Tanie Państwo
3 maja 2006 – 22:52
Źródło: opracowanie własne
Jarosław Kaczyński, 2005-02-14 (wykład)
Drugim oczywistym elementem jest potanienie funkcjonowania polskiego państwa. Mamy tu konkretny program. Proponujemy w nim likwidację bardzo wielu jednostek administracji centralnej, urzędów, poszczególnych inspekcji, fundacji, funduszów itd. Łączne oszczędności z tym związane powinny wynosić około 6 miliardów złotych.
Kazimierz Marcinkiewicz, 2005-11-10 (expose)
Sprawne państwo może być państwem tanim, to znaczy kosztującym podatników tylko tyle, ile dobrze zorganizowane państwo kosztować musi. Chodzi o stworzenie taniej, efektywnej i przyjaznej dla obywateli administracji. Oznacza to konieczność uproszczenia struktury, wyeliminowania dublujących się kompetencji i zadań, likwidacji instytucji o zbliżonych celach […] a także konsolidacje wielu urzędów i inspekcji państwowych w bardziej sprawne instytucje - jest naszą powinnością.
Kazimierz Marcinkiewicz, 2006-05-02 (Interia)
Powstanie ministerstwa gospodarki morskiej i rybołówstwa jest już przesądzone.
Podyskutuj na forum
.com


11 odpowiedzi na “Tanie Państwo”
tanie panstwo… ta… ogien krzepnie blask ciemnieje.
kmarex dnia 3 maja 2006
pomyliles rok ostatniego cytatu..
2006 zamiast 2005.
the404 dnia 3 maja 2006
Tanie państwo wg tych dupków pisowskich to zwykły chwyt retoryczny. Jak opcja polityczna, której celem jest absolutna dominacja państwa nad obywatelem, ograniczenie do minimum zdobyczy demokracji i społeczeństwa obywatelskiego oraz rządzenie przy pomocy urzędów, komisarzy, komisji i funkcjonariuszy partyjnych może spowodować potanienie państwa?! A czym będzie ta banda z PiS wynagragradzać swych poddanych i towarzyszy? Czym obdzieli wiernych koalicjantów z Samoobrony i innych koterii populistycznych? Czym będzie szantażować ogłupiałą z biedy gawiedź jak nie łaskami spływającymi z instytucji dobrego państwa. Jak wszyscy socjaliści Kaczory oraz ferajna ich wasali i dupowłazów będą dążyć do rozbudowania instytucji państwa a to kosztuje, bo musi kosztować. Pamiętajmy więc na przyszłość. Socjalistom, populistom i wszystkim innym politykom, którzy obiecują w wyborach, że zrobią nam dobrze powiedzmy “Pocałujcie mnie w dupę!”. Najlepiej dobrze to robi mi moja żona dziwczyna lub chłopak (do wyboru) . A ty socjalisto Kaczyński w klonie, Lepperze, Gertychu czy inny cymbale)sam sobie zrób dobrze w gabinecie masażu lub ręcznie, ale na własny koszt i ryzyko!!!!!!
@mario dnia 4 maja 2006
Tanie państwo z Opatrznością Bożą, mnożeniem ministerstw dla swojaków, limuzynami po 2 mln/szt., becikowym, armią prawicowych dupków, którym trzeba się odwdzięczyć publicznymi stołkami,
MaX dnia 4 maja 2006
taaa, niech sobie buduja te statki za pieniadze z parkingow… ale dlaczego w osobnym ministerstwie? tak jak jest sie nie da?
mariajuana dnia 4 maja 2006
tanie państwo? sugerowała bym od zrobienia coś z ta armią w ZUSie. tam dopiero idą pieniądza, dla każdej pani, którą funkcą jest przbicie pieczątki A, ale pieczątki B już nie przybije, to to musi zrobić pani, która ma osobny pokój, osobne toby papieru, spinaczy i innych bzdetów, za któe my płacimy, a jak człowiek potrzebuje coś załatwić, to i tak tylko jest odsyłany z pokoju 15a, do 30b.
ada dnia 4 maja 2006
MaX napisałeś dokładnie to co mialam napisać ja
Tang dnia 4 maja 2006
Podobno tylko krowa nie zmienia pogladów. Bo jak widać kaczka bardzo często…
gochaczos dnia 4 maja 2006
“pamiętacie jak mówiłem że zrujnuję was na końcu? kłamałem.”
Łukasz dnia 4 maja 2006
Ciekawe jakie jeszcze ministerstwa nam wyrosną jak LPR zostanie koalicjantem, bo chyba tych co jest trochę dla nich za mało.
Maggi dnia 5 maja 2006
Po prostu politycy inaczej rozumieją przymiotnik “tanie”. Znaczenie mocno zależy od ich pozycji w państwie.
Lektura na marginesie:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3271230.html
prixus dnia 5 maja 2006