Jak PiS swoich wrogów regularnie reklamuje

8 lutego 2010 – 23:03

Politycy PiS nie mogą przeżyć dnia bez zareklamowania swoich oponentów. A to robią reklamówki, w którym występuje tylko logo PO, a to opowiadają o tym, jaka ta Platforma zła, a to znowu szukają dziury w całym. Tym razem poszło im całkiem nieźle, a wszystko dzięki niezawodnemu Waszemu Dziennikowi.

Zacytujemy tylko najsmaczniejsze fragmenty:

W czasie najbliższych obrad Sejmu posłowie Prawa i Sprawiedliwości publicznie zapytają przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetynę, czy politycy tej partii są zaangażowani w skierowaną przeciwko PiS prymitywną kampanię internetową na portalu Facebook “Zrobimy wszystko, aby PiS nie wrócił już do władzy! Kampania społeczna”. Jak już informowaliśmy, w ramach akcji, której organizatorzy nie wiadomo, na jakiej podstawie, przypisują sobie przydomek “kampania społeczna”, zamieszczane są obraźliwe, a nawet wulgarne wpisy i fotomontaże pod adresem polityków i wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Członkinią grupy była chociażby poseł PO Agnieszka Pomaska, a niektórzy uczestnicy kampanii jawnie deklarują się jako zwolennicy partii Donalda Tuska. – Będziemy oczekiwać wyjaśnień ze strony PO, czy posłowie tej partii są zaangażowani w kampanię. Postawimy takie pytanie przewodniczącemu klubu PO w najbliższym tygodniu – powiedział nam rzecznik PiS Mariusz Błaszczak.

Andrzej Duda, minister z Kancelarii Prezydenta RP, prawnik, zapowiada, że kancelaria przeanalizuje całą akcję i jeśli będzie trzeba, zawiadomi prokuraturę. – Takie akcje uważam za prowokacje pojawiające się w związku ze zbliżającymi się wyborami i pogarszającą się sytuacją Platformy Obywatelskiej. Uważam, że są to próby prowokowania prezydenta, zwłaszcza wzmocnione tym, że działania posła Janusza Palikota i cały szereg postępowań podjętych z inicjatywy różnych podmiotów w tych sprawach, kiedy ewidentnie obrażano prezydenta RP, jest przez prokuraturę umarzanych – twierdzi minister.
W opinii przewodniczącej Klubu Parlamentarnego PiS poseł Grażyny Gęsickiej, taka akcja oznacza, że ktoś widzi powód, aby ruszyć na “wojnę antypisową”. – Będziemy analizować te treści i jeśli są takie, które stanowią przestępstwo, to będziemy reagować – ostrzega. – To przykre, że nowe technologie są wykorzystywane do ataków poniżej granic kultury, a być może także przekraczające normy prawne – dodaje.

Przepraszamy za obfite cytaty, ale trudno cokolwiek wyciąć. Zapraszamy także do wklejania w komentarzach co bardziej kulturalnych komentarzy zwolenników PiS-u z różnych miejsc internetu.

PS. Co w tych ludziach siedzi, że każdego przeciwnika PiS-u automatycznie zapisują do Platformy? Może chodzi o to, że na PiS głosują wszyscy, łącznie z połączonymi w bratnich duchu walki klasowej komunistami?

Dokumenty dokumentami, prawdę i tak zna tylko Jarosław

8 lutego 2010 – 15:13

Z opublikowanego dzisiaj stenogramu z posiedzenia komisji antyhazardowej (thx lindsay):

Poseł Sławomir Neumann:
Panie premierze, mamy tu pewien problem, ponieważ w całych pracach zespołu pani Zyty Gilowskiej Totalizator Sportowy nie mówił o tym, że będzie inwestorem w Narodowym Centrum Sportu, tylko o tym, że wprowadza się nową grę, czy daje się szansę wprowadzenia nowej gry, jaką jest wideoloteria, i obniża się jej podatek. O tym, że będzie inwestorem w Narodowym Centrum Sportu, ta idea powstała miesiąc po spotkaniu u pana w kancelarii.

