Wywiad, którego nie będzie
28 kwietnia 2006 – 16:02
Źródło: Rzeczpospolita
4 kwietnia dziennikarze Rzeczpospolitej przeprowadzili wywiad z prezydentem. Wywiad był bardzo długi, ponad dwie i pół godziny. Chcieli opublikować jego fragment, na co otrzymali wstępną zgodę, jednak została ona wycofana tuż przed wysłaniem materiału do druku. Opracowali więc całość wywiadu i przesłali do autoryzacji. Zazwyczaj autoryzacja zajmuje 2-3 dni. Przez następne prawie 3 tygodnie pytali, kiedy dostaną autoryzację. Dopiero kiedy zapowiedzieli publikację tekstu na temat braku autoryzacji, tekst wywiadu otrzymali. Jednak nie był to już ten sam wywiad. Niektóre pytania skreślono. Inne pozmieniano. Zmieniono też ich kolejność. Z krótkich odpowiedzi powstały prawdziwe monologi. Rzeczpospolita zdecydowała, że nie będzie publikować produktu Kancelarii Prezydenta. Straciliśmy więc jedną z niewielu w ostatnich miesiącach szans na poznanie myśli prezydenta…
Podyskutuj na forum.
5 odpowiedzi na “Wywiad, którego nie będzie”
KAŻDY WYWIAD jest skracany, ma zmienianą koljeność i pytania. I to właśnie jest autoryzacje - te negocjacje. ŻADEN WYWIAD nie jest wprost zapisem z magnetofonu.
LAC dnia 28 kwietnia 2006
NIe staram się być złośliwy:Red.SpieprzajDziadu z wrodzoną sobie kurtuazją zasugerował myślenie…
qadam dnia 28 kwietnia 2006
Jakich mysli?
mariajuana dnia 28 kwietnia 2006
Hmmmm. Dziwne - Rzepa moze sobie pozwolic na opublikowanie wywiadu bez autoryzacji… Ma na tyle silna pozycje, ze nie powinno jej to zaszkodzic. Precedensy juz byly - glownie w Wybiorczej, ale jednak. Moze troche odwagi, redaktorze Gauden?
Mossak dnia 29 kwietnia 2006
Ja bym na miejscu Rzepy zrobił jak kiedyś Urban z wywiadem z Tymińskim. Opublikował wersję przed i po autoryzacji.
Tomek dnia 29 kwietnia 2006