Teatralne gesty

26 kwietnia 2006 – 18:52

Źródło: Wyborcza (thx berloo)

Jeden z bardziej znanych polskich reżyserów Jan Klata chce wystawić we Wrocławiu sztukę o powojennych losach Polaków i Niemców. Senator PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk jest zaniepokojona. Jest ona także prezesem Powiernictwa Polskiego, ogólnopolskiej organizacji przeciwstawiającej się zabiegom Niemców starających się o zwrot ich przedwojennych własności. Poprosiła listownie dyrektorkę Wrocławskiego Teatru Współczesnego Krystynę Meissner o udostępnienie scenariusza “by wyrobić sobie opinię”. Czemu tak? Mówi pani senator: “Misją naszych placówek kulturalnych utrzymywanych za pieniądze polskich podatników jest krzewienie kultury polskiej. Teatry mają opowiadać o Polakach i ich tragicznych losach. We Wrocławiu, tak jak u nas na Wybrzeżu, to skomplikowany temat. I właśnie dlatego trzeba dbać o prawdę historyczną i mówić o tym, co Polacy przeszli w czasie II wojny światowej.”

To już nie wystarczy sztukę zobaczyć i wyrobić sobie opinię. Trzeba sobie wyrobić opinię przed premierą. Ciekawe po co? Podyskutuj na forum.

  1. 2 odpowiedzi na “Teatralne gesty”

  2. No niestety jest to jasne jak świecące nam słoneczko :D

    Maggi dnia 26 kwietnia 2006

  3. Tej pisiarskiej paniusi senator cosik sie w łebku popieprzyło. Charakterystyczne jest - im mniej jakaś opcja polityczna ma społeczeństwu do zaoferowania tym bardziej otacza sie nimbem tajemniczości i znajomości wszelkiej prawdy objawionej i nieznanej. W gruncie rzeczy chodzi jednak o zwykłą próżność trzecioligowego prowincjonalnego polityka.

    @mario dnia 26 kwietnia 2006

Wyślij komentarz