Zakazana kaczuszka

13 kwietnia 2006 – 11:57

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Elbląski rzeźbiarz Waldemar Cichoń miał zaprezentować swoje dzieła na wystawie w Krakowie. Jedna z jego prac, pod tytułem “Kaczka Dziwaczka”, składająca się ze szpitalnej kaczki z nałożoną na szyję opaską z materiału przypominającego moher, została wycofana z wystawy przez jej komisarza, Piotra Biesa. Czemu została wycofana? Tłumaczy komisarz “Uważam, że ze względu na formę jest to coś żenującego, słabego. Po prostu nie miało to nic wspólnego ze sztuką. Dyplom ukończenia wyższych studiów artystycznych nie uprawnia do przypisywania taniemu, sztubackiemu dowcipowi wartości jakimi charakteryzuje się sztuka.”

Pan Cichoń jest niewidomy. Czy to oznacza, że tą sprawą zajmie się KRRiT tak jak zajęła się sprawą Magdy Buczek?

A oto i sama omawiana instalacja - zdjęcie z krakowskiej Wyborczej, thx ulaba!

Kaczka sanitarna

  1. 17 odpowiedzi na “Zakazana kaczuszka”

  2. nie ma to jak wolność słowa

    ostry dnia 13 kwietnia 2006

  3. Najlepsze jest to, że zrobili mu tym przysługę. Gdyby tego nie zdjęto z wystawy to by nikt nawet o tym dziele ani o wystawie nie słyszał. Cenzorzy nie mają za grosz wyobraźni.

    el_fuego dnia 13 kwietnia 2006

  4. Proszę jaką piękną reklamę zrobili niewidomemu rzeźbiarzowi :D

    Maggi dnia 13 kwietnia 2006

  5. No nie przesadzajcie! Pan Cichon nie jest swiety jak Madzia B. wiec nie jest to sprawa dla KRRiT. :-)

    mariajuana dnia 13 kwietnia 2006

  6. Komisarz wystawy musi być słuchaczem radia , którego nazwy nie wolno wypowiadać , a poza tym jak jego nazwisko wskazuje “ZBIESIŁ SIĘ” na widok kaczki w moherze.Dobre!

    Przemas dnia 13 kwietnia 2006

  7. Myślę, że komisarz Bies powinien zapłacić niewidomemu artyście odszkodowanie za szkalowanie go publicznie i nabijanie się z jego ułomności ;)
    Myślę również, że powinniśmy wystrzelić w kosmos wszystkich zwolenników PiSu, może naczniemy już teraz, powolutku?
    Samo- PiS !?
    Sado - Maso ! nie, ja nie jestem, dziękuje za taką przyjemność.

    Tang dnia 13 kwietnia 2006

  8. Pan Bies to jeszcze nic… Dzisiaj jakiś satyryk z Radio Muzyka Fikcja FM stwierdził, że “Niby-artysta powinien sobie założyć tę niby-kaczkę na swojego ptaka”. To się już chyba kwalifikuje na milionik grzywny, zgodnie z taryfikatorem Krajowej Rady… Nie rozumiem też oburzenia koneserów Sztuki przez duże ‘S’ z różnych for internetowych - według mnie, ta kaczka nie miała być dziełem życia p. Cichonia, lecz tylko drobnym żartem, czymś takim jak limeryk dla pisarza… lepiej najpierw zapoznać się z innymi rzeźbami tego twórcy, bo warto…

    ulaba dnia 13 kwietnia 2006

  9. Pan komisarz wystawy miast opowiadać bzdetne historyjki powinien oświadczyć “Proszę państwa, z racji tego że jestem posrany ze strachu przed rewolucjonistami z PiS i innych fundamentalistami, nie będę rzeźby prezentował”. A tak jest zwykłym galicyjskim posrańcem.

    @mario dnia 13 kwietnia 2006

  10. Albo człowiekiem o politycznej karierze marzącym… W końcu przyda się ktoś, kto weźmie za mordę tych rozpasanych artystów z jakimiś tam ich dyplomami.

    dziwaczka dnia 13 kwietnia 2006

  11. mozebyscie umiescili autentyczne zdjecie komentowanej instalacji a nie marna kopie ;) ?

    jeru the ddamaja dnia 13 kwietnia 2006

  12. juz nie przesadzajmy. szpitalna kaczka z moherkiem to nie jest zadna sztuka. gdyby nie nasze jasnie oswiecone rodzenstwo taka instalacja nic by nie znaczyla. mozna ja traktowac jak komentarz do sytuacji politycznej i nic wiecej. w tym akurat przypadku musze poprzec komisarza wystawy.

    marcin dnia 13 kwietnia 2006

  13. Jeśli ktoś dysponuje zdjęciem oryginału, to bardzo chętnie opublikujemy.

    Administrator dnia 13 kwietnia 2006

  14. to ja zaraz wyślę maila do Was ze zdjęciem opublikowanym dzisiaj w krakowskiej “Wyborczej”…

    ulaba dnia 13 kwietnia 2006

  15. Nie no !!!! Kaczuszka jest w dechę :D :D :D A ten kolor moheru jaki dżezi :D

    Maggi dnia 13 kwietnia 2006

  16. Aż mi wstyd że tacy ludzie (jak ten komisarz) mieszkają w grodzie Kraka…ehhh.

    waldiamiga dnia 13 kwietnia 2006

  17. Hej, poczytaj sobie tę oto stronkę:
    http://gonline.wm.pl/DZEL_03.PDF
    pozdrawiam.
    Wielbicielka talentu (i) Mistrza

    Katarzyna dnia 21 kwietnia 2006

  18. uwielbiam tego pana Cichonia, zdobył od razu moje serce swoim ready-made’em. Heh, szkoda, że w zaściankowej Polsce, gdzie tego typu działania wciąż bulwersują…:( W USA w 1917r. Marcel Duchamp - francuski czołowy działacz dadaizmu, “ojciec chrzestny” neoawangardy, prześmiewca mieszczańskiego stylu życia i tradycyjnie pojmowanej sztuki, również chciał wystawić swój (lecz pod nazwiskiem Richarda Mutta-fabrykanta urządzeń sanitarnych) pisuar o wdzięcznej nazwie “Fontanna”, i również mu tego zabroniono. Ale było to w roku 1917., potem stało się przełomem w dotychczasowym pojmowaniu sztuki, stało się elementem skłaniającym do refleksji nad sztuką w ogóle, trafiło do podreczników i zapisało sie na kartach historii sztuki, o tym uczą teraz na akademiach sztuk pięknych. Tyle że Polska zawsze pozostanie w tyle o jakieś 100lat za krajami Zachodu, nie wspominając o mentalności Polaków, której nawet ślimak nie doścignie:(. …A może by tak założyć Salon Niezależnych, na wzór tych salonów z minionych stuleci, które prezentowały sztukę i nie-sztukę nieakceptowaną przez krytykę, muzealników, galerników i ogólnie przez cały establishment artystyczny, i tam prezentować “dzieła” podobne do “Kaczki Dziwaczki” Cichonia ??? Może i o nim kiedyś będą uczyć na uczelniach ???

    aneczku dnia 19 września 2006

Wyślij komentarz

jeśli akceptujesz te zasady