Pan Jarosław Kaczyński:
Panie pośle, pan pewnie odwołuje się do jakichś dokumentów.

Poseł Sławomir Neumann:
No, takie mam zadanie, panie premierze.

Pan Jarosław Kaczyński:
Z natury rzeczy, no, rozumiem pana, natomiast ja panu mówię, jak było naprawdę.

Zapraszamy wytrwałych łowców do lektury całości stenogramu i przekazania nam równie trafnych kąsków.

Jak Lech Kaczyński skład grupy G20 zmieniał

3 lutego 2010 – 10:06

Nasz prezydent postanowił iść w ślady swojego ważniejszego brata i wyraził łaskawe oczekiwanie, że grupa G20 zmieni swoje zasady i przyjmie Polskę do swojego grona:

Miejsce mojego kraju jest w G20. [...] Polska gospodarka jest, według naszych obliczeń, 18. na świecie. Nie będę, nie zamierzam jako prezydent Rzeczypospolitej owijać tu spraw w bawełnę – miejsce mojego kraju jest w G20. [...] To jest postulat prosty, raz – wynikający z rozmiarów polskiej gospodarki, dwa – wynikający z tego, że Polska jest największym krajem pewnego regionu i największym krajem, który przeżył pewną historię, tą historią jest historia transformacji.

Z uporem godnym nauczyciela w szkole dla opornych zacytujemy ten sam fragment informacji o grupie G20 co ostatnio:

There are no formal criteria for G-20 membership and the composition of the group has remained unchanged since it was established.

Jak możemy się tylko domyślać, to brak czasu lub intryga PO sprawiła, że prezydent do tej pory nie zapoznał się z zasadami stworzenia tej grupy i dlatego wraz z bratem stara się zmienić bieg historii. Życzymy wytrwałości i cieszymy się, że bracia Kaczyńscy nie walczą o wpisanie Polski do ASEAN-u (thx Jendras).

Jak odezwać się trzy razy za 14 tys. PLN

29 stycznia 2010 – 21:25

Jak donosi serwis tvp.info, europosłowie z lubością dorabiają w polskim Sejmie. Za każdą obecność na posiedzeniu Sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej Parlament Europejski płaci 298 euro. Z tej możliwości dorobienia do skromnej pensji europarlamentarzysty korzysta 29 z 50 europosłów. Liderem jest Zbigniew Ziobro, który zarobił już ok. 14 tys. PLN. Dzielnie gonią go Tadeusz Cymański (PiS), Janusz Wojciechowski (PSL już też PiS), Paweł Zalewski (PO) i Ryszard Czarnecki (PiS). Jak twierdzi wiceprzewodniczący komisji, Tadeusz Iwiński z SLD:

Szczerze mówiąc, pożytku wielkiego z europosłów nie ma. Rzadko zbierają głos, a jeśli już, to w kwestiach banalnych. Komisja nie pracowałaby gorzej bez ich obecności.

Jak policzyli dziennikarze, Ziobro w trakcie 12 posiedzeń komisji zabrał głos 3 razy. Zawsze lepiej 12 razy się podpisać i 3 razy odezwać za 14 tys. PLN niż raz skłamać za 300 PLN.

Nowa wizja świata wg PiS

29 stycznia 2010 – 17:50

Widać już pierwsze efekty pracy Zespołu Pracy Państwowej. Eksperci PiS-u zasiedli i uradzili, że trzeba zdecydowanie wprowadzić w Polsce zakupy przez internet i wyszukiwanie ofert pracy przez internet – dowód w filmie poniżej. Wg nas zdecydowanie trzeba pozwolić zasiadającym w ZPP pierwszy raz w życiu wejść do internetów i zorientować się, na czym te internety polegają.

PS. Autor filmu mógłby skorzystać z narzędzi do sprawdzania pisowni i nie stawiać tylu kropek – “Hiszpański w 6. miesięcy” lub “Zamówienie nr. …”

Tusku! Musisz! Czyli starcie wojownika z amatorem lodów made in PO

29 stycznia 2010 – 11:14

[Poniżej zamieszczamy artykuł z oficjalnej strony www.pis.org.pl. Bez komentarza, bo komentarz tu niepotrzebny. Zrzut ekranu tutaj.]

