Lech “Wiem co mówię” Kaczyński
2 lutego 2006 – 18:55
Źródło: Obserwacja własna, Cytat z TVN24, 25.09.2005
Justyna Pochanke: Dokąd pojechał by pan z pierwszą wizytą prezydencką, taką symboliczną, przez to, że pierwszą, jako prezydent. […] Jak zadałam to pytanie autorytetowi, dla mnie niekwestionowanemu - Władysławowi Bartoszewskiemu, nie wahał się ani sekundy.
Tusk: Powiedział Berlin?
Pochanke: Nie. Waszyngton.
Kaczyński: Ja tu się zgadzam akurat w tej sprawie z panem Bartoszewskim.
[..]
Pochanke: I Lech Kaczyński to samo pytanie panie prezydencie.
Kaczyński: Dlaczego Waszyngton? Dlatego, że to jest dla nas główny partner strategiczny.
Wygląda na to, że zapamiętał tylko, że stolica, do której się wybiera, zaczyna się na “W”. I tak wyszło na Watykan…
.com


6 odpowiedzi na “Lech “Wiem co mówię” Kaczyński”
a tu niespodzianka, no może nie z Watykanu, ale zawsze : http://strachprzed.blox.pl/html/1310721,1114114,13.html?840126
joe255 dnia 2 luty 2006
powiem tylko jedno…
wkrótce akcja wlepki.
a na wlepce?
CHWDPiS
adam dnia 2 luty 2006
tego się już nawet nie da komentować… to jest porażka… a jeśli mnie pamięc nie myli to druga wyzyta też była w niezwykle srategicznym państwie, o którego względy musimy zabiegać, i od którego zależy los Polski miaowicie… Czechy … no ale skoro nasz pam Prezydent nie zna żadnego cywilizowanego jezyka (angielski, francuski, imiecki etc.) to niem się czemu dziwić ze boi się podróżować… on wie że po Kwaśniewskim jeszcze długo bedzie wypadać blado…
Hamiak dnia 3 luty 2006
Nasz Szanowny “spieprzaj dziadu” prezydent przez cala kadencje bedzie wypadal blado. No ale jego fizycznie trudno zauwazyc a co dopiero mowic o innych sprawach
mariajuana dnia 3 luty 2006
do mariajuana: zgodnie z obecnymi trendami powinienem napisać - módlmy się o to by nie był pośmiewiskiem przez cała kadencje… amen
Hamiak dnia 3 luty 2006
Normalnie, wzial co bylo. A co - myslicie ze do Busha to sie latwo mozna wcisnac?
Roni Bydlak dnia 6 luty 2006