, czy wewnętrzna głupota wychodzi mu na wierzch sposobem mówienia.
Poza tym … żeby prezydent w wywiadzie mówił: “znaczy się” w celu poprawienia swoich słów to ja przepraszam, ale niech rządzi moherami, a nie mną.
W takich momentach przychodzi mi na myśl reklama operatora z czerwoną łapką i słowa, które w niej padają “PALANTUNIO”
Aga dnia 21 maja 2006