Tusku! Musisz! Czyli starcie wojownika z amatorem lodów made in PO

Lud zadrżał! Donald Tusk powiedział, że nie będzie kandydował na stanowisko prezydenta RP. Ale powiedzmy sobie szczerze – Donald Tusk tylko powiedział, że nie będzie kandydował. Politycy z PO składali w przeszłości szereg innych obietnic, wcale nie zamierzając ich dotrzymywać. To niby dlaczego nie wolno mi spekulować, czy jest to prawdą czy też nie? Bo realnie, to dzisiaj o godzinie 11 padły tylko słowa i nic więcej. W dogodnym momencie Donald Tusk może powiedzieć: a kuku! Chcę zamieszkać w pałacu!

Ale Tusk potrafi być też niezłym wesołkiem! Rozbawił mnie tym powiedzeniem, że „ich jest dwóch”. No tak, ale trzeba pamiętać, że owszem Tusk jest w liczbie „sztuk jeden”, jak mawiał mój sierżant z wojska, ale za to uzbrojony, jak amerykański komandos: służby specjalne takie, siakie i owakie, cały aparat rządowy i większość w Sejmie (do spółki z PSL) no i jeszcze sprzedajne media, w większości terytorialnie tylko polskie. Media dzielnie wspierają rząd bezlitośnie ścigając wredną opozycję, która snuje swoje imperialistyczne czyli pisowskie knowania po to, aby dokuczać rządzącym. A ci, jak powszechnie wiadomo, chcą Polakom zrobić dobrze. Żeby im było dobrze tak!

A media w Polsce zachowują się bardzo nietypowo. Jak na Europę. Czyli zamiast patrzeć rządzącym na ręce, ochoczo zatrudniają się u premiera Tuska, jako dodatkowa siła policyjna używana do pacyfikowania opozycji. No i rzetelnie pałuję tę opozycję już od ponad dwóch lat, a kasiora od wdzięcznych agend rządowych płynie. Spadek zaufania Polaków do mediów też.

A żeby już było całkiem tragikomicznie, to jeszcze niektórzy artyści opluwają opozycję ile wlezie. Na przykład pan Olbrychski, człowiek za wszelką cenę szukający poklasku, jest absolutnie przekonany, że aktualnie Polską rządzi PiS, a premierem jest Jarosław Kaczyński! Inny artysta, uporczywie uważający się za muzyka, bredzi. W podtekście zazdrości Dodzie i Joli Rutowicz.
Zatem dzisiaj od 11 przed południem już wiemy, że może być i tak, iż ktoś z oddanych towarzyszy krzyknie „Tusku musisz!”. A Tusk na to: „Słyszycie? Muszę!”.

Jest tylko jeden problem: Kaczyńscy to wojownicy, a Tusk to cherlawy amator kręconych lodów!

Jak manipuluje się sondażami – ciąg dalszy i dowody

27 stycznia 2010 – 14:06

Poniżej pokażemy na bardzo prostym przykładzie, jak administrator głosowania na stronie www.prezydent.iblogger.org manipuluje sondażem.

Każda opcja odpowiedzi w sondażu ma swój unikalny identyfikator. Można go zobaczyć w kodzie źródłowym strony. Jeszcze ok. godziny 13 identyfikatory odpowiedzi wyglądały tak:

PDI_answer12439394 Lech Kaczyński
PDI_answer12439395 Donald Tusk
PDI_answer12439396 Jerzy Szmajdziński
PDI_answer12439397 Andrzej Olechowski
PDI_answer12439398 Andrzej Lepper
PDI_answer12439399 Janusz Korwin-Mikke
PDI_answer12439400 Piotr Ikonowicz
PDI_answer12439401 Marek Jurek
PDI_answer12439402 Kornel Morawiecki
PDI_answer12439403 Tomasz Nałęcz
PDI_answer12439404 Ewa Kierzkowska

