Nieposłuszni na drzewo
28 kwietnia 2006 – 10:04
Źródło: Wyborcza
Na Świętym Krzyżu, w samym środku Świętokrzyskiego Parku Narodowego stoi dawny klasztor Benedyktynów. Jedno jego skrzydło zajmuje muzeum przyrodnicze. Pozostałą część budynku w 1936 objął zakon oblatów. Od lat 90. oblaci starają się o przejęcie muzeum. W 2002 Komisja Majątkowa, w której skład wchodzili przedstawiciele MSWiA oraz Kościoła uznała, że zakon nie ma podstaw, by żądać zwrotu budynków. Mógłby je przejąć, gdyby oddał je park narodowy. Ale misją parku jest edukacja, a muzeum nie ma gdzie przenieść. Na pomoc oblatom przychodzi Przemysław Gosiewski. Jeszcze przed wyborami prosi o interwencję ówczesnego ministra środowiska. Bez skutku. 7 stycznia “Echo Dnia” cytuje Gosiewskiego “Zrobimy wszystko, by całość klasztoru znalazła się w rękach misjonarzy oblatów.”. Na początku lutego zakonników odwiedza premier Marcinkiewicz. Na spotkanie z dyrekcją parku nie ma czasu. Oprócz budynku muzeum na szczycie znajduje się jeszcze budynek szpitaliku. Ogłoszony zostaje przetarg na jego najem. Na dzień przed jego rozstrzygnięciem nowy minister środowiska Jan Szyszko pisze do parku o bezpłatne przekazanie szpitalika oblatom “w związku z licznymi interwencjami poselskimi oraz duchowieństwa”. Dyrekcja odpisuje, że nie wstrzyma przetargu, bo inaczej nie może oddać majątku skarbu państwa. Przetarg zostaje w końcu unieważniony ze względów formalnych przez wojewodę. W lutym oblaci znów zwracają się o przekazanie szpitalika na cele sakralne. Dyrektor opiniuje wniosek negatywnie i 14 kwietnia ogłasza nowy przetarg. 20 kwietnia minister Jan Szyszko wręcza dyrektorowi odwołanie. Nie podaje przyczyn.
Podyskutuj na forum.
4 odpowiedzi na “Nieposłuszni na drzewo”
Biedni zakonnicy. Ilu jeszcze urzędników państwowych będą musieli skorumpować, żeby odzyskać mienie zagrabione przez zły park narodowy (wyciąć, spalić!). Dobrze, że przynajmniej Redemptoryści nie mają takich problemów.
Lorn dnia 28 kwietnia 2006
Jasio opowiada pani że ich kotka urodziła 6 kociaków i wszystkie należą do PiSu.
Po 3 tygodniach pani pyta Jasia jak tam kotki,czy dalej należą do PiSu, Jasio mówi że już nie, bo otworzyły im się oczy.
edek dnia 28 kwietnia 2006
Boże jak jeszcze długo będziemy musieli tolerować tych bolszewików pisowskich? Tych różnych Edgarów, Jarków, Ziobrów, za przeproszeniem wassermanów i innych bencwałów, gnomów, kmiotków oraz najzwyklejszych gówniarzy?
@mario dnia 28 kwietnia 2006
Dzisiaj wprawiłem w osłupienie kilkanaście osób. Wystąpiłem mianowicie w tej czarnej koszulce z pewnym słynnym cytatem, będącym jednocześnie nazwą tego portalu.
Chciało by się powiedzieć: “Opadłe kopary zwolenników PiSu - bezcenne”
el_fuego dnia 28 kwietnia 2006