Kolejne osoby miały kolejne identyfikatory odpowiedzi. Sondaż nie był jeszcze zmanipulowany. Zobaczmy, jak wygląda teraz:

PDI_answer12439394 Lech Kaczyński
PDI_answer12439395 Donald Tusk
PDI_answer12439396 Jerzy Szmajdziński
PDI_answer12439397 Andrzej Olechowski
PDI_answer12439398 Andrzej Lepper
PDI_answer12439399 Janusz Korwin-Mikke
PDI_answer12453433 Piotr Ikonowicz
PDI_answer12439401 Marek Jurek
PDI_answer12439402 Kornel Morawiecki
PDI_answer12439403 Tomasz Nałęcz
PDI_answer12439404 Ewa Kierzkowska

Zwróćcie uwagę na zmianę przy nazwisku Ikonowicza. Oznacza ona, że poprzednią odpowiedź, wraz ze wszystkimi oddanymi na nią głosami, skasowano i dodano nową w identycznym brzmieniu – lecz z nowym, wyzerowanym licznikiem.

Każdy może zajrzeć w kod źródłowy strony i sam sprawdzić kolejność numeracji na www.prezydent.iblogger.org. Pozdrawiamy serdecznie bezstronnego administratora tamtego serwisu.

Czytelników SpieprzajDziadu zapraszamy do oddawania swoich głosów w ramach walki o prawdę w internecie – dla ułatwienia zamieściliśmy ten sondaż w pasku po prawej stronie.

Aktualizacja: Z nieznanych nam przyczyn administrator www.prezydent.iblogger.org nie chce, by czytelnicy SpieprzajDziadu mogli głosować w jego ankiecie i ją podmienia na inną. Mamy więc do czynienia z tradycyjnym podejściem – analizujmy sondaże, w których głosowali tylko zaprzyjaźnieni internauci (tak jak ze słynnymi internautami z poniedziałku).

Ile są warte sondaże internetowe

27 stycznia 2010 – 11:36

Wśród prawicowych uważających się za prawicowych internautów bardzo popularny jest ostatnio sondaż internetowy zamieszczony na witrynie www.prezydent.iblogger.org. Sondaż, w którym regularnie wygrywa Lech Kaczyński a Donald Tusk jest daleko z tyłu. Sondaż prowadzony przez poważną firmę, jaką jest PollDaddy. Zabezpieczony przed wielokrotnym głosowaniem z jednego adresu. Sondaż, w którym między 10 a 11 rano Piotr Ikonowicz awansował z 5 na 25% poparcia. Wierzcie sondażom internetowym!

sondaz

Brudne chwyty

25 stycznia 2010 – 10:51

Trafiła w nasze ręce trafiła okładka Angory (prawie jak Agory) z 31go stycznia 2010 (ah te podróże w czasie). Pokazuje ona, jak środowiska związane z wiadomymi podwórkami traktują prezydenta. Spójrzcie sami.

slupek

Szybka zmiana stanowiska

24 stycznia 2010 – 11:56

Wczoraj z lekkim zaskoczeniem zobaczyliśmy na głównej stronie serwisu www.prezydent.pl następujący artykuł:

v1

Zdanie “Uhonorowanie Bandery jest sprawą wewnętrzną Ukrainy” było bardzo nie w stylu Kancelarii Prezydenta. Na dokładkę jako główny, promowany artykuł? Niemożliwe. I faktycznie, artykuł wkrótce zniknął, a na jego miejscu pojawiło się dużo słuszniejsze stanowisko.

v2

Teraz wygląda dużo lepiej. A poprzednią wypowiedź Wypycha całkiem usunięto z serwisu – jeśli czegoś nie widać, to znaczy, że nigdy nie istniało. Proste. I pewnie wcale nie chodziło o liczne protesty po tej wypowiedzi. Gdyby nie to upierdliwe SpieprzajDziadu, to nikt by nawet nie zwrócił uwagi, jak szybko ewoluuje polityka zagraniczna Kancelarii Prezydenta.